nie_problem

Pracownia Jan Kielman - buty z duszą (Warszawa)

52 postów w tym temacie

Pracownia Obuwia Jan Kielman i Syn



ul. Chmielna 6,

00-020 Warszawa, PL

 

tel/fax: +48 (22) 828 46 30

e-mail: jan@kielman.pl

 

 

stacks_image_601_1.png

 

pracownia.jpg

 

 



 

W roku 2010 pod nazwą Malton & Kielman została wydzielona w naszej pracowni część kaletnicza. Przygotowujemy w niej skórzane torby podróżne i weekendowe, aktówki, portfele, paski oraz drobne akcesoria ze skóry. Część tej oferty można już oglądać w galerii lub w naszym salonie przy ul. Widok 19 w Warszawie.

 

http://www.maltonkielman.com

 

malton.jpg

 


 

W jakich butach chodzi Premier, a w jakich Prezydent? Gdzie spotyka się "śmietanka towarzyska" Stolicy?

 

... rozczarowanie ... nie znam odpowiedzi na wyżej postawione pytania, ale wiem, że gdybym to ja był szefem rządu lub kraju chodziłbym w obuwiu szytym w pracowni Jan Kielman. Wiem również, że przed laty, najbardziej wpływowi ludzie spotykali się w salonie tejże pracowni, który był miejscem spotkań towarzyskich.

 

KIELMAN to jedna z niewielu polskich marek, znanych na całym świecie, z której naprawdę możemy być dumni. Piękna i burzliwa ponad 125-letnia historia, niesamowita precyzja wykonania, ręcznie szyte dzieło sztuki na zamówienie klienta, który aktywnie bierze udział w procesie twórczym, niezliczona liczba możliwości co do materiału, kolorystyki, kształtu, dowolne planowanie nawet najdrobniejszych detali ... to tylko promil doznań, jakich doświadczamy wchodząc do pracowni JAN KIELMAN.

 

Dla wielu z nas kupno butów, bo o nich właściwie mowa - samo w sobie jest czymś wyjątkowym i przyjemnym, a nawet bardzo przyjemnym ... tak bardzo, że można się od tego uzależnić. Tyle tylko, że proces ten nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy zamawia się buty u Kielmana. Od wejścia już ma się wrażenie, że to trochę inny świat. Czas jakby zwalniał, a wyjątkowy klimat unosi się w powietrzu odurzając i wciągając w swoją historię. W Polsce jest tylko kilka pracowni, dzięki którym możemy docenić prawdziwą sztukę obuwniczego rękodzieła. Jednak tylko Kielman był w stanie stworzyć klimat na jaki sztuka zasługuje. Tylko w tej pracowni mamy też tak ogromy wybór skór z całego świata - począwszy od cielęcych, koźlęcych, cordovan, a skończywszy na skórach egzotycznych z płaszczki, krokodyla, strusia, czy słonia. Imponuje również paleta barw dostępnych materiałów, pobudzająca wyobraźnię i dowolność na etapie planowania.

 

Po przejściu przez próg pracowni uderza mnogość przepięknych butów wystawionych w gablotach i ustawionych w innych miejscach. To próbka możliwości i inspiracja dla potencjlnego klienta, który ma zainicjować kreowanie nowego dzieła, według własnego pomysłu, ograniczonego jedynie własną fantazją. No właśnie - poza optymalnym dopasowaniem buta, niesamowitym komfortem użytkowania, jakością i precyzją to właśnie niepowtarzalność dzieła oraz własny udział w jego tworzeniu jest tym co najbardziej pociąga. Być może ciężko to zrozumieć, ale wystarczy wejść do pracowni i przekonać się na własnej skórze smile.gif Na dobrą sprawę, nawet nie trzeba wchodzić (choć sporo stracimy) - obecnie zamówienie można zrealizować drogą internetową lub telefonicznie. Kiedy zobaczysz świetne buty w telewizji, internecie, katalogu, gazecie i zamarzą się takie same lub podobne - to też nie problem. Pokaż zdjęcie w pracowni, ustal detale i po kilku tygodniach odbierz buty.

 

Cóż, o pracowni, historii i produktach od Kielmana możnaby pisać w nieskończoność, ale może spróbujmy zebrać w tym wątku dostępne materiały, by specjalnie nie powielać tego co już zostało napisane i pokazane.

 

Część unikatowych materiałów umieszczamy tu za zgodą Macieja Kielmana, który udostępnił nam pliki i teksty źródłowe - DZIĘKUJEMY.


HISTORIA:

 

Założyciel firmy Jan Kielman urodził się w 1863 roku w Szczepankowie, ziemi łomżyńskiej jako syn Tomasza, rzadcy w pobliskim majatku. Dom rodzinny opuścił w roku 1880, aby się usamodzielnić i stworzyć podstawy materialne na przyszłość. Naukę rzemiosła rozpoczął w branży cukierniczej którą wkrótce porzucił dla szewstwa. Jego brat Stanisław, który udał się w tym czasie do Krakowa, założył galicyjską gałąz Kielmanów.

 

01_kielmanrodzina.jpg

 

W 1883 roku Jan otworzył warsztat przy ulicy Chmielnej. Wkrótce ożenił się z Marią Doley, panną z zamożnej rzemieślniczej rodziny. Małżonka dbała o rozwój firmy, żelazna ręką sprawując rządy w sklepie. Otrzymany posag zużytkowano na rozwój pracowni, która ze skromnego warsztatu rozwinęła się w dobrze prosperującą firmę. Oczywiście sprzyjała temu koniunktura przed I Wojną i chłonne rynki na wschodzie.

Wpływ I Wojny Światowej nie był znaczący dla losów firmy, natomiast wojna 1920 roku mogła pośrednio przyczynić się do tego, że syn Jana Wacław zrezygnował z rozpoczętych studiów na Politechnice Lwowskiej stając w szeregi obrońców Lwowa. Nie wrócił już na tę uczelnię ,lecz wyjechał do Belgii i ukończył Akademię Handlową w Antwerpii.

 

02_jankielman.jpg

 

Z dyplomem w garści udał się na praktyki u Bally'ego w Szwajcarii, a po zdobyciu tytułu mistrzowskiego w roku 1927 przystąpił do spółki ze swoim ojcem. Za jego radą nad wejściem do firmy zainstalowany został jako jeden z pierwszych w Warszawie kolorowy neon, a w mosiężnej wanience ustawionej zimą w witrynie pływał trzewik potwierdzający jakość butów od Kielmana.

 

Znani klienci okresu międzywojennego dwudziestolecia to: kpt. De Gaulle, gen. Sikorski z rodziną, Mieczysława Ćwiklińska, Hanka Bielicka, Jan Kiepura, Adolf Dymsza, Stefan Wiechecki - Wiech, Marian Brandys i wielu innych.

 

W latach trzydziestych sklep stał się niemal salonem spotkań towarzyskich - dziewięć witryn przy Chmielnej 1/3, sofy i kanapy do przesiadywania a przy drzwiach Szwajcar w uniformie. Dla usprawnienia kontaktów z klientami założono dwie linie telefoniczne. Gotowe obuwie zazwyczaj odnoszono klientom do domu z grosikiem "na szczęście" w pudełku.

 

03_waclawkielman.jpg

 

Dokładniejsze dane liczbowe dotyczących ilości pracowników na początku XX wieku nie są znane, gdyż firmowa dokumentacja spłonęła podczas Powstania Warszawskiego. Można jednak szacować, że zatrudnienie wynosiło blisko 100 osób i pozostawało na mniej więcej stałym poziomie. Oczywiście najważniejszymi pracownikami byli wykwalifikowani szewcy w liczbie ok. trzydziestu. Każdy z nich mógł uszyć tygodniowo 2 - 3 pary butów, co daje pojęcie o ówczesnych możliwościach firmy.

 

Okres II Wojny Światowej był oczywiście bardzo trudny dla firmy i rodziny. Mimo, że okupant zezwolił na prowadzenie działalności a Niemcy stanowili poważną część klienteli, rodzina została wysiedlona z luksusowego apartamentu na Okólniku. Wkrótce, podczas Powstania, pracownia uległa całkowitemu zniszczeniu a rodzina rozproszeniu. Niektórzy zginęli, inni udali się na emigrację.

 

Wszyscy właściciele firmy byli członkami Cechu Szewców i Cholewkarzy, natomiast tuż po wojnie, w latach pięćdziesiątych XX wieku Wacław Kielman był v-ce prezesem Izby Rzemieślniczej w Warszawie. Nie mógł zostać prezesem ponieważ konsekwentnie odmawiał przynależności do jakiejkolwiek partii lub stronnictwa politycznego.

 

 

Po wojnie, w nowej rzeczywistości gospodarczej, Wacław Kielman odbudował firmę w rozmiarach nieporównywalnych do poprzedniej. Zajmował niesamodzielny lokal przy Chmielnej 6. i, w zależności od obowiązującej doktryny, mógł zatrudnić dwóch lub czterech pracowników. Pojawiły się nieznane dotąd kłopoty z aprowizacją. Bywało, że przyjęcie zamówienia uwarunkowane było przyniesieniem skóry na buty przez klienta. Stałe zagrożenie rewizją a nawet aresztowaniem oraz ryzyko tzw. domiarów podatkowych po których firma nie miała prawa się podnieść powodowały, że wnuk założyciela a syn Wacława - Jan II nie wiązał przyszłości z rzemiosłem i został prawnikiem.

 

04_jankielman2.jpg

 

W początku lat siedemdziesiątych dołączyła do firmy żona Jana II - Leokadia. Jej energiczne zaangażowanie oraz nowe koncepcje w prowadzeniu firmy dały poważniejsze szanse na przetrwanie rodzinnego przedsiębiorstwa.

 

05_leokadia.jpg

 

Jej energiczne zaangażowanie oraz nowe koncepcje w prowadzeniu firmy dały poważniejsze szanse na przetrwanie rodzinnego przedsiębiorstwa. Jej energiczne zaangażowanie oraz nowe koncepcje w prowadzeniu firmy dały poważniejsze szanse na przetrwanie rodzinnego przedsiębiorstwa. Jej energiczne zaangażowanie oraz nowe koncepcje w prowadzeniu firmy dały poważniejsze szanse na przetrwanie rodzinnego przedsiębiorstwa.

 

06_rodzina.jpg

 

Jan II przejął firmę po ojcu w 1982 roku. Zrobił, wówczas obowiązkowe, uprawnienia mistrzowskie i włączył się w jej reorganizację. Z upływem czasu wyraźnie zaczęło przybywać klientów, w tym przedstawicieli palestry, artystów i dyplomatów. Zmiany polityczne roku 1989 przyniosły nowe nadzieje na powrót firmy do świetności a otwarcie granic przysporzyło sporą grupę nowych klientów, korzystających z relatywnie niskich cen rękodzieła w Polsce.

 

W roku 1993 do spółki przystąpił przedstawiciel czwartego pokolenia, Maciej. Jak często bywa, dopływ świeżej krwi do wiekowej firmy spowodował odważniejsze wyjście na nowe obszary aktywności. Dzięki internetowi pozyskiwani są nowi miłośnicy ręcznie szytych butów z tak odległych krajów jak Japonia, Singapur i Bahrain. Dzięki instrukcji na firmowej stronie internetowej z łatwością można wziąć miarę a po przesłaniu jej do pracowni zamówić uszycie butów w dowolnym fasonie, kształcie i kolorze. Do dyspozycji klientów firma pozostawia znaczną ilość rodzajów skór, z których wiele sprowadzonych jest z odległych krajów.

 

07_firma.jpg

 

W czerwcu 2008 roku firma obchodziła 125 - lecie swojego istnienia a jej szeregi już na stałe zasiliła żona Macieja - Monika.

 

http://www.kielman.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PRODUKCJA:

 

Zdejmowanie Miary

01_stacks_image_343_1.png

 

Zawsze mierzymy obydwie stopy, gdyż zwykle różnią się nieco wielkością. W razie stwierdzenia płaskostopia lub innej ortopedycznej przypadłości, sugerujemy wykonanie profilowanego wnętrza zamawianych butów korygującego zaistniałe zmiany w kształcie stóp. Oczywiście uwzględniamy wszystkie uwagi dotyczące kształtu przyszłych butów.

 

 

Pasowanie Kopyt

02_stacks_image_350_1.png

 

 

Drewniane kopyta są każdorazowo i indywidualnie przygotowywane zgodnie z życzeniem zamawiającego. Do ich wykonania używamy starannie wyselekcjowanego drewna grabowego.

 

 

Krojenie Cholewek

03_stacks_image_357_1.png

 

Gotowe kopyta wraz z wybraną przez klienta skórą otrzymuje specjalista od szycia cholewek - kamasznik. Do niego należy odpowiedzialne wycinanie w skórze elementów wierzchów butów, które po zszyciu będą perfekcyjnie dopasowane do nowych kopyt.

 

 

Ćwiekowanie

04_stacks_image_364_1.png

 

Praca szewska rozpoczyna się od ćwiekowania, czyli mocnego naciągniecia zmoczonych cholewek na kopytach.

Potem następuje wszywanie pasa, będacego elementem łączącym zaćwiekowaną cholewkę z podeszwą, oraz zszywanie nawiżonych warstw samej podeszwy.

 

 

Szycie

05_stacks_image_371_1.png

 

Do szycia spodów używamy przędzy konopnej i lnianej, skręcanej samodzielnie w dratwę i pokrywanej pszczelim woskiem.

W oba końce prawie trzymetrowej dratwy wkręcona jest szczecina dzika, służąca do łatwiejszego przeciągania jej podczas szycia przez skórzane warstwy podeszwy.

 

 

Zbijanie Obcasów

06_stacks_image_378_1.png

 

Po wyschnięciu skóry podeszwowej buduje się obcasy. W przypadku butów męskich są to kolejne warstwy twardej skóry, sklejane i zbijane drewnianymi kołkami.

 

 

Wykańczanie

07_stacks_image_385_1.png

 

Teraz można przystąpić do wykańczania butów. Obcasom i krawędziom podeszwy przy użyciu noża, pilnika i papieru ściernego nadaje się ostateczny kształt oraz wygładza spody butów.

Skórę się następnie barwi na pożądany kolor, impregnuje woskiem i "wypala" czyli nabłyszcza. Służą do tego specjalne narzędzia nagrzewane nad palnikiem do odpowiedniej temperatury.

Po tej czynności buty na kopytach odstawia się na dłuższy czas (nawet kilka dni), aby dokładnie wyschły.

 

 

Polerowanie

08_stacks_image_392_1.png

 

Przed ostatecznym czyszczeniem i polerowaniem buty są zdejmowane z kopyt, które zastępowane są drewnianymi prawidlami.

Do nadawania skórom cielęcym wysokiego i trwałego połysku najlepsze są tradycyjne pasty w metalowych puszkach. W ostatniej fazie polerowania dodajemy minimalnych ilości wody, zanurzając w niej używany dotychczas kawałek waty. Skóry giemzowe i gadzie polerujemy koloryzujacymi kremami, lecz już bez użycia wody.

 

 

http://kielman.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

NAPRAWY I KONSERWACJA:

 

Naprawy

 

Buty wysokiej klasy można wielokrotnie reperować bez obniżania ich walorów użytkowych. Sposób wykonywania napraw w naszej pracowni jest niemal identyczny jak szycie butów nowych, identyczne są również materiały wykorzystywane do reperacji przetartych zelówek i fleków. Zachęcamy więc nie tylko do zamawiania kolejnych par butów, ale i do poddawania renowacji starych, gdyż zwykle mogą służyć wiele lat, znacznie dłużej od produktów fabrycznych.

 

Buty ręcznie robione mogą dobrze służyć wiele lat. Niezbędna jest jednak dbałość o nie i ponoszenie pewnych nakładów w postaci kremów i past do obuwia oraz prawideł utrzymujących buty w pierwotnym kształcie.

W razie pytań i wątpliwości prosimy o kontakt - jan@kielman.pl

 

Konserwacja i czyszczenie

saphir_75DE7F15-IMG_6571.jpg

 

Kosmetyki do konserwacji obuwia skórzanego powinno się kupować zawsze najlepsze, kierując się raczej marka producenta a nie ceną. Według nas, bezapelacyjnie najwyższą jakość oferuje francuska firma SAPHIR.

 

Do codziennej konserwacji najwygodniejsze będą kremy w słoikach lub tubkach. Kremy głęboko wsiąkają w skórę dzięki czemu jest miękka i elastyczna.

 

Przy czyszczeniu na wysoki połysk lepiej jest użyć twardych past z metalowych puszek. Pasty te nie wsiąkają w skórę lecz pozostając na powierzchni nadają jej lustrzany połysk.

 

Warto pamiętać, że zamiast nakładać dużą ilość pasty znacznie lepiej jest aplikować ją kilkakrotnie bardzo cienkimi warstwami dokładnie wcierając w lico skóry, w ostatniej fazie z dodatkiem odrobiny wody.

 

Do usuwania ze sztupra (rantu podeszwy) zabrudzeń w rodzaju piasku, błota itp. użyteczna jest szczoteczka do zębów. Przy czyszczeniu plam na jasnym sztuprze warto użyć benzyny ekstrakcyjnej. Po wyschnięciu natłuścić bezbarwnym kremem.

 

Dobre i cenne buty zawsze muszą być przechowywane na drewnianych prawidłach. Dzięki nim zagięcia na skórze się prostują, a wysychające buty nie będą się defasonować. Do tego znacznie łatwiej jest je oczyścić. Mając buty na prawidłach śmiało możemy zmywać wodą skórzane spody, które po wyschnięciu warto dobrze natłuścić, np. oliwką kosmetyczną lub tzw. foczym tłuszczem. Suszenie nigdy nie może odbywać się zbyt szybko, zwłaszcza przy grzejnikach. Grozi to popękaniem skóry - nawet tej najlepszej.

 

 

Plamy z soli są prawie nieusuwalne. Najskuteczniejszy sposób pozbycia się soli to pełna kąpiel butów w ciepłej wodzie z dodatkiem szamponu, ludwika lub mydła do skór. Szczotką masujemy zanurzone buty (również ich wnętrze - zwłaszcza w miejscu palców) starając się wypłukać ze skóry wżartą sól. Po kąpieli do butów wkładamy prawidła, odkładamy (lub jeszcze lepiej - odwieszamy) do wyschnięcia i natłuszczamy.

 

Istnieje zależność, ze im lepsza skóra na butach - tym mniejsze zjawisko pocenia. Im buty gorsze, zrobione ze skóry pokrytej licem z tworzywa sztucznego, na syntetycznych podeszwach - tym częstsze uczucie wilgotnych stóp.

 

 

Odradzamy używanie wszelkich płynów nabłyszczających, które zasychając tworzą na skórze bardzo trudną do usunięcia warstwę. Pękając nadaje ona butom zniszczony i nieestetyczny wygląd. Jest to początek końca butów - niezależnie od ich wieku.

 

Niektóre preparaty do impregnacji powstrzymują proces nasiąkania skóry wodą, lecz częste ich stosowanie może bardzo utrudnić przywrócenie eleganckim butom pięknego połysku.

 

Kolor pasty dobieramy idealnie do koloru wierzchów butów lub o pół tonu ciemniejszy. Pasta jaśniejsza wysychając powoduje powstawanie białych, poprzecznych smug w miejscu zginania się butów nad palcami.

 

Do polerowania butów zabieramy się, gdy skóra na nich jest sucha.

Zalecana jest w działaniu cierpliwość. Przygotowanie eleganckich półbutów na spotkanie biznesowe lub towarzyskie wymaga poświęcenia nawet pół godziny.

 

W samochodzie warto jest mieć małe pudełko z gąbką nasączoną silikonem, aby w dowolnym momencie móc doprowadzić buty do poprawnego wyglądu. Ta metoda nie zastąpi jednak regularnej konserwacji opisanej powyżej.

W razie pytań i wątpliwości prosimy o kontakt - jan@kielman.pl

 

 

http://kielman.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ZAMÓWIENIA:

 

1. Składanie zamówienia drogą internetową prosimy zacząć od opisu modelu butów. Warto w tym celu posłużyć się przykładami z naszej galerii lub, jeśli życzeniem jest inny model, przysłaniem na nasz adres jego czytelnego zdjęcia. Mile widziany będzie opis kształtu czubów i obcasów, ponadto rodzaj skory i jej kolor, również wnętrza butów. Dla butów męskich standardową wysokością obcasów jest ok. 2,5 cm.

 

Rodzaje szycia podeszw:

 

klejonki

01_klejonki_stacks_image_451_1.png

 

krytopasowe

02_krytopasowe_stacks_image_461_1.png

 

sztuper

03_sztuper_stacks_image_456_1.png

 

perełka

04_perelka_stacks_image_467_1.png

 

perełka z lamówką

05_perelka_z_lamowka_stacks_image_477_1.png

 

antyczne

06_antyczne_stacks_image_472_1.png

 

norweskie

07_norweskie_stacks_image_483_1.png

 

piętrowe

08_pietrowe_stacks_image_493_1.png

 

3x szyte

09_3xszyte_stacks_image_488_1.png

 

 

Kolejną czynnością jest wzięcie miary. Jest to proste zadanie pod warunkiem, że zostanie starannie wykonane wg. poniższej instrukcji.

 

1.Trzymając pionowo ołówek obrysować na papierze A4 obie stopy.

 

2. Zmierzyć taśmą centymetrową obwody w następujących miejscach:

 

10_miara_stacks_image_501_1.png

 

Półbuty:

 

 

A - palce

 

B - śródstopie

 

C - podbicie

 

D - przez piętę

 

Buty ponad kostkę dodatkowo: wysokość od podłoża, obwód na podanej wysokości. Buty pod kolano dodatkowo: wysokość mierzona po zewnętrznej strony łydki, obwód góry, obwód łydki w najszerszym miejscu, obwód nad kostką.

 

Miarę najlepiej jest brać w pozycji stojącej, po południu lub wieczorem. Wskazana jest pomoc drugiej osoby. Wziętą miarę wraz z imieniem i nazwiskiem oraz telefonem kontaktowym, adresem pocztowym i internetowym, prosimy przesłać zwykłą pocztą lub faksem. Odnotować, jeśli miara została wzięta na grube skarpetki lub spodnie, np. jeżdzieckie.

 

Czas realizacji zamówienia wynosi od 3 do 6 tygodni. Prace przy zamówieniach korespondencyjnych podejmujemy po otrzymaniu należności lub zadatku w wysokości ok. 50%. Prosimy dokonać wyboru sposobu płatności: przelew bankowy, przekaz pocztowy lub karta kredytowa. Akceptujemy wszystkie rodzaje kart płatniczych.

 

W razie potrzeby odpowiemy na wszelkie pytania dotyczące brania miary i zamawiania butów w naszej firmie. Prosimy o kontakt mailowy jan@kielman.pl lub telefoniczny +48 (0) 22 8284630.

 

 

http://kielman.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

SKÓRY:

 

Skóry Wierzchnie

 

Na wierzchy niemal wszystkich rodzajów butów najodpowiedniejsze są licowe skóry cielęce. Elastyczne, gładkie i łatwe w konserwacji zachowują stosunkowo dużą odporność na warunki atmosferyczne. W pracowni JK używamy skór pochodzących z Polski, Austrii, Anglii, Francji i Niemiec.

 

Na letnie, lżejsze buty można zastosować licowe skory kozie, zwane giemzami. Nie maja one jednak dużej wytrzymałości więc, mimo ich urody, nie są polecane na wielosezonowe buty męskie. Najlepsze giemzy są wyprawiane i pięknie barwione na południu Europy.

 

Skóry bydlęce przeznaczone są do szycia cięższego obuwia o charakterze sportowym. Wyglądem mogą przypominać skóry cielęce, jednak ze względu na większa grubość i wagę oraz gorszą jakość lica nie nadają się na buty luksusowe. W naszej firmie prawie nie używane.

 

Najwłaściwszym wyborem na solidne buty jesienno - zimowe jest Cordovan, czyli specjalnie wyprawiana skora z zadów końskich. Jest niezwykle trwała i prawie obojętna na wilgoć. Z upływem pięknie się patynuje.

 

Najsłynniejsze Cordovany produkuje się w USA, ponadto wyprawiane są w Hiszpanii, Japonii i na Węgrzech.

Wyjątkowym rodzajem skóry jest kangur. Cienka i miła w dotyku jak giemza oraz mocna jak skóra cielęca. Używana zazwyczaj do produkcji najlepszego obuwia sportowego (wyczynowego), piłek rugby oraz do szycia luksusowych pantofli. Importowana z Australii i Włoch.

 

Jedne z najdelikatniejszych butów szyje się z zamszu. Jest to aksamitna w dotyku skóra cielęca lub kozia, doskonale oddychająca i nie męcząca stóp. Niestety jest nieodporna na przemakanie i łatwo może ulec zabrudzeniu. Najlepsze zamsze pochodzą z Anglii, Włoch i Francji.

 

Podobne do zamszu są skóry typu nubuck, jednak jako znacznie grubsze i sztywniejsze nadają się raczej na mocne męskie buty weekendowe. Po specjalnej impregnacji staja się wysoce wodoodporne. Najsłynniejsze pochodzą z Włoch i Anglii.

 

Jucht jest skórą w pełni wyprawianą metodami roślinnymi, bez użycia agresywnej chemii. Niemal zawsze wykańczany jest w naturalnym kolorze żółto-brązowym. Typową właściwością tych skór jest skłonność do zmiany koloru na ciemniejszy po każdym kontakcie z wodą. Będzie dobrym wyborem na solidne buty użytkowe, np. jezdzieckie w stylu Western.

 

Buty uszyte ze skóry strusi mają opinię niezwykle komfortowych. W istocie, dzięki licznym porom na powierzchni, skóra znakomicie oddycha a jej miękkość umożliwia idealne ułożenie się do kształtu stopy. Cechą charakterystyczną w wyglądzie skory strusiej to wyraźne wypustki będące pozostałością po grubych piórach. Niegdyś sprowadzana z południa Afryki, obecnie z hodowli europejskich.

 

Najbardziej szykowne buty szyje się ze skór gadzich. Dominują jaszczurki i węże, jednak ich popularność przyćmiewana jest przez najmodniejsze obecnie krokodyle i aligatory. Skory gadzie pochodzą z krajów tropikalnych, w większości z farm hodowlanych. Najlepsze ulokowane są na Florydzie, Australii, Malezji i RPA.

 

aligator

01_alligator.jpg

 

płaszczka

02_plaszczka.jpg

 

słoń

03_slon.jpg

 

rekin

04_rekin.jpg

 

Okazjonalnie jesteśmy w posiadaniu innych egzotycznych skór np. z żab, z płaszczek czy rekinów. Zazwyczaj przywożone są z wysp południowego Pacyfiku i stanowią sporą atrakcję dla amatorów projektów absolutnie niezwykłych.

 

 

Skóry Podeszwowe

 

Wspólną cechą charakterystyczną dla niemal wszystkich ręcznie szytych butów są skórzane spody. Można rzec, że nie ma eleganckiego obuwia na innych spodach niż skórzane. Poza walorami estetycznymi za tym materiałem przemawiają walory użytkowe. Najważniejszy to przepuszczalność powietrza. Uznaje się, że około 30% "oddychania" butów odbywa się przez podeszwy. Jeśli spody butów będą zamiast ze skóry zrobione z tworzywa sztucznego, uczucie zmęczenia nóg będzie odczuwalne wyraźnie wcześniej. Następna cecha wpływająca na komfort butów to zdolność skóry do wchłaniania wilgoci. W ciągu kilkunastu godzin aktywności stopy dorosłego człowieka mogą oddać nawet przeszło 100 mililitrów wody. Jedynie naturalna skóra jest wstanie wchłonąć taką dawkę wilgoci. Kolejną zaletą spodów skórzanych jest możliwość łączenia ich z wierzchnią częścią buta nie przy pomocy agresywnej chemii jaką jest klej, lecz przez zszywanie. Taką metodą otrzymujemy produkt daleko bardziej ekologiczny i neutralny, czyli obojętny dla organizmu. Szyte podeszwy ze skóry można też znacznie częściej i solidniej reperować bez obawy o utratę ich walorów użytkowych i estetycznych.

 

Najlepszą skórą na spody ekskluzywnego obuwia jest krupon bydlęcy, tzn. gruba skóra z części grzbietowej . Po specjalnym procesie garbowania skóra ta jest ścisła, elastyczna i odporna na ścieranie. W pracowni JK używane są krupony krajowe, austriackie, włoskie i najsłynniejsze niemieckie, pochodzące z wiekowej garbarni RENDENBACH.

 

 

http://kielman.pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I kilka fotek zrobionych w trakcie jednej z wizyt:

 

dsc_0341.jpg

 

dsc_0344.jpg

 

dsc_0345.jpg

 

dsc_0346.jpg

 

dsc_0348.jpg

 

dsc_0349.jpg

 

dsc_0360.jpg

 

dsc_0361.jpg

 

dsc_0367.jpg

 

dsc_0382.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miłośnicy outdoorowo-tacticalowych klimatów - na vibramie też coś wyjątkowo-wyjątkowego można zlecić :)

 

p_botki mysliwskie 007.jpg

 

Swoją drogą ciekaw jestem jak wyglądałyby buty zlecone w pracowni "Jan Kielman" przez AXE316, Blatio czy innych outdoor-zapaleńców :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Echhhh...

Słowo daje to wszystko robi wrażenie .

Zaczynam sobie zadawać chwilami pytanie czy jestem tu jeszcze potrzebny ?

 

Naprawdę zebranie tego wszystkiego wraz z samym dorobkiem (już chyba razem trzeciego pokolenia) to naprawdę zaszczyt dla nas samych i kawał pracy jaka wszyscy włożyli jak widzę .

 

Tego się faktycznie nie da w żaden sposób streścić - tego jest nawet za mało .

 

Moje marzenie ?

No niezmienne od czasu jak je ujrzałem - ale mało prawdopodobne chyba by się spełniło :)

 

buttero-hiking-boots-2.jpg

 

buttero-hiking-boots-3.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pamiątka z Warszawy

 

4.V.1993 - Debata Warszawska A.T.Kijwskiego w Nowej Telewizji Warszawa. Udział wzięli: Jan Kielman, Jacek Kiliński, Bolesław Kościański, Zbigniew Nasiorowski

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie moje niestety, ale mam zgodę na publikację icon_e_smile.gif

 

Koniakowy aligator na podeszwie Vibram z Pracowni Jan Kielman i Syn

kielman_koniakowy_aligator + vibram.jpg

 

Wymiękłem nieco, a Wy co sądzicie? :)

 

http://www.kielman.pl/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piękne obuwie. Mogę śmiało powiedzieć, że każda para to dzieło sztuki. Widać precyzję wykonania. Dbałość o każdy szczegół.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Krótka wizyta w Warszawie. Niby przypadkiem przechodziłem obok. Szkoda tylko, że było wolne od pracy...

post-374-0-55320300-1367487029_thumb.jpg post-374-0-47650700-1367487044_thumb.jpg post-374-0-96847100-1367487074_thumb.jpg

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pogoda w końcu zaczyna sprzyjać spacerom, a po Chmielnej bardzo fajnie się przelecieć :)

Wiesz, że 50m dalej (po sąsiedzku) miałeś jeszcze zakład Januszkiewicza? Są fotki? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz