Jump to content

Recommended Posts

Noooo, Panie difer!

Muszę przyznać, że widziałem masę butów sportowych w trakcie reklamacji - przed i po naprawach reklamacyjnych i jest to naprawdę fajnie zrobione!
Wielu szewców w takich przypadkach rozkłada ręce i pokazuje śmietnik, ale widzę że tam gdzie szewc nie może, trzeba poszukać SZEWCA!

 

GRATS i dzięki za tą fotorelację. Kilku szewcom coś udowodnię :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak to prawda, moim kolegom często też się nie chce takich rzeczy robić... nie wiem czemu, przeciez dla gościa który w tym siedzi kilka albo kilkanaście lat, to nie jest jakiś specjalny problem... difer, fajna robota, nawet nie widać gdzie łatka była :) w tym rzecz w takich robotach, żeby tak dociąć element, żeby się nie odróżniał od reszty ;)

ja mam pewną filozofie, jak się komuś zrobi usługę, nawet z którą zejdzie więcej czasu i nie weźmie się za nia nie wiadomo ile, to klient NA PEWNO później wróci, bo będzie wiedział, że tu się zrobi wszystko, nawet nietypowe rzeczy :) jasne, że kasa kasą, ale dla mnie liczy się zadowolenie klienta, zawsze dłużej się pamięta dobrą robotę, niż trochę wyższą cenę, a dla wielu cena nie jest aż tak ważna, jak po prostu solidność :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bywa również tak, że nie trzeba wcale ceny obniżać skoro pracy jest masa przy danym zleceniu, byle wcześniej klientowi nakreślić przedział cenowy. Ludzie często przyzwyczajają się do swoich butów, by nie napisać rozko[beeep]ą się w nich. Zdarzało się, że za renowację cholewki u nas klient płacił w sumie więcej, niż warte są same buty. I jak najbardziej był tego świadom, a po robocie wychodził z uśmiechem na twarzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to prawda, ale czasem żeby kogoś zachęcić, to można z ceny zejść, no chyba że widac że mu naprawdę bardzo zależy, to się... nie opłaca :p

tylko powiem Wam panowie jeszcze jedno, ja mieszkam w takiej wsi Skarżysko - Kamienna, między kielcami a radomiem, gdzie ludzie sie strasznie z pieniędzmi szczypią... ostatnio klient mnie ochrzanił jak burą sukę, że wziąłem od niego 2zł słownie DWA ZŁOTE, za wybicie dwóch dziurek w pasku - zostałem określony mianem zdziertusa, partacza i sknery... i tak trzasnął drzwiami, że mało mi łaciarki palant nie przewrócił... to jest oczywiście przykład skrajny, takich delikwentów nie ma za wiele, ale generalnie codziennie muszę sie z kimś kłócic, czemu cos kosztuje 20, a nie 10 np...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam podobne historie, ale nie ma na to lekarstwa. Tam gdzie jest praca z ludźmi statystycznie 1 na ileś tam zawsze zwierz się trafi :) Trzeba nauczyć się śmiać z tego. Z doświadczeniem samo przychodzi :p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda , zgadzam się z tym oczym mówicie obydwaj , jest tak niestety w czasach gdy para butów jest równowartością dwu paczek fajek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem, że temat się z głównego wątku wymknął lekko, ale powiem Wam jeszcze co mnie najbardziej rozwala... :)

naprzeciw mojego zakładu znajduje się tzw "tani armani" ;) i co środa wszystko jest po 1zł słownie JEDNEGO OKRĄGŁEGO ZETA, nawet buty... więc jak sobie taki delikwent juz zrobi biznes za zeta, to nie rzadko trzeba coś w takich butach poprawić no i oczywiście przychodzi do pana Łukasza... cokolwiek, fleki, zelówki, jakieś podszycie, łotewer... i ilebym wtedy nie powiedział, to słysze: "panie, przecież ja za buty złotówkę dałał, a pan mi tu mówi takie kwoty duże!"... hmm, wyliczyłem sobie, że skoro przykładowo fleki kosztuja 20zł od butów wartych stówę, to fleki przy butach wartych 1zł, powinny kosztowac 20gr! ręce mi wtedy opadają......... i delikwent sie zabiera i wychodzi... pośmiga w butach pare dni i wywali, bo i tak mu się za zeta opłaca... taka smutna to bajka . . .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam Szewca, który kupił kilkaset par butów, albo i więcej za 1 PLN od pary, żeby z każdej pary coś tam wymontować - być może fleki :) Będę miał kontakt, to dopytam. Ale spadłem z krzesła, jak o tym usłyszałem ... masacra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze, fachowo to wygląda. Długo na tym pracowałeś? Jakbym się tak znał, to z 10 par butów bym oszczędził ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam swoje 3 grosze...

Zgadzam się ogólnie z tym co tu przeczytałem, i sam wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego koledzy po fachu nie chcą takich "niewidocznych" łatek robić.

Pamiętam gdy uczyłem się fachu u Swojego Ojca, I w godzinę zrobiłem kilka par fleków, a Mój Mistrz w tym czasie zrobił jedną łatkę. Myślałem wtedy że lepiej nie bawić się w takie naprawy, że opłaca się w tym czasie zrobić więcej. Ojciec powiedział kiedyś, że szacunku i wdzięczności nie kupisz za żadne pieniądze, a robiąc łatkę Starszej pani, która przyniosła swoje już wysłużone buty, zyskasz jej wdzięczność i będzie polecać znajomym ten zakład. Potwierdziło się to po latach, przychodzą do mnie klienci którzy chodzili do Mojego Ojca gdy mnie nie było jeszcze na świecie i chodzą cały czas, mimo tego że Ojca już nie ma z nami.

 

Fotki z ostatniej naprawy

 

DSC_0028.JPG

DSC_0029.JPG

DSC_0030.JPG

DSC_0031.JPG

DSC_0032.JPG

DSC_0033.JPG

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pasja, szacunek i wartości przenoszone z pokolenia na pokolenie - SUPER! Takie zakłady nigdy nie będą narzekały na brak zleceń! Przykład do naśladowania!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na marginesie, to rośnie już trzecie pokolenie....

Dziadek na pewno byłby cholernie dumny, ja swoje pierwsze szpilki naprawiałem w wieku 14 lat, a mój syn ma lat 9 latek i puka!

DSC_0103.JPG

DSC_0104.JPG

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.