Jump to content
vanyel

Bundeswehry Haix model 2005

Recommended Posts

Jako, że w zasadzie w poniższym poście nie będzie nic nowego, to postanowiłem napisać w tym miejscu, jeśliby się okazało, że to niewłaściwy temat to przepraszam i proszę moderatora o wydzielenie / przesunięcie.

 

Fotorelacja z zaprawiania butów Bundewehry Haix model 2005.

 

Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć - musiałem się z tymi butami uporać na już, a nie miałem żadnego sensownego aparatu pod ręką :(

Pierwsze zdjęcie przedstawia stan "wyjściowy" Bundesów. Generalnie były użytkowane na okrągło, także w pracy, gdzie miały czasem kontakt z różnoraką chemią, słowem dostawały po przysłowiowej pupie.

 

poczatekh.th.jpg poczatek2.th.jpg

 

Zastosowany został standardowy patent autorstwa AXE316, czyli:

- mycie mydłem do skór

- Renomat [bonus, jako, że miewały kontakt z chemią a nie skusiłem się mimo wszystko na potraktowanie ich Decapantem].

- impregnacja szwów

- hp oil

- tucan

- fresh dezodorant [no bonusowo ;-)]

 

Po umyciu mydłem Avel, buty odzyskały świeży wygląd, oraz zostały wyeksponowane wszystkie jego bolączki, jak przetarcia czy rysy:

 

pomydle.th.jpg pomydle2.th.jpg pomydle3.th.jpg

 

Mydłem wyczyściłem również skórzaną wyściółkę buta, zrobiło się świeżej i optycznie "odżyła" :) Następnie dłuuugie suszenie, które sponsorował "Fakt". Potem całość przeleciałem Renomatem:

 

renomat2.th.jpg renomat1.th.jpg

 

 

Teraz przyszedł czas na HP Oil. Świetny środek, jak na moje amatorskie oko, skóra została fajnie odżywiona.

Poniżej zdjęcia po HP Oilu:

 

hpoil1.th.jpg hpoil2.th.jpg

 

Potem przyszedł Tucan - bardzo przyjemna aplikacja i niesamowita prezencja butów po nałożeniu, na pierwszym planie but z zaaplikowanym Tucanem, na drugim - bez:

tucan.th.jpg

 

I na koniec 2 zdjęcia jak już Tucan wysechł, a trwało to długo:

final2ei.th.jpg final1h.th.jpg

 

Istotna uwaga: efekty na żywo są o wiele lepsze, niestety jakość tych zdjęć pozostawia wiele do życzenia i degraduje otrzymany efekt. Buty obecnie wyglądają świetnie, a nie były w żaden sposób "picowane", nie do tego służą. Podobnie uznałem, że nie ma na razie potrzeby bawić się w wypełnianie rys, czy odświeżanie koloru, gdyż tak jak pisałem, na żywo prezentują się świetnie.

 

W tym miejscu chciałbym podziękować AXE316 za rzeczowego tutoriala, oraz nie_problem za przyznany rabat i błyskawiczną wysyłkę. Niedługo będę pewnie zaprawiał kolejną parę, tym razem Hanzele, więc postaram się dorwać coś, co bardziej przypomina aparat :)

Na koniec w ramach offtopicu stwierdzę, że moim zdaniem te moje customowe taktyczne Hanzele, się do BW 2005 nie umywają, choć mogłem chyba w nich kilka rzeczy lepiej dobrać ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje - second life dla Twoich butów :)

I jaka satysfakcja :)

 

Środków powinno Ci starczyć nie na jedną taką parę jeszcze, zatem powodzenia przy następnych renowacyjnych zabiegach :)

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że jest to mój pierwszy post na a nie widzę nigdzie "powitalni" pozdrawiam i witam wszystkich użytkowników tego forum.

 

 

Czytałem je już od jakiegoś czasu i stosowałem się do zaleceń impregnacji nubuku pomijając jedynie olej. Efekt jest dla mnie zadowalający a i buty nie były w opłakanym stanie więc postanowiłem zastosować sam dubbin.

 

Ale nie w tym rzecz.

 

Dziś naszło mnie na czyszczenie moich Belgów 2005, które są odpowiednikiem bohaterów tego wątku.

Niestety tu nie poszło już tak łatwo jak z nubukiem. Było to też moje pierwsze starcie z licówką. Do zabiegu zastosowałem mydło do siodeł i skór Tarrago. Po dwukrotnym umyciu skóry oczywiście było widać jakiś brud na gąbce i zbierające się w wodzie czernidło jednak nie udało mi się jakby do końca usunąć impregnatu wcześniej stosowanego. 

 

Na innym forum przed kilkoma laty Axe pisał, że po umyciu skóry licowej powinna ona "...chłonąć wodę jak sito."

Ma to chyba na celu łatwiejsze wchłanianie się nowych warstw impregnujących skórę. 

Mnie nie udało się osiągnąć tego efektu i tu chcę się Was poradzić co by tu dalej począć.

 

Czy nie zaprzątać sobie tym głowy i po wyschnięciu butów potraktować je tłuszczem? Czy nie spowoduje to laku w zabezpieczeniu? 

Mam do dyspozycji tylko Palc.

 

Czy zastosować jakiś mocniejszy środek lub powtórzyć mycie skóry aż uda się przetrzeć przez warstwy ochronne?

Obawiam się, że buty były potraktowane dołączoną do nich pastą w tubie z dodatkiem silikonu. Jest to oryginalna pasta z Bundeswehry.

 

Widziałem już przed kilkoma tygodniami wpis jakich środków użyć do usunięcia takiej pasty lecz nie pamiętam gdzie to było. Na tym forum nie znalazłem podobnego problemu.

 

Proszę poradźcie coś.

 

Pozdrawiam,

Krzysiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli wizualnie skóra jest w dobrej kondycji, co potwierdza chwyt (stosunkowo elastyczna i miękka), wtedy sprawdzałbym czy wchłonie tłuszcz. 

 

Ale jeżeli czujesz, że skórę ograniczają jakieś silikonowe bariery, a do tego jest sztywna i sucha to może faktycznie warto ją gruntownie oczyścić i odżywić. Jeżeli chcesz zastosować coś mocniejszego to Mydło Saphir lub/i Renomat mogą się sprawdzić. To zdecydowanie silniejsze cleanery od tarragowskiego mydła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, niedawno zakupiłem buty firmy Haix, jednak jeszcze przed zakupem poczytałem wstępnie o konserwacji butów z membraną, i kupując buty zakupiłem pastę tej samej firmy. Dopiero później zagłębiłem się w temat pielęgnacji obuwia, i po przeczytaniu kilkudziesięciu tematów na różnych forach trochę się skołowałem - za dużo informacji naraz :innocent:. Po ponownym przeczytaniu niektórych tematów wszystko się jakby poukładało, jednak mam wątpliwości, więc piszę w tym temacie, bo nie ma sensu zakładać nowego. A więc z informacji, które znalazłem, wywnioskowałem że zakupione przeze mnie buty są ze skóry licowej, i oprócz zakupionej pasty powinienem zastosować np. tłuszcz do skór Palc, najpierw zastosować tłuszcz, a potem zapastować. Czy dobrze to wywnioskowałem, czy jednak powinienem zastosować coś innego zamiast tłuszczu do skór? I czy aby na pewno but jest ze skóry licowej, bo nie ukrywam, dopiero co zapoznałem się z tematem i nadal mam wątpliwości. :huh:

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na licówkę. Jeżeli chodzi o środki to najlepiej, jak sam na danym modelu sprawdzisz, co się sprawdza lepiej. Pasty raczej nie lubią tłuszczów, więc albo tłuszcz, albo pasta. Jeżeli tłuszcz, to musisz się liczyć, że jasne licówki mogą pociemnieć. Jeżeli tłuszcz, to spróbuj Tarrago Tucan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym zastosowaniem tylko pasty, bądź tylko tłuszczu trochę mi znów namieszało. Przejrzałem jeszcze raz kilka tematów, i trafiłem wielokrotnie w różnych miejscach, że niektórzy stosowali zarówno tłuszcz, jak i pastę. Czy mógłby ktoś jeszcze wypowiedzieć się na ten temat? Co do pociemnienia po zastosowaniu tłuszczu to nie robi dla mnie dużej różnicy. Aktualnie posiadam tylko wcześniej wymienioną pastę haix. Jeśli jednak nie tłuszcz, to czy prócz pasty, którą już posiadam zastosować jeszcze jakiś środek do ich konserwacji przed pierwszym wypadem w teren?

 

Dopiero co dałem do szewca wcześniej używane  buty Bundeswehry w celu wymiany rozsypującej się podeszwy i do tej pory traktowałem je tylko pastą kiwi, jednak planuję zakup środków do wyczyszczenia tych butów i zaprawienia od początku, więc zakupiłbym od razu środki do obu par butów, zresztą tą sprawę jeszcze poruszę w innym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tłuszcz + pasta oczywiście można, ale skóra lepiej przyjmie pastę po jakimś czasie, jak całkowicie skórę wchłonie. Tak naprawdę to nie słuchaj nikogo - popróbuj sobie na różnych butach samodzielnie i szybko wyrobisz sobie własne nawyki. Każda skóra może trochę inaczej reagować, każde buty mogą potrzebować czego innego. Zrób sobie zawsze próbę przed właściwym zastosowaniem i decyduj. Wystarczy mała paleta środków, by spokojnie i systematycznie dbać o wszystkie buty jakie masz w domu. Ale praktyki nic nie zastąpi. Gotowej recepty nie ma :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Jutro przymierzam się do impregnacji BW 2005 od Prabos.

Przed tym jak ją wykonam chciałbym dowiedzieć się czy mam pełnowartościowe buty. Dlaczego? Jest to druga para jaką otrzymałem od nich, jednak pierwsza (reklamowana) w całości była pokryta marmurkowaną skórą. Buty które aktualnie posiadam przednią część buta mają niemalże gładką (widać marmurek ale nie tak jak w poprzednich oraz nie tak jak w tylnej części obuwia). Pewnie się czepiam i jestem "trudnym" klientem ale chciałbym się upewnić, że wszystko jest ok.

Jeśli macie jakąś opinię w temacie to piszcie bo chciałbym jak najszybciej przystąpić do impregnacji :D

 

but2.jpg

but1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, bardzo wymagający :) Ja tu nie widzę żadnych problemów, ale ja to w ogóle w butach nawet za 4000 nie szukam wad pod lupą, bo ostatecznie to są cały czas buty, a nie diamentowe kolczyki ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) moje pytanie wynikało z tego, że skóra poprzedniej pary wyglądała zupełnie inaczej. Panowie z Prabos wytłumaczyli mi skąd różnica.

Jutro je zaprawiam olejami i tłuszczami wg mikstury Axe316. W przyszłym tygodniu test obuwia - 4 dni po 8 godzin w błocie, trawie i ziemi. Zobaczymy czy dadzą radę. Jeszcze nie spotkałem obuwia które wytrzymało ze mną rok (mowa o obuwiu do pracy). Użytkowałem również trekkingi z wyższej półki i wymiękały. Jestem geodetą i warunki w jakich pracuję często przypominają te z wojskowego poligonu ;)

Jutro relacja z pielęgnacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, chrissbe napisał:

Panowie z Prabos wytłumaczyli mi skąd różnica.

A z ciekawości - skąd?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano stąd, że skóra jest produktem naturalnym i każda zachowuje się inaczej. Tłoczenie (marmurek) nanoszone jest na skóry w stanie surowym a podczas ćwiekowania butów skóra naciąga się w różnym stopniu i z tego względu może różnie wyglądać. W sumie logiczne ale wolałem zapytać. W końcu "koniec języka za przewodnika".

Podobnie mam pracując z drewnem (hobbystycznie ;) ). Wykonując stół czy szafę jeden kawałek potrafi pęknąć a inny będzie stabilny i piękny jak z fabryki. Drewno w sumie jest bardziej nieprzewidywalne.

 

Edited by chrissbe
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli tłoczenie klasycznie prostuje się po naciągnięciu skóry na kopyta. Im bliżej noska tym skóra bardziej naciągnięta. To jest w zasadzie bardzo fajne, bo dzięki temu noski można wyprowadzić na lustro :) Praktykuje się raczej w klasycznych, eleganckich butach. Tu przykład ze skórą Scotch Grain: 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.