Skocz do zawartości
vincent

Buty dla dzieci w sklepach internetowych

Recommended Posts

Pewnie parę razy (bo kto nie?) przewieźliście się na kupowaniu butów dla maluchów w sieci. Dopóki pasowały i się nie psuły, bylo wszystko ok. Gorzej, gdy okazywało się, że mimo prawidłowo podanego numeru buty jednak nie pasują na małą stópkę. Wtedy pojawiały sie problemy ze zwrotem towaru, wymianą, odzyskaniem pieniędzy. Bardzo czesto sklepy powołują się na zapisy w swoich regulaminach (powiedzcie prawdę, kto je w ogóle czyta?). Tymczasem w naprawdę wielu sklepach w regulaminach istnieją klauzule, których tam być nie powinno. Jak jest zaintresowanie tematem, to jako legalista i czepialski, mogę trochę materiału poradnikowego na ten temat wam podrzucić:-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bez względu czy to dorosłe czy dziecięce zawsze masz termin zwrotu (oczywiście dla towaru nie noszonego). Ja czy to sobie czy dla dziecka nigdy nie kupię butów bez przymierzenia w realnym sklepie i poczucia ich na nodze. Potem znaleźienie najlepszej oferty!

 

Jedynym osdstępstwem mogło by być kupienie większego rozmiaru z tego samego modelu, który był na nogach do tej pory. Fajnym sposobem na sprawdzenie czy używany but jest jeszcze OK jest wyciągniecie wściłki (często są tylko lekko mocowane). Odciśniety ślad na wściłce powie na wszystko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapis nie dotyczy tylko obuwia. Niemal każdego towaru zakupionego w internecie i poważne sklepy standardowo przyjmują towar do zwrotu w ciągu 10 dni. Dlatego nie warto kupować w podejrzanych miejscach lub na aukcjach od osób nie sprzedających w ramach prowadzenia działalności. Chyba, że naprawdę okazyjnie i mamy pewność, że towar jest pełnowartościowy oraz jesteśmy skłonni ponieść jakieś ryzyko.

 

 

Przepisy mówią, że "konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem".

...

 

 

Istotne:

Konsumenci robiący zakupy w internecie często proszą o wystawienie faktury na dany towar na swoją firmę. Chcą w ten sposób wydatki na przeróżne zakupy, niekoniecznie przeznaczone dla firmy (np. wyposażenie prywatnego mieszkania, zakup urządzeń RTV i AGD do domu itd), zaliczyć do kosztów prowadzenia działalności.

 

Nie zawsze jednak są świadomi, że w tym momencie pozbawiają się możliwości zwrotu towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni, co dotyczy kupujących m.in. w sieci.

 

Artykuł w całości:

http://www.bankier.p...ni-2290512.html

 

Generalnie nie ma możliwości by sklep/firma nie przyjęła zwrotu w ciągu 10 dni, jeżeli towar jest nieużywany, masz opakowanie, paragon ...

 

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A czytaliście o tych cyrkach z reklamowaniem obuwia w sieci CCC (nie w Internecie, tylko w ogóle)? Ponoć mają już tak skonstruowany szablon reklamacji, że robią w konia klientów. Na przykład gdy uznasz, że obuwie jest zepsute, na początku nie masz prawa żądać zwrotu kasy, jeśli to zrobisz twoje roszczenie będzie bezskuteczne, musisz żądać wymiany na nowy (a oni mają ponoć rubrykę, w której możesz wpisać, że chcesz kasę). Wiadomo, jak czlowiek jest zirytowany, to woli odzyskać pieniądze i kupić w innym miejscu, więc pewnie sporo osob to zaznacza tracąc szanse na szybką reklamację.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziesięciodniowy termin zwrotu to tylko najmniej bolesna z kwestii reklamacyjnych. Cyrk zaczyna się wtedy, gdy termin 10 dni już dawno minął. Często masz zapis, że przyjmują zwrot w nienaruszonym, oryginalnym opakowaniu (kto trzyma kartony bo butach?) albo że sprawy rozstrzyga sąd z miejsca, w którym funkcjonuje firma (no raczej odpuścisz niż pojedziesz ze Szczecina do Rzeszowa na rozprawę z powodu dziecięcych butów). Ściemą jest też uzależnianie przyjmowania reklamacji od tego, czy otworzyliśmy paczkę przy kurierze. Zapisów jest więcej, to kilkaset przykładów, jak sprzedawcy robią nas albo chcą zrobić w konia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Każdy kij ma dwa końce. Wśród klientów też nie wszyscy są uczciwi ... oj dałem się naciągnąć nie raz, ale co nas nie zabije to nas wzmocni - kilka drogich lekcji, za które trzeba zapłacić i tyle :)

 

Co do reklamacji ... cóż nasze prawo w tej kwestii nie nadąża za rzeczywistością i ci, którzy mają skłonność do jego naginania znajdą się po obu stronach. Ja osobiście, jako klient dlatego właśnie kupuję od sprawdzonych sprzedawców. Wolę kilka PLN przepłacić nawet niż łapać emocje nie tam gdzie trzeba :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

firma ccc powinna dodać sobie jeszcze jedno c ;D cccc p 'D he. nie kupiłęm tam butów, i napewno nie kupię dla dziecka. Moje dziecko chodzi w butach nike ze sklepu, wygodne, ładne i wytrzymałe. Wiadomo że chłopaczek lubi sobie pośmigać, nie...

jak to dziecko, ja kocham je ponad życie i dla mnie jej stopka najważniejsza, potem żony i moja na koncu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to napisz, jakie triki stosują kupujący, bo na razie to ja wiem, jak ściemniają sprzedawcy. Wiedzy nigdy za wiele, przynajmniej wiedziałbym jak się bronić. Mnie w kupowaniu przez net, ale i w kupowaniu w ogóle najbardziej wkurza jedna rzecz - kupujesz jakieś ekstra buty, wydajesz kilka stów i cieszysz się jak głupi z bateryjki. Jeśli robisz to we wrześniu/październiku, kiedy tradycyjnie kupuje sie obuwie jesienno/zimowe to masz jak w banku, że na początku grudnia ceny spadną o połowę. Podobnie z butami dziecięcymi, to strasznie frustrujące. Dlatego uważam, że lepiej kupić buty w grudniu na wyprzedażach i promocjach, by były dobre na następny sezon. Można sporo oszczędzić albo kupić ich więcej.

 

Sprzedawcy powinni jasno określać, które obuwie może być później przecenione, a które nie. Mercedesów też nie ma na wyprzedażach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To nie kwestia kupującego czy sprzedającego - raczej czynnik czysto ludzki. Ktoś jest uczciwy, albo nie.

Mało uczciwi kupujący na przykład kradną w sklepach :) Mało uczciwi sprzedający oszukują kupujących.

Z doświadczeń własnych i znajomych. Jeden z kupujących przyznał się przyparty do muru, że wkładał buty do zamrażalki i zmrożone uszkadzał mechanicznie z myślą o reklamacji :) Nie wiem czy ma to sens, ale zabieg miał na celu wykazanie wady materiałowej obuwia :)

 

Sam osobiście kilkukrotnie w rozmowie telefonicznej godziłem się na powtórną wysyłkę towaru, gdyż rzekomo poczta zagubiła paczkę, a bardzo zależy na czasie - procedura reklamacyjna na poczcie naprawdę potrafi trwać długo. Niestety w wielu przypadkach okazywało się, że klient obie paczki otrzymywał, a kontakt nagle się zrywał.

 

Jest sporo przykładów, ale tak jak wspomniałem, to nie jest kwestia sprzedawcy, ani klienta - wszystko zależy od człowieka.

 

Co do przecen - temat nie dotyczy tylko obuwia. Tak jest w wielu branżach.

 

Proponuję nie patrzeć na to, tylko robić zakupy na miarę potrzeb i tyle, bo zwariujesz :) Zawsze za chwilę tu czy tam będzie taniej i lepiej :) Podobnie jest z elektroniką dla przykładu.

 

Nikt Ci nie zagwarantuje, że towar który kupisz dziś, jutro nie trafi na przecenę. Składa się na to wiele czynników - może podam kilka przykładów.

 

Prowadzisz sklep obuwniczy - kupujesz partię 100 par butów w jednym modelu, pełna rozmiarówka. Od razu musisz zakładać, że na 70-80 parach zarobisz, ale kiedy zostaną końcówki (zazwyczaj rozmiary, które słabiej rotują) będziesz musiał je wyprzedać taniej, nawet po kosztach. Dlaczego? Bo blokują magazyn, który z gumy nie jest i nowej kolekcji nie masz gdzie wcisnąć, bo rynek się nasycił tym modelem, albo konkurencja kupiła później w lepszej ofercie i sprzedaje o wiele taniej ...

 

Musisz również liczyć się z tym, że nie zawsze Twoje zakupy (jako przedsiębiorcy) są udane. Kupiłeś 100 par butów, które kompletnie się nie sprzedają, albo sprzedają się poniżej Twoich oczekiwań. Nie przecenisz, bo wczoraj ktoś kupił i głupio mu będzie jak jutro zajrzy do sklepu?

 

Pewnie kupując buty wydaje Ci się, że to świetny model i sprzedawca utwierdzi Cię w tym przekonaniu, co nie znaczy, że tak jest. Gusta i oczekiwania są różne. Może okazać się, że w magazynie leży 80 par i schodzi właśnie druga na przestrzeni roku. Trzymać takie padaczki, bo właśnie zeszła? No nie - trzeba się pozbyć zalegającego towaru, bo ludzie już o nową kolekcję pytają.

 

Miej również świadomość, że przeceny, okazje to często końcówki kolekcji na wietrzenie magazynów właśnie - są to często ograniczone rozmiarówki - małe lub duże (najbardziej popularnych rozmiarów nie ma), pary wystawowe (często brudne, odbarwione, wypłowiałe) ... nie zawsze jest czego żałować :)

 

Ja w ogóle o tym nie myślę, bo tu nic się nie zmieni. Potrzebuję laptopa, to biorę taki model, który spełni moje oczekiwania i od razu liczę się z tym, że za tydzień gdzieś może być taniej. Ale po co o tym myśleć? Za rok będzie jeszcze taniej, a za 5 lat prawie za darmo :)

 

 

pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×