Skocz do zawartości
modina

Rekonstrukcja, a po trosze reinkarnacja, kozaków ze skóry węża

Rekomendowane odpowiedzi

Hej.

No to może coś nowego z dnia dzisiejszego, czyli przedłużenie życia dość zacnym kozaczkom.

Rozebranie butów w obrębie przedstopia, wymiana międzypodszewki w przyszwach, uzupełnienie pewnych braków w łuskach i posklejanie do kupy wierzchów, miedzypodszewki i podszewki, ostrożne ćwiekowanie, no i sklejenie spodów.

Na koniec podzelowanie zniszczonych, skórzanych spodów - na jednym ze zdjęć można przyjrzeć się, jak (moim skromnym zdaniem) powinna wyglądać krawędź podzelowanego buta. Mała kosmetyka i do zdjęcia.

DSC03656.JPG

DSC03658.JPG

DSC03660.JPG

DSC03665.JPG

DSC03667.JPG

DSC03669.JPG

DSC03672.JPG

DSC03674.JPG

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, dzięki :)

A jakże, że pyton, przeca nie czyżyk ;)

Te same buty były już u mnie ze 3 lata temu, ale wtedy były w nieco lepszym stanie więc i zakres robót był mniejszy. Teraz obawiam się, że mogła to być już ich ostatnia wizyta u mnie, choć pewnie jeszcze ze 2 lub 3 lata pociągną.

 

Był to tydzień pod znakiem psa (nie pod psem) ale o tym w osobnym wątku.

Dajcie znać, jeśli zacznę przynudzać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłem kiedyś portfelik z czarnego pytona, ale na buty to chyba jakaś większa sztuka musiała by ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uszyłem tylko jedne wypustkowane klapki ze skóry kobry, ale to było ze 30 lat temu.

Na zdrowy rozum, nie zabierałbym się do takiej roboty (kozaki) bez dwóch, dużych, jednakowych skór - resztki poszłyby na portfeliki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilkanaście. Jest to druga właścicielka tych butów. Obecna przejęła je po swojej córce, gdy tej się znudziły. Pierwsze, to podwyższyła u mnie obcasy, a potem to już bieżące naprawy. W sumie kilka razy już u mnie były, jeszcze z pierwszą właścicielką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.