Jump to content

Home tannery - czyli garbarnia w kuchni :D


Recommended Posts

Czarno widzę - po wyschnięciu skórki robią się transparentne /dalej brązowe/ i sztywne. Jedną natłuściłem i zobaczymy jaki będzie efekt.

 

Edit:

Po zdjęciu z ramki i wygnieceniu - kolor stał się jednolity i nie jest tragicznie. Natomiast nie osiągnąłem dokładnie tego czego się spodziewałem.

Za chwilę oczyszczę 3 kolejne skórki i wrzucę do garbnika na 2 dni.

Link to post
Share on other sites

Warto pilnować temperaturę moczenia .

+12oC do 20oC

Przekombinowanie tych temperatur powoduje mimowolny szybszy rozwój flory bakteryjnej i skóra po wyprawie nawet straci urok .

 

Warto też zasolić skórki przed kąpielą w garbniku - wolniej pęcznieje tkanka skórna - stosowanie soli ma sens jeszcze jeden ,łatwiej uwalniają się albuminy i globuliny .

 

Czas moczenia :

18 -26h i nie w pozycji stałej - zmieszać trzeba czasami oczywiście ostrożnie.

No i woda - odstana bez fluoru i chloru (chloru już u nas się nie stosuje ) generalnie woda miękka.

 

Na litr wody warto dodać odrobinę formaliny - pół grama na 1dm3 - hamuje rozwój bakterii .

 

3 gramy fluorokrzemianu lub 0,1-0,2% roztworu wodorotlenku wapnia (wapno gaszone) znacząco wspomagają proces .

 

Na koniec dość istotne - zmiana kąpieli na świeżą po kilku godzinach - to ułatwia wypłukiwanie tego co zbędne ,zresztą pewnie sam zauważyłeś że woda jest mętna po kilku godzinach jak cholera.

 

Ogólnie jestem bardzo ciekawy jak Ci to pójdzie ? Życzę powodzenia :)

Link to post
Share on other sites

Nie zamieszczałem tej relacji na tym forum ponieważ uznałem, że tutaj jest dla niej zbyt elegancko :] - ale skoro się tu znalazła to powiem co dalej...

... nie wiem jeszcze jak po przetrzymaniu w korze dębowej zachować strukturę skóry, czym zastąpić wodę żeby nie uzyskać cienkiej, "surowej" struktury.

Skórki /kolejne 3/ wylądowały w zamrażalniku a ja myślę :]

Link to post
Share on other sites

Ja się skupię doczytam i popiszę - na razie mam kilka lekcji do odrobienia i jęzor na kolanach .

Podziwiam twoje zaparcie :)

Skoro to ma być home made to spojrzał bym łaskawie na twojego psa - broń Boże w celach pozyskania skórki :D

Psy mają to w sobie ;)

Link to post
Share on other sites

Post pod postem ale celem było wzruszenie Ciebie ;)

 

Do rzeczy .

 

Moczenie

Krótkie białka słabo się wypłuczą - skutek skóra stanie się sztywna i płaska po wyprawieniu .

Za długie poleci lico - skóra robi się słaba i łatwo nasiąka.

Za wysoka temperatura kąpieli moczenia - pościna się nawet białko zawarte w skórze

 

Sprawdzanie moczenia :

Dobrze rozmoczona od strony mizdry powinna dawać palcom poślizg .

Powinna się zrobić puszysta (spęczniała umiarkowanie) i całość mocno wiotka (trudno to pewnikiem dla tej skóry będzie i tak określić .

 

Teraz...

Roztwieranie skóry

 

Wapnienie

Chodzi o to by ..

Podczas pęcznienia wyeliminować kolejne białka niekolagenowe - to powoduje wyodrębnienie właśnie włókien tkanki skórnej .

Oraz częściowe zmydlenie tłuszczu naturalnego - dość istotne .

 

Są cztery rodzaje rozróżniane roztworów wapniowych

 

1.Wapnica biała świeża mieszanina - bardzo mocno reaguje z tkanką skórną i powoduje jej pęcznienie

2. Wapnica stara roztwór już kilkakrotnie używany pozyskuje dodatkowy skład amoniak,aminy alifatyczne etc - idealne roztwory do pozbywania się włosia - ale kurczaki się depilują ;)

3. Wapnica zaostrzona mieszanina wapna i siarczku sodowego - te tez się stosuje do szybkiego pozbycia się włosia

4. Wapnica siarczkowa tym też sobie głowy nie zawracamy ;)

 

Ponownie przypomina się o nie przekraczaniu temperatury

 

 

No i kochany tak około 7-8 dni niestety a dopiero wtedy garbniki .

W tym wapnieniu chodzi o pozbycie się tych właśnie białek niekolagenowych i wtedy dopiero skóra się otwiera na garbniki .

Wniosek

Skrót twój musiał się tak skończyć .

 

 

Ale nie załamuj się :)

Ja posiłkuje się książką i cholernie trzymam, za ciebie kciuki .:)

 

Na marginesie wracając do psa i tego co ma w sobie to chodzi właśnie o garbniki - mięsożerni maja całą ich masę w tym czego już nikt nie chce :D

No taka prawda .

Garbarze kiedyś mieli naprawdę gównianą robotę i takie są fakty .

Ja mam nadzieję ,że wreszcie jakaś garbarnia / garbarz poprawi moje zdania i nam podpowie jak działać dalej :)

Pozdrówka

 

 

 

P..s.

Tej elegancji powierzchownej to sobie nie bierz tak bardzo do serca ,bo prawda o zakręconych fetyszystach jest taka że za kawałek [beeep]y konia płacą słone siano i stoją jeszcze w kolejkach całymi miechami :D Mówię o cordovanie :)

 

Link to post
Share on other sites

Czyli po kąpieli w rozmoczonej korze dębowej wrzucić to do roztworu guana ?

Jaki czas potrzebny dla - w zasadzie cieniutkiej - skóry z nóżek ?

Skoro z książki korzystasz to zapytam tak: jak myślisz ?

 

 

E e.

Jedno i drugie jest garbnikiem - zatem nonsens .

Posty powyżej wyjaśniają kolejność - Garbowania nawet roślinnego ( ba tym bardziej roślinnego) nie zrobisz w dwa dni .

Mrożenie skórek nie wydaje mi się dobrym pomysłem - lepsze będzie ich zwyczajne zasolenie tak jak to wszyscy czynią .

Sól nie dopuści do procesu gnilnego - zamrażanie porozsadza dosłownie komórki i skóra będzie się sypała.

Wnioski mam raczej mocno teoretyczne ale ..

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.