Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Kupiłem półbuty ze skóry crazy horse. Takie dość klasyczne do codziennego użytku.

 

 

To czym najlepiej czyścić obuwie. W sieci widzę poradniki, że mokra szmatka wystarczy. Czy jednak lepsze jakieś środki?  A wtedy który? w wątku polecane były do czyszczenia jak widze TARRAGO Oil Tanned, oraz Tarrago Trekking Cleaner.

Jakie realne różnice? Cenowo i z dostępnością to formalnie ten środek do obuwia trekkingowego jest atrakcyjniejsy, ale co ze skutecznością do zwykłej pielęgnacji zwykłych półbutów?

 

No i najważniejsze, który środek olejujący zdaje się być najsensowniejszym wyborem? I właściwie jak często nalezy to stosować?

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Oil Tanned Tarrago + Onguent to bardzo fajna kombinacja, ale każdemu może pasować co innego. Wypróbuj sobie za pierwszym razem co uznasz za stosowane, jak będziesz zadowolony to punkt dla ciebie. Jak nie to następnym razem wymień produkt i szukaj optimum :) Stawiając czy to na Tarrago, czy Saphir trudno będzie być niezadowolonym :) Pamiętaj jednak, że skóry bywają bardzo różne, dlatego przed użyciem zawsze próba na skrawku, jak producent poleca i dopiero ocena czy chcesz całego buta traktować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, ja się na tym nie znam, więc nie wiem co dobrze rozpoznam. Zależy mi zas na tym, aby buty były na jak najdłużej.

 

Dziwi mnie, że Oil Tanned Tarrago nie ma na allegro, A w innych miejscach stosunkowo małe opakowania..

 

No i jak często to stosujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest produkowane tylko w 75ml:

https://multirenowacja.pl/oil-tanned-cleaner-75ml-do-czyszczenia-natluszczonej-skory.html

 

Portale aukcyjne to nie pępek świata. Rozsądni sprzedawcy ulatniają się z tych wysysaczy pieniędzy na potęgę, bo koszty są ogromne. 

Produkt stosuje się w miarę potrzeb. U jednych może taka potrzeba zachodzić co 3 tygodnie, u innych co 3 miesiące. Patrzysz na buty i podejmujesz decyzję :) Tu nie ma sztywnych reguł. Z dobrze zabezpieczonych butów wilgoć i brud sam spłuwa. Jak coś zostaje, często wystarcza szczotka. Jak jest poważniej lub kończymy sezon, wtedy cleaner. Jak chcesz wzmocnić ochronę zawsze możesz poprawić NANO lub NANO OIL:

https://multirenowacja.pl/nano-protector-spray-400ml-high-tech-protektor-idealna-impregnacja-butow.html

https://multirenowacja.pl/nano-oil-protector-spray-400ml-impregnat-tarrago.html

 

Wszystko na miarę potrzeb, możliwości i oczekiwań. Nie uciekaj za mocno w teorie, bo zwariujesz. Spróbuj, a szybko załapiesz co w twoim przypadku będzie optymalne dla konkretnej pary. Większość tych środków jest dość uniwersalna i można je stosować również na innych parach i akcesoriach, także inwestycja raczej wielopłaszczyznowa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak przeważnie to na allegro jest jak na polskie standardy wszystko. I mam pewne zaufanie do serwisu, zakładam, że trudniej trafić na oszusta. No i aktualnie szukam aukcji z "monetami" bo zaraz mi kilka sie przeterminuje,a niewiele mi brakuje do kuponu.


Sprawdzałem też na ceneo.pl i skapiec.pl - nie ma. A to tez dla mnie jakieś potwierdzenie, że dany sklep działa.

Ot, trochę się boję kupować w sklepach internetowych o których pierwsze słyszę, a do którego nie przekierowuje mnie porównywarka cenowa.

Jak rozumiem, multirenowacja.pl               to tutaj znane i zaufane miejsce?

 

" Produkt stosuje się w miarę potrzeb. U jednych może taka potrzeba zachodzić co 3 tygodnie, u innych co 3 miesiące. " - jasne. Tylko, trzeba ogarniać objawy, a ja tego nie ogarniam. Dlatego na wstęp chętnie bym teorię wziął jakąś, która dawałaby mi jakąś orientację.

Nie chciałbym przesadzić z za częstym nakładaniem, ani zaniedbać.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za gwarancję możesz wziąć fakt, iż wszystkie sklepy które handlują Saphirem i Tarrago w Polsce mają towar od Multi, bo to wyłączny importer i przedstawiciel tych marek w Polsce :) Na rynku od bodaj 10 lat więc ryzyka raczej nie będzie :)  Porównywarki cenowe nie są żadną gwarancją. To kolejne portale, które wyciągają po prostu od sklepów prowizje :) Za często oczywiście nie aplikuj i nakładaj w niewielkich ilościach, bo to jest po prostu wydajne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, dzięki, ale wiesz, jako laik - nie wiedziałem o tym. Wiem, że porównywarki gwarancją nie są i że pobierają prowizję, ale jednak czynią sklep mniej anonimowy.

 

No, ale zamówiłem na początek ten Oil Tanned Cleaner oraz Onguent.

 

Cholera, własnie zdałem sobie sprawę, że przeoczyłem wybór koloru, a chciałem kupić bezbarwny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, to mój pierwszy post na forum. Zakupiłem buty Wojas 9378-92. Od wczoraj wertuję forum w poszukiwaniu informacji na temat impregnacji ale im więcej czytam tym rodzi się więcej pytań. Na metce jest napisane że to skóra typu crazy horse. Wyczytałem że skóra ta to olejowana skóra licowa i nie mylić jej z nubukową. W tym wątku admin stawia tezę że crazy horse to olejowany nubuk i na tej podstwie udziela rad dotyczących doboru środków pielęgnujących obuwie. Nie znam się na tym ale czy te w tej sytuacji te środki rzeczywiście są dobrze dobrane? Wszędzie zwracają uwagę że crazy horse to nie nubuk a olejowana skóra licowa... 😕 Zauważyłem że najbardziej froswoany set do tego typu obuwia to 

1. Czyszczenie: Tarrago Trekking Cleaner lub Tarrago Oil Tanned Cleaner 

2. Odżywienie: Saphir Onguent 

3. Tarrago Dubbin Mink Oil Tucan

Również taki zestaw poleciła mi Pani ze sklepu internetowego do którego pisałem (multirenowacja).

Pierwsza moja wątpliwość to wątpliwość związana ze skutecznością impregnacji obuwia tym zestawem. Znalazłem na yt filmik w którym użyto tego zestawu (poza Cleanerem, a Dubbin Mink Oil Tucan zmieniona na droższy Saphir HP Dubbin). 

Jak widać na filmie (08:30) zestaw ten choć bardzo polecany przez wszystkich nie zdał egzaminu. Nie wiem już co robić i co kupić żeby dobrze zabezpieczyć swoje obuwie. Chciałbym żebyście mi trochę rozjaśnili sprawę i ewentualnie doradzili. Może Saphir HP Oil Protector? Widziałem że według producenta parametrami jest lepszy od Saphir Onguent (odzywienie: 4/5, impregnacja 4/5 podczas gdy Onguent ma impregnacja 3/5). Czy preparat w sprayu jest w czymś jakościowo gorszy od balsamu/kremu? Czy impregnaty tego typu lub protektory/nanoprotektory w sprayu szkodzą skórze? Wydaje mi się że gdzieś przeczytałem że skóra po jakimś czasie stosowania takich protektorów zaczyna pękać... Bardzo proszę o rozjaśnienie mi trochę tego bo czytam czytam i coraz więcej sprzeczności w tym wszystkim. Zależy mi na dobre impregnacji obuwia i zachowaniu kondycji i wyglądu skóry. Chciałbym żeby skóra zbytnio nie zmieniła koloru ani faktury ale jeśli mam wybierać między skróceniem żywotności czy pogorszeniem stanu skóry poprzez stosowanie protektorów w sprayu a zmianą wyglądu to jestem gotów przystać na zmianę wyglądu skóry (w granicach rozsądku). Byłoby miło gdyby ktoś zaproponował jakiś zestaw nie zmieniający wyglądu i dobrze odżywiający/impregnujący skórę, jeśli się nie da to inny. Chcę też zapytać czy jeśli buty są nowe należy użyć preparatu odżywiającego skórę i potem impregnujący czy sam impregnujący? Z góry dzięki za odpowiedź. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kapelusz z kangura, a buty trekkingowe to 2 bardzo różne sprawy :) Mało tego - jedne buty z olejowanego nubuku, a drugie buty z olejowanego nubuku to też 2 różne sprawy :) Są tak różne skóry na rynku, że nie można uogólniać. Warto mieć po prostu podstawowe produkty w domu i stosować w zależności od potrzeb. Nie kupuje się ich do 1 party czy 1 kapelusza :) To dość naiwny błąd, który wielu popełnia. Onguent jest świetny do skór olejowanych, ale wodoodporność nie jest celem samym w sobie dla tego produktu. On ma przede wszystkim skórę zregenerować i zadbać o jej dobrą kondycję przedłużając jej elastyczność i żywotność. Jak interesuje przede wszystkim wodoodporność to raczej nic nie przebije Tarrago Nano Protectora. Nie powinien on też zmienić koloru skóry. Ale pamiętaj, że zawsze warto zrobić próbę na skrawku, by się upewnić co do efektu wizualnego oraz praktycznego zanim zastosujesz cokolwiek. Bo to, że ktoś jest zadowolony, albo nagrał jakiś film, nie znaczy wcale, że i ty zadowolony będziesz. Dysponujesz inną skórą, innym obiektem, możesz inaczej aplikować środek, mieć zupełnie inne wymagania ... itd. Moim zdaniem za dużo teoretyzujesz. W pewnym momencie im więcej czytasz, tym mniej wiesz :) Weź sobie 2-3 produkty i działaj. Szybko wyrobisz sobie opinię własną. Wbrew pozorom sprawa jest prosta. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, a mógłbyś jeszcze powiedzieć czy taki nano protector ma jakiś negatywny wpływ na skórę nawet w długim horyzoncie czasowym? No i ile jest w stanie wytrzymać (buty raczej  do chodzenia  po mieście, ewentualnie  jakiś wypad  do Szklarskiej  Poręby  pospacerować. Wziąłbym standardowy set polecany na forum tylko wymienił dubbin mink oil na nano protektor od Tarrago jeśli nic to nie szkodzi. No i też bardzo ważne dla mnie czy jest sens teraz kupować onguent skoro buty są nowe. Nie wiem ile czasu przeleżały w sklepie, więc nie wiem czy skóra czegoś potrzebuje. Mógłbym profilaktycznie dać onguent o ile ewentualne "przedawkowanie" nie poszkodzi. Dzięki za odzew. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie widziałem, nie stwierdziłem, a nawet nie słyszałem o negatywnym wpływie Nano na skórę. Jeżeli już to skóra może się przesuszać, jeżeli nigdy nie stosujemy niczego innego. Raz czy 2 razy w sezonie warto dać skórze coś odżywczego po prostu. Ile wytrzyma powłoka? Nie wiem. W warunkach miejskich więcej, w ekstremalnych mniej. U jednych tydzień, u innych 2 miesiące. Naprawdę wpływa na to zbyt wiele czynników, by generalizować. Jeżeli obawiasz się wydatków to spokojnie sobie zacznij od 1-2 produktów i nie szalej, skoro masz nowe buty. Chyba, że masz w szafce więcej par, o które warto się zatroszczyć. Wtedy podstawowy zestaw na pewno się nie zmarnuje.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czołem. Mój pierwszy post, więc się przywitam. Bardzo lubię pracować ze skórą, przywracać do stanu świetności, konserwować itd., no i zapach skóry garbowanej roślinnie :) zazwyczaj pracuję ze skórą niebarwioną jucht i bardzo lubię efekt przyciemniania po olejowaniu i poźniejszego starzenia takiej skóry.

Musze się jednak zwrócić z pytaniem o coś przeciwnego. zakupiłem buty i przydałoby się zaipregnować przed śniegiem i solą. Chcę jak najmniej zmienić kolor butów ze skóry crazy horse - wg producenta: Skóra naturalna bydlęca licowa crazy horse (olejowa)/skóra naturalna bydlęca zamszowa (język).

 

Z tego co wyczytałem na forum najlepiej chyba będzie SAPHIR BDC Onguent Oiled bezbarwny, pani z multi potwierdziła że to dobry wybór. Wiadomo zawsze trzeba przetestować, ale musiałbym specjalnie zakupić ten produkt (wiadomo nie zmarnuje się ale jednak to większy wydatek). Widziałem też Onguent, ale z napisem Cream zamiast Oil. Zrobiłem mały test z olejem do skór i został od razu wypity, dość mocno przyciemnił (olej do siodeł, oporządzenia końskiego).

 

Co myslicie o tym wyborze, albo co możecie polecić, aby jak najmniej zmienić przyciemnić kolor i nie stracić przebarwień, ale jednak żeby skór była zadowolona.

 

Zdjęcie z allegro: https://allegro.pl/oferta/fabio-trzewiki-zimowe-buty-meskie-polskie-tz3rb-6928902424. Załączam co by nie stracić jak aukcji już dawno nie będzie.

 

 

 

 

 

KOMODO_TZ3RB.JPG

Edytowane przez Arg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki nie_problem. A jeszcze kwestia tego co wspomniałem, bo nawet w tym linku, który podajesz na zdjęciach są buteleczki z Oiled Leather Cream i Cream Greasy Leather, to wszystko jedno, to ten sam produkt?

Nie podchodzę jako wydatek na jedną parę, ale zakupu dokonuję pod kątem tej pary, więc chcałbym aby był trafiony :) A co kupię, to wiadomo, będzie i do innych celów.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten sam produkt. Nazewnictwo jest różne, bo chyba Francuzi zmienili nazwę w czasie, albo miesza się w niektórych miejscach nazwę anglojęzyczną z francuskojęzyczną. Opakowania dziś też wyglądają inaczej niż jeszcze kilka lat temu, ale to cały czas ten sam produkt. Nigdy nie było 2 podobnych :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.