Jump to content

Wodopodporność buta na przykładzie Hanzel


Recommended Posts

Chciałem się z wami podzielić moimi przemyśleniami co do ważnych rzeczy jeżeli chodzi o wodoodporność buta na przykładzie modelu Sample 002 z firmy Hanzel:

 

http://hanzel.pl/?p=...Name=SAMPLE-002

 

Kupiłem powyższy model w konfiguracji:

 

Warstwa zewnętrzna: brązowa licowa skóra

Izolacja: Thinsulate 200

Warstwa wewnętrzna: Siatka Airtex

Podeszwa: Grip

Dodatkowo: Gumowy otok dookoła

 

(dla chcących zamawiać w Hanzelu polecam odrysować dokładnie obie stopy, zlaminować i wysłać. Dodatkowo zmierzyć wysokość podbicia oraz obwód łydki powyżej kostki tak, aby dopasować wszystkie parametry - ja niestety miałem poprawkę)

 

Buty zakupiłem dlatego, że odbywam szkolenie przewodnickie w SKPB Warszawa i chciałem mieć dobry but na obóz zimowy - dodatkowo dobry do wędrówek w przyszłości w zimę.

 

Zdecydowałem się na firmę Hanzel, bo chciałem mieć buty w całości ze skóry w rozsądnej cenie (kosztowały 550 zł)

 

post-622-0-08326100-1361393587_thumb.jpg

 

Po tym jak buty przyjechały potraktowałem je szczotką i użyłem dodatkowo oleju w sprayu z firmy Saphir (skóra była nowa więc mało co chłonęła, a następnie Tucana z Tarrago (3-4 razy).

 

Jedynie delikatna skóra łącząca język z cholewką oraz skóra czarna w "otworze" w tyle buta ciągle chłonęła w dużych ilościach olej i Tucana

 

post-622-0-51613400-1361393592_thumb.jpg

post-622-0-44232100-1361393598_thumb.jpg

 

W trakcie 9-dniowego obozu (chodzenie poza szlakami w rakietach śnieżnych w głębokim śniegu) zdziwiłem się, że zaczynam mieć mokro w butach. Skóra na zewnątrz nie zdradzała żadnych objawów przemoknięcia. Na początek miałem mokro w okolicach pięty. W kolejnych dniach w okolicach przodu. Codziennie wkładałem gazety do środka i poprawiałem wierzch Tucanem.

 

Niestety po przyjrzeniu się mam 98% pewności, że buty ciekły przez "otwór" w tyle buta i skórę łącząca język z cholewą.

 

Zdjęcie poniżej po tym jak ścisnąłem ten kawałek skóry po całodniowym chodzeniu

 

post-622-0-45405200-1361393581_thumb.jpg

 

Otwór z tyłu

 

post-622-0-44232100-1361393598_thumb.jpg

 

Z mojego doświadczenia wynika, że skóra licowa zachowywała się właściwie. Z moich przemyśleń wynika, że "jeden kawałek skóry" w celu zapewnienia pełnej wodoodporności powinien stanowić całość jak np. w tym modelu Boreala:

 

http://wbutach.pl/uploads/downloadedimages/wwwcarpathiaas-lady_707.jpg

 

i nie powinno być tego "otworu z tyłu buta"

 

Jeśli zatem ktoś będzie chciał kupować treki w całości ze skóry niech koniecznie zwróci uwagę na te elementy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć!

 

Dzięki za recenzję.

Czy dobrze rozumiem, że wilgoć przedziera się przez szwy w okolicach widocznej łatki na pięcie?

Jeżeli tak, to może warto potraktować to słynną mixturą na szwy by AXE316?

 

Warto również zwrócić uwagę Hanzel'owi. Znając jego podejście, na pewno wyciągnie wnioski, a może i zaproponuje usunięcie usterki.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jako pisze nie_problem. Znam Hanzela od paru lat, bywam w jego zakładziku od paru lat z racji tego, że kilka razy w roku jeżdżę w te okolice do rodziców swojej kobitki. Myślę, że najlepsze, co można zrobić, to poinformować o tym producenta. Może zareaguje i ta opinia się przyda mu w przyszłej produkcji i może zrezygnuje z umieszczania tego obszytego otworu na pięcie. Jak dla mnie też jest on zbędny i dlatego ja, gdy wybierałem sobie buty w góry od Hanzela, to zdecydowałem się na model G024, jakoś mi lepiej leżały od 002, poza tym są nieco wyższe i wydaje mi się, że lepiej trzymają mi kostkę niż trzymałyby 002.

 

Poza tym przy impregnacji bardzo zwracam uwagę na szwy i bardzo dokładnie wcieram w nie tłuszcz przy pomocy malutkiej wąskiej szczoteczki do malowania rzęs (zajumałem kiedyś dziewczynie, bardzo dobrze się sprawdza do wcierania impregnatu w szpary, zgięcia, pod łączenia skór, szwy, miejsca styku skóry z podeszwą, itp.). Używam Tarrago Tucana - bardzo dobrze mi się sprawdza. Nie pamiętam, odkąd zacząłem go używać, żeby mi buty przemokły w śniegu lub deszczu.

Link to comment
Share on other sites

Panowie,

 

1. To nie jest krytyka tego modelu, ani innych produktów tej firmy

2. Chciałem poprzez swoje doświadczenie zwrócić uwagę na pewne aspekty konstrukcyjne na jakie trzeba zwrócić uwagę przy wyborze butów

3. Impregnowałem szwy metodą by AXE przed wyjazdem. Dodatkowo buty codziennie były smarowane Tucanem, razem ze szwami.

4. Impregnacja nie sprawdziła się na tych CZARNYCH skórach. Nasiąkała wodą CAŁA powierzchnia. Przypominam, że obficie traktowałem je impregnatami

5. Uważam, że poprzez to, że rodzaj turystyki, który był uprawiany (9 dni w głębokim śniegu) wydaje mi się, że jest to miarodajny test.

6. Buty przesiąkły przez to od ŚRODKA. Licowa skóra zachowywała się świetnie do tego momentu przesiąknięcia.

 

Moje wnioski:

 

Buty według mnie powinny być zrobione z jednego kawałka skóry, łącznie z całym językiem (w tym te zaginane do środka powierzchnie). Jeżeli ze względu na elastyczność jest to niemożliwe to będzie doszyty dodatkowy kawałek, ale powinien też to być porządny kawał skóry zewnętrznej. Przykład dodam jak wcześniej (choć to zamsz, ale chodzi o samą konstrukcję):

 

http://wbutach.pl/uploads/downloadedimages/buty-atlas-lady_707.jpg

 

Tyle :)

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, po to jest forum, żeby krytykować (oczywiście konstruktywnie), jeśli jest taka konieczność :)

 

Tak na marginesie, spojrzałem ponownie na swoje G024 i dopiero teraz dojrzałem, że ja też z tyłu na wysokości achillesa mam takie wycięcie podszyte czarną, miękką skórką od środka. Tyle, że nigdy nie miałem w tym miejscu problemów z przemakaniem. Być może dlatego, że gdy jest mokro, to tę część buta i cały otwór mam zakryty stuptutem i zasadniczo woda nie ma tam dostępu :)

Link to comment
Share on other sites

Stuptuty posiadałem, jednak w marszu dół lekko się podnosił i pół tego otworu było otwarte.Zastanawiam się jeszcze nad potliwością stóp. Generalnie pocą mi się w sposób umiarkowany. Skarpetki w zwykłych butach mam delikatnie wilgotne. Jak byłem młodszy (7-8 lat temu) w innych trekach stopy też miałem delikatnie wilgotne. Zastanawiam się czy w czasie chodzenia po 10-12 h buty mogłyby aż tak przemóc od normalnego pocenia? Chodziłem w tych butach w pracy (a mają ocieplinę), aby rozchodzić przed wyjazdem, ale stopy były tylko wilgotne. Nigdy nie powiedziałbym mokre.Z drugiej strony tryb mojej pracy jest pół siedzący, więc aż tak dużo wysiłku nie miałem.

 

Macie może jakieś doświadczenia z tym związane? Mógłby według Was przemoknąć doszczętnie but tylko od potliwości stóp?

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się czy w czasie chodzenia po 10-12 h buty mogłyby aż tak przemóc od normalnego pocenia?

 

Ależ oczywiście! Ja nigdy nie miałem problemów z nadpotliwością stóp, ale śmiało mogę powiedzieć, że jak jestem po 8-10 h wysiłku w górach, to po zdjęciu butów zawsze mam skarpetki (trekkingowe, oddychające) wilgotne. W ocieplanych Hanzelach z kolei chodzę często w pomieszczeniach jesienią i zimą (w pracy), bez wysiłku, bez pocenia się - i tu z kolei po powrocie do domu skarpety (zwykłe, bawełniane) mam z reguły suche.

 

Stopa podczas wysiłku zawsze się znacznie mocniej grzeje i poci, niż podczas spoczynku, tak jak całe ciało. Znam wiele przypadków, opisywanych na forach turystycznych, gdzie ludzie myśleli, że im nowe buty przemakają, albo coś, to tam się okazywało z reguły, że tak im się potrafiła tak stopa zapocić. Co znamienne, bardzo często w butach z czubkiem osłoniętym gumą (gdzie logiczne jest, że skóra pod gumą nie może oddać wilgoci i nie oddycha), ludzie skarżyli się, że but im przemaka... na palcach :) A to zwyczajnie nieodprowadzona wilgoć się zbierała. Dopiero gdy się przeszli gdzieś po suchym, bez moczenia butów, okazywało się, że wilgoć w środku pochodzi nie z przemoczenia, ale z przepocenia :)

 

Ja osobiście miałem buty przemoczone do cna jakieś trzy razy - gdy mnie złapała ulewa bez stuptutów i woda mi się wlała po łydce do cholewki od góry, poza tym były to moje letnie Hanzele DG022 z zamszu, bez membrany i ze wstawkami z Cordury, więc siłą rzeczy musiały przemoknąć.

 

Z kolei w moich G024 z pełnej licówki, nigdy nie miałem mokro w butach. Kiedyś źle zaimpregnowana skóra nasiąknęła mi w nich cała wodą przez 8h łażenia w topniejącym śniegu po kolana w Karkonoszach. W środku nic nie czułem. Zupełnie nic. Po zdjęciu butów w schronisku nie wiedziałem, czy skarpetkę miałem wilgotną od potu, czy coś mi przemokło do środka. Skarpeta była tak samo wilgotna jak zawsze po powrocie z gór, czy to latem, czy to zimą. Zero różnic.

Potem przeimpregnowałem swoje G024 dokładniej wedle metod AXE i od tej pory (o ile mam stuptuty), nie robi mi zupełnie różnicy w jakich warunkach łażę. Przeżyły śniegi, błota, ulewy, teraz idzie im czwarty sezon użytkowania i nigdy, dosłownie NIGDY nie miałem w nich mokro w środku. Ewentualną wilgotność skarpety po zdjęciu, zawsze najpierw przypisuję poceniu się. Przemoczenie to w tej chwili ostatnia opcja, jaką biorę pod uwagę.

 

Używając Tarrago Tucana przed jakimś większym wyjściem w góry, przemoczeniu butów mówię zdecydowane: ¡No pasarán! :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Generalnie od początku używałem sposobu jak AXE316 do impregnacji butów. Kiedyś nie miałem takiego problemu z potliwością. Aż trudno mi uwierzyć, że stopa mogłaby tak się pocić, że aż but przesiąkł od środka powodując, że zewnętrzna skór będzie całą nasiąknięta. Z drugiej strony jest ta guma dookoła i stuptut. Ale wciąż wydaje się to trochę niemożliwe. Generalnie tak jak napisałem wcześniej: Na początku było mokro od pięty, później z przodu (nie jestem wstanie określić czy od palców). Trzeba zatem sprawdzić. Pozostają mi dwie rzeczy:

 

- skontaktować się z Panem Hanzelem w sprawie ewentualnej poprawy tych elementów i wymiany jej na rasową pełnoziarnistą skórę

- użycie preparatu o jakim wspominał AXE - stoppot.

 

Wtedy będę pewien jakie było źródło problemu :)

Link to comment
Share on other sites

A jeszcze pytanie - skóra przesiąknęła od potu gdy chodziłeś w suchych warunkach? Czy też gdy chodziłeś po mokrym?

 

P.S. Nie ma czegoś takiego jak "pełnoziarnista skóra" ;) To pomyłka w opisie, wynikła z kalki językowej wyrażenia "full grain leather". Po naszemu - chodzi po prostu o skórę licową, w odróżnieniu od "nubuck leather" (nubuk) czy "suede leather" (zamsz / dwoina).

 

Tak czy siak, jest mimo wszystko możliwe, że jeśli miałeś tam mokro chodząc w mokrych warunkach, to coś tam przemokło. Jeśli miałeś zapocone stopy chodząc po suchym - to znaczy, że tak Ci się pocą stopy.

 

Jeśli w warunkach suchych i ciepłych, gdzie nie moczysz buta, wilgoć zaczyna Ci przechodzić przez skórę (najpierw zawsze na zgięciach), to znaczy, że Twoje stopy oddają dużo wilgoci (a pamiętajmy, że trekkingowe skarpety + siateczk airnet od środka "pomagają" w wywaleniu wilgoci na zewnątrz), skóra buta dobrze oddycha i pot wyłazi na zewnątrz.

 

Pamiętaj też, że mam zrobiony dodatkowy wysoki otok na całym obwodzie buta. W tym miejscu wilgoć ze stopy nie ma gdzie ujść i zaczyna szukać najkrótszej drogi ucieczki.

 

Obszycie kołnierza i ta wstawka w dziurze na achillesie jest wykonane z cienkiej skórki, tzw. napy. To jest znacznie cieńsza skóra, niż zasadnicza skóra wierzchnia buta (tego nie widać, bo przy szwach skóra jest szlifowana na cieńszą, ale ogólnie skóra ma jakieś 2,5-2,7 mm). Jeśli to miejsce jest narażone na przemakanie, dodatkowo nie jest osłonięte stuptutem (u mnie zawsze jest, stuptuty mi przylegają ściśle na gumie u dołu), to tamtędy może się woda dostawać, dlatego ja zawsze bardzo dokładnie zasmarowuję to miejsce (i szwy) Tucanem, żeby było szczelne. Owszem, mogłoby tej wstawki tam nie być, ale być może dzięki temu przy zginaniu kostki w tył, but nie harata nam ścięgna achillesa :p

Link to comment
Share on other sites

A jeszcze pytanie - skóra przesiąknęła od potu gdy chodziłeś w suchych warunkach? Czy też gdy chodziłeś po mokrym?

 

Ciagle chodziliśmy w głębokim śniegu, więć warunki mokre. Jak wspomniałem stuptuty miałem ciągle na butach. Nawet wymieniłem stuptuty w trakcie bo miałem wrażenie, że po prostu to od nich leje mi się do środka (Po całym dniu chodzenia spodnie nad butem pod stuptutem były całe mokre).

 

Nie miałem okazji chodzić po suchym , więc trudno stwierdzić :/

 

16-17 marca mam tak zwany wyjazd kondycyjny z kursu, czyli wysiadamy z autobusu nad ranem i chodzimy non stop przez 36 godzin z przerwami na jedzenie.Będzie już ciepło, buty mają ocieplinę. Zastosuję środek na potliwość i wtedy będziemy mogli wyeliminować jeden czynnik. Buty oczywiście będą dokładnie wyczyszczone, umyte i zaimpregnowane.

 

Tak jak wspomniałem jak także Tucana nie żałowałem na żadne miejsca :p

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Trochę opóźniłem się z napisaniem posta. Miałem w marcu dwa poligony doświadczalne w postaci wyjazdów weekendowych w góry (śniegu było pod dostatkiem). Zebrałem na nich sporo obserwacji:

 

- buty przemakają od środka ze względu na moja potliwość stóp

- zmiana skarpetek co 6-8 godzin pomaga zachować komfort w obuwiu (w miarę)

- but w takim razie dobrze odprowadza wilgoć

- Niestety w niskich temperaturach namoknięta skóra zamarza (skorupa niemal)

 

Kilka pytań do Was:

 

- jak negatywnie na obuwie wpływa takie zamarzanie? Poniżej zdjęcia mojego obuwia po tych dwóch wyjazdach.

 

post-622-0-67042500-1366058114_thumb.jpgpost-622-0-07068500-1366058128_thumb.jpg

 

Skóra jest tak zniszczona na obu butach od ich środkowej strony. Od strony zewnętrznej jest znacznie lepiej, nie ma takich zniszczeń. Po pierwszym marcowym wyjazdem wyglądały normalnie. W czasie drugiego marcowego w nocy temperatury spadły poniżej - 20 stopni i po przyjeździe, wyschnięciu wyglądały już niestety jak na zdjęciu.

 

Macie jakieś doświadczenia?

 

- na razie przed wyjazdami użyłem środka Stop Pot raz - w grubej wełnianej skarpecie. Nie sprawdziło się za bardzo, myślę jednak, że użycie takiej skarpety było niewłaściwe. Do rana cały środek wszedł w skarpetę. Polecacie użycie cienkiej?

 

A jutro jadę kupić do Hanzela buty letnie :)

Link to comment
Share on other sites

Jack Vein, na lato gorąco polecam Ci wyściółkę z siateczki airnet. Jeśli pocą Ci się mocno stopy, to skóra od środka może to niedobrze znieść, musiałbyś o nią specjalnie dbać, żeby się nie zniszczyła. Wyściółka z tkaniny, o której piszę, dobrze odciąga pot, nie powoduje otarć, poza tym w razie czego będzie się dawała umyć od środka.

Na skórę zewnętrzną pomyśl o nubuku - będzie dobrze oddychał. Jeśli zależy Ci przede wszystkim na oddychalności, nawet kosztem wodoodporności, to pomyśl o jakimś modelu Hanzela, który ma wstawki z Cordury. Jeśli w zamówieniu pozbędziesz się z niego membrany (większość modeli Hanzela ze wstawkami z Cordury posiada membranę), zostawiając tylko wyściółkę z airnetu, to powinienieś mieć przyzwoite buty na lato. Ja bym tak zrobił. Sam cioram już piąty rok Hanzele DG 022, które kazałem sobie zrobić z zamszu, z Cambrellą od środka (teraz dałbym raczej siateczkę - lepsza oddychalność moim zdaniem), bez membrany. Jeszcze się w nich nie zagotowałem.

 

Cambrelli, która kiedyś z mojej winy trochę mi zaśmierdła od środka, zafundowałem ostatnio ostre kilkukrotne "pranie" mydłem Protex, z dokładnym płukaniem, a potem zapsikałem jakimś odor-stopem z Kapsa bodajże i przykry zapach ustąpił, teraz jak się zaczyna robić ciepło, to łażę w nich cały czas.

 

Zastanowiłbym się nad modelem 021 z usuniętą membraną:

http://hanzel.pl/?p=productsMore&iProduct=103&sName=021

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.