Jump to content

Recommended Posts

Tato w czasach komuny mówił mi że najfajniejsze buty i paski do spodni kupował w sklepie mundurowym. Brał jakiegoś znajomego milicjanta i miał jalepsze glany w liceum. Po górach chodził w butach roboczych roboczych. Anty poślizgowy wibram był wystarczający a przeciwolejowa mieszanka gumy z której wykonano podeszwę była trwała i nie zniszczalna. Poszłam jego pomysłem i znalazłam fajne lekkie sandały BETA które powinny idealnie pasować latem do biegania po górach. Najbardziej podoba mi sie że są odporne na przebicia elektryczne. Może nawet będą chronić przed piorunami :-)
Sandaly-robocze-zamszowe-Beta-7216N-R-41

Edited by nie_problem
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Chodzi tutaj głównie o jakość tych butów i przyznaję,że stoi ona na bardzo wysokim poziomie. Jednak w góry, a w szczególności w te wyższe partie,warto zabrać buty za kostkę ze względów bezpieczeństwa. Te sandały niestety nie zagwarantują ochrony kostki,ani jej stabilności i łatwo może dojść do skręcenia,kontuzji.

Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...

 

 


e wyższe partie,warto zabrać buty za kostkę ze względów bezpieczeństwa

 

Dzień dobry!

W temacie niezniszczalnych sandałów oczywiście najlepiej sprawdzają sie Stream'y od Source'a - Izraelczycy storzyli coś doskonałego, sprzęt nie jest przesadnie tani, ale użytkuje je już 4 sezon i nie widać większych sladów żużycia oprócz odciśniętych podeszw. a użytkowane są intensywnie: wędrówki, woda (słona jak i sródlądowa), rower, i codzienne cioranie po mieście. Sam byłem nieufny z racji dużej ekspozycji palców i obawy czy czasem paski nie będą obcierłały, ale nic złego do tej pory mi się nie przytrafiło. Prosta i ażurowa budowa sprawia że nic nie śmierdzi (co często zdarza się bardziej zabudowanym konstrukcjom po dłuższym czasie użytkowania) jak i utrzymanie czystości nie wymaga żadnych zabiegów. istny samograj, dodatkowo możliwość przeciągniecia paska z pięty pozwala szybko przekształcić je w wsuwane "klapki".

 

ps jeśli chodzi o góry to bez większego stresu i wysiłku wlazłem w nich na Krywań, bo to zwykły spacerek z pewnym wywyższeniem, bez ryzyka zespsucia sobie stawu skokowego. Na samym szczycie wyciągnąłem z plecaka wysokie Meindl'e bo z góry w sandałach to niestety sie nie da bezpiecznie zejść, ale jako "podejściówki" w prostszych trasach sprawdzają się doskonale.

Link to post
Share on other sites

ps jeśli chodzi o góry to bez większego stresu i wysiłku wlazłem w nich na Krywań, bo to zwykły spacerek z pewnym wywyższeniem, bez ryzyka zespsucia sobie stawu skokowego.

 

Ja bym się nie odważył. Chyba lepiej nie promować włażenia w sandałach gdziekolwiek wyżej, bo zaraz będziemy mieli kilka tragedii więcej. Latem na mokrym, skalistym szlaku spotkałem Panią w zaawansowanej ciąży z mężem ... oboje w sandałach, zadyszani, przerażeni ... myśleli, że idą na spacerek, a tu nagle okazało się, że są jednak w górach. Dla mnie kryminał.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • 5 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.