Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Takie fotki potrafią zmylić. Natomiast sama pasta, nawet najlepsza tego nie załatwi. Jeżeli nie jest to zbyt głębokie to na własną rękę możesz próbować zadziałać tym produktem:

https://multirenowacja.pl/krem-do-renowacji-z-pigmentem-25ml-renovating-cream-saphir.html

 

Może jakieś przykłady z tego działu cię zainspirują:

 

 

Jeżeli nie masz cierpliwości, nie lubisz się babrać i eksperymentować to faktycznie wypadałoby dać szansę fachowcom. Tu już twój wybór. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc mam obawy co do swoich zdolności w kwestii naprawy takiego uszkodzenia - nie mam żadnego doświadczenia z naprawą/renowacją skór. Tak jak napisałem buty są nowe i nie chciałbym ich jeszcze bardziej "dojechać". Rysa jest dość głęboka i pewnie wymaga czegoś w rodzaju szpachli, ale ponieważ się na tym nie znam, poprosiłem o radę w temacie (nie wiem tylko czy dobrze wybrałem dział).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego zasugerowałem fachowców :) Problem polega na tym, że "Wielki Shoe" pracują zazwyczaj z butami z o wiele wyższych półek niż twoje więc cena usługi może stanowić strzelam 70-100% wartości tej pary :) Dlatego jeżeli ktoś zaproponował Ci naprawę tego za 20PLN to może warto zaryzykować ... nie namawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cena usługi w Shoe to ok. 40% wartości butów, więc sporo. Spróbuję chyba faktycznie tańszej opcji - dzięki za odpowiedź:)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :) 

Wracam do Was po dłuższej przerwie. Tym razem zwracam się z prośbą o doradzenie czym najlepiej zaimpregnować takie damskie buty:

 

http://ccc.eu/pl/woman/catalog/all/398477

 

Skórzane jest tylko lico, kolor taki ciemnoszary, prawie czarny. Przy okazji oczywiście przydłoby się coś do czyszczenia - mam niezawodny TARRAGO Universal Cleaner 125ml - czy się nada do takiego obuwia? Bedzie wdzięczny za wszelkie sugestie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można pociągnąć Nano, jeżeli uznasz, że skóra za bardzo chłonie wilgoć. Ewentualnie Dubbin, co przy licówkach preferuję. 

Jeżeli skóry są wysokiej jakości, wtedy Saphira nic nie przebije. Jeżeli średnia półka lub syntetyki wtedy Tarrago będzie idealne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę sensu zakładać nowego tematu, a chciałbym się poradzić. Planuję zakupić kilka produktów do pielęgnacji obuwia i chciałbym zaczerpnąć waszej opinii co do artykułów, które zamierzam użyć. Przeczytałem kilka wątków i zobaczyłem jakie towary tu się przewinęły,  więc na tych produktach się skupię. Skorzystam z przyklejonych wątków, które dały podstawową listę, od których można zacząć.

1. Do butów nowych: the north face thermoball versa i helly hansen calgary, obydwie pary w kolorze czarnym. Oczywiście najpierw je sprawdzę bez żadnych środków (chociaż zastanawiam się czy by ich nie posmarować od razu), do czyszczenia wezmę Tarrago cleaner. Potem zamierzam użyć Tarrago Tucan, po zaobserwowaniu efektów, ewentualnie dołożyć Tarrago Nano Protector (albo od razu?).

2. Roczne Mammuty Alvra Low, do wyczyszczenia skorzystam z Saphir renomat, potem użyję Renovateur, a na końcu zastosuję Pate de Luxe.

Widzę, że polecane dość mocno są również - Saphir Pommadier, Saphir HP Oil i  Saphir onguent. Czy któryś z tych wyrobów zamienić na te powyżej w przypadku pierwszych par jak i drugiego obuwia? Ewentualnie jakieś inne propozycje. Dwie pierwsze pary butów będą użytkowane zimą w mieście, więc głównie ochrona przed mokrym śniegiem i nieszczęsną solą. Z drugiej pary korzystałem dotychczas i chciałbym je trochę zabezpieczyć i odświeżyć. Zapewne ze dwa razy w nich wyjdę przy takiej pogodzie, ale głównie będę chodził w dwóch pierwszych parach.

Czwarte buty to Mammut Sloper Low LTH i tutaj nie wiem czym najlepiej je potraktować, ale one póki co będą leżeć w szafie do wiosny, więc nie zależy mi tak bardzo. Po prostu jak już mam zamiar kupić rzeczy do pielęgnacji, to wolę raz, a na zapas. ;)

Będę wdzięczny za jakiekolwiek porady.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samo początek ZŁOTA ZASADA!

Przed właściwym zastosowaniem każdego środka do skór należy przeprowadzić próbę na niewidocznym skrawku, sprawdzając działanie produktu na kolor i strukturę skóry. Jeżeli efekt jest właściwy, można przystąpić do dalszych czynności.

Wszystko git, a środki na pewno się przydadzą również do pielęgnacji innych butów i skór. To na co się zdecydowałeś i to co rozważasz jest bardzo OK. Zwrócę tylko uwagę na to, by nigdy nie zaczynać czyszczenia od Renomatu, bo jest dość mocny. Najlepiej zaczynać od delikatniejszych cleanereów, jak Tarrago Universal Cleaner i dopiero, kiedy uznasz, że moc jest za słaba przechodź to silniejszych. Nie zawsze jest to konieczne, a silniejszy cleaner może na przykład odbarwić słabiej wykończoną skórę i wtedy niezbędna jest mniejsza lub większa rekoloryzacja - czasem wystarcza krem, a czasem niezbędne są mocniejsze pigmenty lub nawet farby. Także jeżeli nie masz jakichś bardzo uciążliwych plam to na początek Renomat albo sobie odpuść, albo schowaj do szafki na poważniejsze sprawy. Stosuj go na zewnątrz, albo w dobrze wentylowanych pomieszczeniach, bo nie pachnie fajnie! 

 

Jeżeli chodzi o Helly Hansen, to jeżeli faktycznie zdecydujesz się na NANO, koniecznie zrób próbę na otoku. Ta marka swego czasu używała w tym miejscu wyjątkowo wrażliwych materiałów, które na wszystkie aerozole reagowały białą wysypką :) Wyglądało to jak odbarwienia, ale to faktycznie był taki specyficzny nalot, który nawet delikatnym cleanerem lub kremem łatwo było usunąć. Problemu w modelu Calgary nigdy nie widziałem, ale na The Forester był już dość powszechny. Ludzie wysyłali buty do reklamacji myśląc, że to odbarwienia, a wystarczyło lekko przetrzeć dobrym cleanerem i problem znikał :) Na te "odbarwienia" nabierali się nawet szewcy-rzeczoznawcy, którzy po oględzinach stwierdzali, że buty są do wyrzucenia :lol::lol::lol:. Tu możesz zobaczyć jak to wyglądało i jak sobie z tym radzić:

 

 

 Reszta na pewno się przyda. Nie rób zakupów myśląc o 2 parach, bo nie zużyjesz większości tych środków na nie przez 10 lat. Są bardzo wydajne. Jak chcesz je wszystkie szybko zużyć to przygotuj sobie od razu buty rodziny, sąsiadów, znajomych, skórzane torebki, ciuchy, akcesoria, weź się za tapicerkę w samochodzie ... może się uda ;) 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dziękuję za szybką odpowiedź!

Oczywiście wiem, żeby przed zastosowaniem sprawdzić na małym skrawku buta, jakby tylko wystąpiłyby jakiekolwiek małe zabarwienia to wtedy szukam innych środków. ;) Co do renomatu to rzeczywiście zbyt pochopnie bym postąpił, ponieważ te mammuty są w bardzo dobrym stanie, więc nie potrzebuje ich męczyć, żeby wyczyścić.
W takim razie przy Hansenach użyć balsamu Onguent albo pasty Tucan? Rzeczywiście ten nalot jest znaczny, zdecydowanie zrezygnuję z używania na nich tego sprayu. Ale widzę, że można go używać z innymi materiałami, więc i tak mi się przyda, ewentualnie spróbuję jak się zachowa przy HH Calgary.

Zakupy planuję nie tylko z myślą o swoich butach, ale także obuwiu w rodzinie. :) Kiedyś popełniłem błąd, który na forum też był kilka razy poruszany. Mianowicie ufanie sprzedawcom polecający środki do impregnacji obuwia... Potem musiałem skorzystać z firmy zajmującej się renowacją obuwia i za cenę, którą zapłaciłem specjalistom, miałbym dobre środki dzięki którym sam bym to zrobił albo chociaż do tego nie dopuścił. :p Dlatego przed nadchodzącą zimą wolę już się przygotować. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, HDK napisał:

W takim razie przy Hansenach użyć balsamu Onguent albo pasty Tucan? Rzeczywiście ten nalot jest znaczny, zdecydowanie zrezygnuję z używania na nich tego sprayu. Ale widzę, że można go używać z innymi materiałami, więc i tak mi się przyda, ewentualnie spróbuję jak się zachowa przy HH Calgary.

Zrób próbę na małym skrawku i oceń, który na tej skórze będzie ci pasował lepiej. Tucan może przyciemnić skórę, Onguent raczej nie. Jeżeli chodzi o aerozol, to z tego co pamiętam, problem dotyczył tylko modelu The Forester, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Próba i będziesz wiedział. O te otoki generalnie w HH dbaj i unikaj przemoczenia. Już nie pamiętam modelu, ale widywałem strasznie dobite te elementy - o dziwo (bo lubię tę markę) użyty był jakiś wątpliwej jakości syntetyk. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio niestety dość mocno zaharowałem jednego buta.... Pechowo dostał się po drzwi zatłoczonego autobusu. Oczywiście pech chciał, że górna, najbardziej widoczna część "szpica" jest zaharowana, zarysowana i wymatowiała. Drugi but wygląda elegancko. Buty to takie pseudo-trekkingi Ecco Xpedition III z czarnej skóry olejowanej . Pewnie ciężko będzie się pozbyć rys ale może doradzicie jakiś środek aby wyrównać kolor i "połysk"

 

PS. chodzi o takie buty  https://archiwum.allegro.pl/oferta/buty-ecco-xpedition-iii-r-42-sportsales-w-wa-20-i3727766950.html

 

Na co dzień pielęgnuje je SAPHIR BDC Onguent Oiled Leather oraz zabezpieczam przed wodą popularnym szprejem Tarrago. Myślałem, że może polecicie jakieś rozsądne rozwiązane, może jakiś renowator?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy sam Onguent w tym momencie nie wyprowadzi tego buta na prostą? 

Jeżeli nie to prawdopodobnie konkretniej go zajechałeś.

Wszystko zależy jak ten but teraz wygląda. Daj jakieś foto stanu obecnego, a może będzie łatwiej. Tak na sucho to można wymyślać w nieskończoność i nie będzie pewności, że się trafi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie, że dopiero teraz odpisuje... Onguent jednak dał radę. Naprawdę myślałem, że będzie gorzej. Świetny produkt. Oczywiście but nie wygląda jak nowy ale całkiem ładnie "przypudrował" dość głębokie rysy. Nie ma sensu więcej kombinować, dzięki za szybki odzew :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czołem!

 

Mam parę skórzanych Aku Tribute II LTR, ze skórzaną wyściółką. Impregnuję je Kaps Oil Protectorem, a na niego Tucan Mink Oil, do czyszczenia mydło do skór, a do szwów terpentyna z woskiem pszczelim. Dwa pytanka:

- Czy któryś z powyższych nadaje się do tego, aby natrzeć buty od środka? Czy też coś prostego na bazie wosku da radę? Czy czeka mnie jednak nowy wydatek?

- Czy istnieją jakieś sposoby, aby nadać butom wyższą wodoodporność, niż wyżej opisany zestaw? Niestety, dużo mokrego śniegu i w końcu przemakają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wnętrze pielęgnuj raczej bez nadmiaru tłuszczu. Jakiś w miarę delikatny balsam czyszcząco-odżywczy powinien się sprawić, np. Saphir Lotion

Masz tam prawie zestaw AXE316, który sprawdzał się już nie raz. Jak nie działa w konfiguracji, którą posiadasz może uzupełnij brakujące ogniwo :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czegoś tańszego nie ma? Nie powiem, 50 pln wydawać to trochę dużo dla mnie na ten moment.

 

Czy taki nie da rady?

https://multirenowacja.pl/conditioner-50ml-zmywacz-do-skor-zmywa-otwiera-pory-skory.html

 

Albo taki, kilkakrotnie tańszy?

http://www.kaps.com.pl/pl,conditioner,47.html

Edytowane przez RolfzRybnika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podajesz linki do bardzo silnych środków służących do usuwania wykończenia ze skóry przed malowaniem. Nie stosuj tego ani do czyszczenia, ani do pielęgnacji. Możesz nieodwracalnie zniszczyć buty. Ze środkami do skór, jest jak z kosmetykami do twarzy. Jak masz do czynienia z dobrą skórą i zależy na niej to warto ją pielęgnować dobrymi środkami, które przedłużą jej żywotność, utrzymają w dobrej kondycji i są po prostu bardziej wydajne. Zaproponuj żonie/dziewczynie, by wymieniła swoje francuskie kremy na te z kiosku za 3,50 PLN i posłuchaj co o tym myśli ;) Jednego czy drugiego środka nie kupuje się do jednej pary lecz do całej obuwniczej kolekcji, czasem skórzanych akcesoriów, mebli, tapicerek ... etc.

 

Jak coś tańszego i tylko do czyszczenia to obstawiam na przykład:

https://multirenowacja.pl/universal-cleaner-125ml-plyn-do-czyszczenia-skor.html

 

Jeżeli zależy na właściwościach i czyszczących i odżywczych, wtedy na przykład:

https://multirenowacja.pl/natural-cream-tarrago-50ml.html
https://multirenowacja.pl/tarrago-delicate-gel-cleaner-50ml.html
https://multirenowacja.pl/gel-cream-tarrago-50ml-delikatny-zel-do-skor.html

 

Możesz oczywiście szukać jeszcze tańszych odpowiedników. Wszystko wedle własnych możliwości, potrzeb i oczekiwań. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam problem... Zakupiłem zestaw by AXE, umyłem starannie mydłem Avel, w sumie trzy razy, po wyschnięciu uszczelniłem szwy i pojechałem olejem z rozpylacza. Lundhags-y chlały olej jak dzikie a Corcorany W1500 nie wchłaniają go za cholerę. Wczoraj umyłem i prysnąłem tak na próbę, dziś jeszcze widać olej, nie wsiąkło nic. Obecnie sprawa ma się tak, że Corcorany namakają z prędkością dźwięku, czyli zaprawa jak najbardziej wskazana ale co mi po tym skoro nic w nie nie włazi... Jak temu zaradzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne, że but nie chłonie ani grama oleju i spływa, jak po plastiku, a jednocześnie puszcza wodę. Może puszcza gdzieś na łączeniach. Obejrzyj dokładnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O lączeniach nie ma co gadać, są do zadku, tu i ówdzie luźne, kiepsko wykończone i unoszące się szwy czyli us-made. Przy skórze problem był taki, że prysnąłem na próbę w miejscu nie "przewałkowanym" przez chodzenie a te W1500 to jakimś lakierem są pryśnięte, co po angolsku się spit shining leather zwie. Ten spit shine się fajnie zadrapuje. I teraz tak: na fałdach olej wsiąka dosyć szybko, po lakierku raczej spływa. Od wczoraj stoją w ciepłocie, popryskane olejem, fałdy suche a tam gdzie glanc nieruszony to olej sobie stoi. Na pewno trochę wciągnęło ale po pierwszym teście buty stały trzy dni w ciepłym pokoju a olej stał na butach.

 

Trochę dziwi mnie język. To jest taka matowa licówka, max 1,5 mm grubości, bardzo miękka. Tam też jakby nic nie włazi a w hydrfobowe Haixy z licówki wsiąkło przez noc. Jutro te Corcorany potrzebuję więc dziś ścieram nadmiar oleju i daję cieniutką warstwę tłuszczu. Na razie mamy mrozy i jest sucho ale do wody można na chwilkę wdepnąć. Nie oczekuję efektu gumiaka ale jak nie wystarczy na papierosa to znaczy, że ten but to szmelc. No cóż, skoro armia hamerykańska na takich butach wojenki toczy to nie dziwota, że jeszcze żadnej wojenki nie wygrali ;) Ale z drugiej strony w/g statystyki wojak na wojnie nie żyje długo (np. Normandia) i z buta robi się legenda :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, daję ostatniego updata. Corcorany poszły ekspresem do sprzedawcy bo w lewym pękła skóra tuż nad napiętkiem. Poszło ok. 1cm w górę i tyle samo w prawo. Skóra walnęła dokładnie pod szwem, boki wyglądały jak brzegi znaczka pocztowego.Zaprawa wg. Axe przyniosła efekty, woda spływała jak nic ale na szwach przyszwy wchodziła jak nic do środka. Dochodzą jeszcze inne machloje: tu i ówdzie luźne szwy, drapiące skórę przelotki i podeszwa, która dawno by już odpadła gdyby nie była szyta i zbita na gwoździe. Takie butki otrzymujemy z karteczką kontrolera jakości (u mnie był to jakiś Delores), który życzy nam dużo radochy ze sprawdzonego przez niego buta. Sprzedawca otrzymuje od nas w zamian 239.90 ojro. Po ok. 6-ciu miesiącach but szlag trafia w sposób opisany powyżej.

 

Sprzedawca (online shop) jakiś kwartał temu wycofał markę Corcoran z oferty. To daje do myślenia. Legendarna marka proudly made in usa to po porostu kupa marketingowych farmazonów robiąca rozgłos gównianym butom, bo ta skóra była chyba epoksydem albo krochmalem garbowana. Fatalny wygląd fałd, na dotyk jak papier i nawet olejek z zestawu Axe nic tu nie zmienił a wsiąkał baaaardzo dłuuuuuugo. Fakt, że skóra w miejscu pęknięcia mocno pracuje nic tu nie zmieni, bo moje stare glany też tam mocno pracują i mają się super. Mój facyt jest taki, że amerykan robi (już od dłuższego czasu) szajs i to już była moja ostatnia przygoda z klamotami proudly made in usa. Chciałem sobie red wingi sparwić i dobrze, że tego nie zrobiłem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.