Jump to content

B.C. Cieślik [bespoke Warszawa]


Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Temat czas zacząć ...

Opis zamówionych butów jestem zmuszony przedstawić w kilku wpisach ze względu na brak czasu do załatwienia tego za jednym zamachem - wybaczcie.

 

*********

 

Zapewne zastanawiacie się dlaczego postanowiłem skorzystać z oferty firmy B.C. Cieślik?

 

Ponieważ ja się zastanawiałem jak będzie wyglądał warszawski (i siłą rzeczy polski) rynek butów na miarę jak zabraknie żyjących mistrzów, jak wiemy zaawansowanych wiekowo. Co gorsza - nie możemy liczyć na zastępstwo pokoleniowe....

 

Na spotkanie umówiłem się w czasie majówki. Wybrałem się z gotowym planem zamówienia butów z zamszu, które były pokazane w Ofertach jakiś czas temu. Abym nie pobłądził wśród bloków na Ochocie, Pan Bartłomiej Cieślik wyszedł mi na spotkanie. Zostałem zaskoczony młodym wiekiem Pana Bartłomieja, który pośpieszył z wyjaśnieniem, że w szycie butów jest jeszcze zaangażowany ojciec, który jest szewcem z zawodu. Dotarliśmy do prywatnego mieszkania, gdzie mieliśmy porozmawiać o moim zamówieniu. W sumie dobrze, że akurat tego dnia miałem na sobie buty od TJ, ponieważ na spotkaniu na tema butów nie było mi dane zobaczyć na żywo ani jednej pary gotowych butów. Od razu powiem, że nie wiem czy bym się zdecydował na zamówienie gdyby nie jedna z pierwszych informacja, że firma pozyskała do współpracy porządnego kopyciarza. Kopyto to więcej niż 50% sukcesu. Zapewne dlatego, w jakimś stopniu, zaprezentowane w ofertach zamszaki wywołały moje zainteresowanie. Generalnie ciężko jest rozmawiać z rzemieślnikiem o jego produktach nie mogąc ich zobaczyć na miejscu, w czasie spotkania. Jak wówczas tłumaczyć różne niuanse zamówienia? Mam nadzieję, że to był jeden z niewielu tego typu przypadków... Akurat w moim przypadku sytuacje ratowało również to, że wiedziałem jaki konkretnie model mnie interesuje. Postanowiłem dalej kontynuować to zamówienie, które w świadomości jeszcze bardziej mi urosło do zamówienia podwyższonego ryzyka, bo tak je faktycznie traktowałem, od samego początku, biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw. I dalej ...

 

Chociaż interesował mnie taki sam kolor zamszu, z chęcią obejrzałem próbki w innych kolorach. Niestety nie mogłem zobaczyć skóry podeszwowej, ale wierząc na słowo zdecydowałem się na taką jaka była na warsztacie (alternatywą było dla mnie dostarczenie podeszw Rendenbacha z moich zasobów, ale ostatecznie nie zdecydowałem się przy tym "rozpoznawczym" zamówieniu)

 

C.D.N

 

img0804mp.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Link to comment
Share on other sites

ciąg dalszy ...

 

muszę Wam powiedzieć, że byłem zaskoczony kiedy usłyszałem, że jeden but robił syn a drugi ojciec (nie pamiętam który). Nie jest to dobra praktyka ponieważ mogą wystąpić różnice w wykonaniu. I tak myślę jest tym razem.

 

oraz biorąc pod uwagę , ... Ponieważ lewą stopę mam krótszą i mniejszą w podbiciu (obwód) o jakieś 5mm, lewy but nie jest identyczny jak prawy. Skoro bespoke to bespoke. Natomiast wiąże się z tym kilka różnic -niezamierzonych rzecz jasna, a raczej warsztatowych:

 

1. w lewym bucie nosek wewnętrzny (skóra nadająca kształt i usztywniająca nos buta, leżąca pomiędzy skórą wierzchnią a futrówką) jest dłuższy niż w prawym (zapewne przygotowane były dwa identyczne kawałki, mimo różnic w obu butach - chociaż niewielkich swoją drogą). Ten parametr ewidentnie odjechał i usztywnienie noska (lewego buta) kończy się już na kostce dużego palca (co nawet na zdjęciu z pierwszego wpisu widać a poniżej podkreślam). W noszeniu butów (wygoda) to mi nie przeszkadza, natomiast w miejscu gdzie skóra pracuje tworzy się zdecydowanie odznaczające się zagięcie. W prawym bucie nosek wewnętrzny kończy się tam gdzie powinien i odznaczenia tak widocznego nie ma. Natomiast jest jeszcze inna kwestia. Nie wiem na ile to w jakimś stopniu problem cienkiej skóry, ale te noski wewnętrzne powinny być przy brzegach bardziej ścienione (np. można o tym przeczytać u Vassa, str. 137) dając efekt łagodnego przejścia, niezauważalnego (zwróćcie uwagę np. na zdjęcia lotników od TJ - tam nie widać gdzie się kończy usztywnienie noska). BTW - skóra usztywniająca nosek (i piętę) nie jest tak sztywna jak w butach TJ - do tego jeszcze wrócę przy opisywaniu pięty.

 

Opisane powyżej "uwagi" są jak najbardziej do usunięcia w przyszłych realizacjach innych klientów (i może kiedyś i moich) i powinny być asap opanowane.

 

ponownie muszę napisać C.D.N z braku czasu.

w kolejnych wpisach:

podeszwa

obcas,

pięta

wnętrze buta

wygoda w chodzeniu

prawidła

 

już teraz dodam, że to zamówienie + możliwość jego opisania dają mi dużo radości (pomimo tych uwag o których piszę oraz faktu że za buty zapłaciłem jak za przyzwoite RTW) ponieważ wierzę, że przyczyni się do popchnięcia firmy w kierunku walki o coraz lepszą jakość, na czym wszyscy skorzystamy.

 

pozdr

D

 

img0804nosek.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Edited by damiance
Link to comment
Share on other sites

Damian, na Twoich recenzjach skorzysta sama firma przede wszystkim, bo czuję, że wydźwięk ogólny wpisu pozwala pozytywnie myśleć o przyszłości. Dalej skorzystają w naturalny sposób potencjalni klienci, ale i Ci, którzy dopiero się uczą i przymierzają się do pierwszych poważnych realizacji.

 

Jest tu taki jeden, co mu bardzo kibicuję szczególnie, bo okrutnie ambitna bestia jest i od razu chce ideał stworzyć :)

Mam nadzieję, że przyjdzie moment, w którym zaskoczy wszystkich :)

 

No, ale wracając do tematu - mam prośbę o 2 informacje dodatkowe:

 


     
  1. Napisz proszę coś na temat samej skóry - jakość, źródło, odczucia, wrażenia (kolor mi się widzi - wygląda na miękką i przyjemną w dotyku - czy tak jest w istocie? :) )
  2. Czy możesz polecić dobrych kopyciarzy, których robota jest jak widać nie do przecenienia w całym procesie?

 

pozdrawiam i dziękuję za reckę, czekając na kolejny docinek :)

Link to comment
Share on other sites

2. podeszwa

 

użytkuję buty bardzo krótko i trudno teraz coś powiedzieć o trwałości podeszwy.

Co do wykonania. Chciałem aby podeszwa na śródstopiu była wypukle wyprofilowana. Jest.

Jak widać na zdjęciach sama podeszwa ma niejednolity kolor. Szewc mówił o efekcie marmurka (dzięki nieznanej mi bliżej technice olejowania skóry).

 

img0818me.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

 

 

To co jeszcze wyraźnie widać to ciągnący cię kanał w którym jest ukryta dratwa łącząca podeszwę z pasem. Szewc nie namacza skóry podeszwowej i nie trzyma jej w wilgotnym stanie przed zabraniem się za czynność łączenia z pasem.

 

[Vass pisze o namaczaniu skóry (podeszwowej i pasa) i trzymaniu jej przez 24h w gazecie, aby była wilgotna. Ułatwia to pracę nad podeszwą. Tak też pracuje TJ].

 

Praca na suchej podeszwie - między innymi (nie wiem czym i jak cięty był kanał) - odpowiada za to, że kanał po zaklejeniu i wyschnięciu nie jest cienką i zamkniętą linią, a powinien. Tutaj kanał wygląda na zaklejony. Na pewno nie jest zamknięty (może to też kwestia grubości dratwy).

 

img0808mg.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

W tym modelu buta, gdzie przeszycie podeszwy nie jest elementem ozdobnym, w samym pasie (patrząc od strony cholewki) mógłby też być cienki kanalik kryjący cienką dratwę. W tej parze, jak się spojrzy na pas to widać w głębi przeszycie. Jest to oczywiście kwestia estetyczna i warsztatowa. Bardziej niż to widać miejsce na pasie które nie było pomalowane.

 

podeszwapas.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

pozdrawiam,

D

 

 

p.s. o skórze i kopyciarzu w kolejnych odcinkach :)

Link to comment
Share on other sites

No właśnie łączenie cholewki z podeszwą wygląda wyjątkowo nieestetycznie jak dla mnie. Nie wiem czy to jedynie fotka uwypukla efekt, czy na żywo też tak to się prezentuje, ale no tu mi nie gra :(

 

Natomiast plus dla szewca za wypukły profil podeszwy zgodnie z fanaberią klienta haha :):lol:

Link to comment
Share on other sites

Guest belzebub

Jezeli chodzi o róznice w długości podnosków oraz samego zcienienia to tylko i wyłacznie bląd produkcyjny, co świadczy o małym profesjonalizmie firmy. Ale tak bywa.Natomiast samo malowanie spodów w tzw- marmurek to ręczna robota bez fajerwerków, ale ładnie wygląda.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

ciąg dalszy ...

 

dsc00290ms.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

Buty juź po około 20h rozchodzenia, szacuję, że około 7 razy miałem je na nogach. Prawy but generalnie jest lepiej wykonany i dopasował się szybciej niż lewy. To co pozostało do opisani:

 

obcas - zwraca uwagę nietypowe ścięcie tyłu obcasa. Jako powód podano mi, że obcas powinien być płaski bo lepiej pasuje do tego wzoru buta. Jeżeli tak to IMO - mogę się mylić - całe kopyto buta powinno być zrobione z myślą o płaskim obcasie. To kopyto było robione jako typowe pod półbuty. Ponadto, co lepiej widać na lewym bucie obcas jest za krótki. Powinien być dłuższy i pięta lepiej osadzona w na obcasie.

 

pięta - z zewnątrz jak widać. Dopasowanie dobre, nie mam uwag.

 

wnętrze buta - wykończenie bardzo dobre, nie ma zbędnych szwów, nic nie obciera. Skóra (futrówka) elastyczna, nie jest wysuszona, bez uwag.

 

wygoda w chodzeniu - po rozchodzeniu butów jedyny zarzut to lekka niestabilność butów, kołysanie na boki. Prawdopodobnie z powodu wypełnienia z korka (ciętego z arkusza), które z czasem się zapewne zbije. Jeżeli ktoś z Was ma książkę Vassa, to ta jest pokazane wypełnianie buta "pływającym" korkiem. Dla porównania TJ nie stosuje korka tylko specjalny materiał (jakieś tworzywo) dające efekt prostej (płaskiej) podeszwy, niedeformującej się na skutek użytkowania.

 

prawidła - bardzo dobre wykonanie na wzór kopyt. Z okrągłą dziura w środku, wklęsłe od spodu.

 

nie wiem, czy o czymś zapomniałem ?

Link to comment
Share on other sites

Znawcą tematu nie jestem, ale po pierwszych realizacjach byłem bardzo sceptyczny.

Teraz wydaje mi się, że dzieje się coraz lepiej i jest dążenie do jasno określonego celu.

 

Wchodząc w detale (a przy takiej robocie są one istotne) czasem trochę się skrzywię, ale uogólniając zupełnie - widzą mi się te buty :)

Ciekaw jestem jeszcze jak ocenisz je z perspektywy czasu. Co do samej firmy - nadal trzymam kciuki, bo jest i potencjał i chęci :)

 

Dzięki Damian za super relację.

Czekamy na kolejne :)

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest belzebub

Jak moge wtrącic swoje trzy grosze , to moje zdanie jest taki ze te buty zostały najprosciej w swiecie SKOPANE przy produkcji, przez duze S. Same spody sa za krótkie, przynajmniej tak widac na zdjeciu a mówienie o dopasowaniu obcasa to jakas bzdura.A co do wypełnienia pod spody i nie stabilności obuwia to jakas szemrana sprawa bo nic prostszego jak tylko odpowiednie tzw szczyszczenie nadmiaru wypełniacza w tym przypadku korka,do brzegów cholewek i mysle ze wczesniej buty sie rozpadna niz on sie sprasuje. Jeszcze jedna sprawa która mnie razi to widoczne brzegi zakładek, cos niesamowitego. Mam pare par takich butów i jak ktos by mi takie zrobił to bym mu nie zapłacił. Myśle ze to tyle wiecej nie ma sie co przy...... bo to juz jest musztarda po, zycze miłego użytkowania, mysle ze takie bedzie. :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.