Jump to content

Mokasyny - buty o indiańskich korzeniach


nie_problem

Recommended Posts

Co mówi ulubiona encyklopedia?

Mokasyny – rodzaj obuwia. Słowo mokasyn pochodzi od algonkińskiego słowa oznaczającego "but" lub "obuwie", a zapisywanego rozmaicie, np.: Mockasin lub Mawhcasum, Mocussinass, Mockussinchass. Może oznaczać

 


     
  • współcześnie produkowany typ obuwia
  • tradycyjne obuwie Indian
     

 

Są to buty wzorowane na indiańskim pierwowzorze. Zazwyczaj wykonane są z miękkiej skóry, bez cholewek, niesznurowane i płaskie (bez obcasa). Początkowo były produkowane głównie dla mężczyzn, obecnie również damskie.

 

Mokasyny tradycyjne

Były wykonane z wyprawionej skóry jelenia, łosia, wapiti lub bizona.

Wyróżnia się dwa główne rodzaje mokasynów:


     
  • o twardej zelówce z niewyprawionej skóry i doszywanych do niej: miękkiej cholewce i języku, używane głównie przez Indian z Równin i południowego zachodu Ameryki Płn.
  • wykonane z miękkiej skóry, wycięte w całości z jednego kawałka i zszywane na podbiciu i pięcie, charakterystyczne dla lesistych i trawiastych terenów na wschodzie i północnym zachodzie kontynentu.

 

Mokasyny poszczególnych plemion można było rozpoznać m.in. po różnicach w kształcie podeszwy, a przede wszystkim po sposobach ozdabiania (zdobionych częściach buta, rodzaju używanych do zdobienia materiałów i rodzajach stosowanych wzorów). Plemiona leśne ze wschodniej części Ameryki Płn. dekorowały motywami roślinnymi i zwierzęcymi podbicie oraz język mokasynów. Na język i cholewkę wokół kostki naszywano często oddzielny kawałek miękkiej skóry lub materiału wyszywany kolcami ursona (jeżozwierza północnoamerykańskiego, Erethizon dorsatum) lub szklanymi koralikami (który łatwiej było ozdobić i odpruć po zużyciu się mokasyna). Dekorowaną czasami cholewkę wywijano przy kostce jak kołnierz lub owijano rzemieniami wokół łydki. Plemiona Równin nie zdobiły cholewek mokasynów przy kostce, tylko ich podbicia, języki, okolice szwu przy podeszwie lub całą stopę poniżej kostki, stosując do tego geometryczne wzory z kolców ursona, a później – z kolorowych szklanych koralików pochodzenia europejskiego. Mokasyny ślubne i pogrzebowe miewały zdobioną także podeszwę od spodu. Na północnych równinach charakterystycznymi motywami dekoracyjnymi były tzw. "dziurki od klucza" oraz wzory w kształcie litery U. Kolce jeżozwierza farbowano najchętniej na czerwono, zielono i purpurowo. W dekoracjach z koralików używano czterech, najwyżej pięciu podstawowych kolorów: białego, czerwonego, żółtego, zielonego i niebieskiego w różnych odcieniach. Wybrany motyw zazwyczaj wyszywano na białym tle, tylko Assiniboin i Wrony używali błękitnego tła.

 

Mokasyny zszywano przy pomocy kościanych szydeł i ścięgien po ich wewnętrznej stronie, a następnie wywijano, dla wygody pozostawiając węzły na zewnątrz. Czasami doszywano do nich wzmacniające, ocieplające lub ozdobne kawałki skóry lub futra, kolorowe płótno, dzwoneczki, malowano, spłaszczano marszczenia, a mankiet cholewki lub język nacinano we frędzle lub rąbki. Niektóre plemiona, w celu zatarcia śladu stopy, doszywały też frędzle w tylnej części mokasynów, co pomagało w zacieraniu śladów. Zużyte podeszwy wyrzucano, a pozostałe – często bogato i pracochłonnie zdobione – części buta wykorzystywano do uszycia nowych mokasynów.

 

Kobiece i dziecięce mokasyny nie różniły się od męskich krojem ani ornamentyką. W plemionach Szejenów i Kiowa niezamężne kobiety nosiły cholewki wysokie do kolan. Apacze również nosili mokasyny z wysoka cholewką sięgającą do kolan, u Nawaho i Pueblo cholewka sięgała do połowy łydki. Zimowe mokasyny nieco luźniej przylegały do stopy i szyto je ze skóry odwróconej włosiem do wewnątrz.

 

Mokasyny zostały przejęte przez wielu białych osadników jako obuwie bardziej praktyczne w połnocnoamerykańskich warunkach, z powodu większej trwałości i odporności na trudne warunki atmosferyczne. Była to jednocześnie pierwsza część garderoby przejęta przez Europejczyków od tubylczych Amerykanów i ostatni jaką Indianie porzucili na rzecz europejskich ubiorów. Współcześnie wyrabiane przez tubylczych rzemieślników mokasyny odzwierciedlają wielowiekową tradycję wytwarzania tego typu obuwia w Ameryce Płn., służąc jako praktycznie wykorzystywany element tradycyjnych indiańskich strojów ubieranych na wyjątkowe okazje takie jak np. pow wow, a także jako wysoko cenione eksponaty w muzeach, galeriach i prywatnych kolekcjach indiańskiego rzemiosła i sztuki.

 

 

 

 

I ciekawy wpis ulubionego blogera modowego - Mr.Vintage:

Zestaw.jpg

 

Mokasyny i skarpety - czy wypada je łączyć?

 

Buty typu mokasyny uważane są za wiosenno-letnie, a niektóre modele (np. mokasyny żeglarskie i mokasyny dla kierowców) wręcz za typowo letnie. W wielu poradnikach można przeczytać, że buty tego typu należy nosić wyłącznie na gołą stopę, bez skarpet. Czy to faktycznie jest zasada, której należy się ściśle trzymać? Moim zdaniem nie, ale po kolei.

 

Zacznijmy od podziału na rodzaje mokasynów. Modele, które uważane są za najbardziej eleganckie, to m.in. penny loafers oraz nieco mniej formalne tassel loafers. Oba modele można założyć do garnituru. Są to buty o prostych, klasycznych liniach, bardzo często na cienkiej, skórzanej podeszwie. Ten rodzaj butów bardzo często można zobaczyć na zdjęciach z Pitti Uomo i najczęściej są one noszone na gołą stopę. Przy upalnej i słonecznej pogodzie wygląda to dość naturalnie, ale co jeśli mamy do czynienia z chłodną pogodą. Wówczas oczywiście skarpety powinny się pojawić. Zresztą te dwa modele butów moim zdaniem lepiej wyglądają w zestawie ze skarpetami. Oczywiście bardzo istotne jest to, co zakładamy powyżej butów. Jeśli będzie to lniany garnitur w letnim klimacie z rozpiętą koszulą, to buty założone na gołą stopę faktycznie będą wyglądały dobrze. Natomiast jeśli założymy klasyczny wełniany garnitur i koszulę z krawatem, to mokasyny założone bez skarpet będą wyglądać komicznie. Równie ważnym elementem jest rodzaj skóry z jakiej wykonane są buty. Skóry gładkie/licowe lepiej wyglądają w zestawie ze skarpetkami, natomiast skóry zamszowe raczej bez skarpetek. Zresztą loafersy ze skóry gładkiej spokojnie można nosić także jesienią, gdzie skarpety są czymś naturalnym, natomiast te ze skóry zamszowej nie sprawdzą się przy kapryśnej pogodzie.

 

Kolejnym modelem będącym niżej w klasyfikacji elegancji są mokasyny dla kierowców (driving mocs). One również występują w wersjach ze skór gładkich i zamszowych. Te drugie raczej sugerowałbym nosić wyłącznie na gołą stopę. Te ze skór nubukowych i lakierowanych można zestawić ze skarpetkami o ile pogoda do tego zmusza.

 

I ostatnie, najbardziej popularne w okresie letnim, czyli mokasyny żeglarskie. Naturalny sposób ich noszenia, wynikający z ich pierwotnego przeznaczenia (jacht, łódka), to zakładanie na gołą stopę. I faktycznie, w tej konfiguracji boat shoes wyglądają najlepiej. Ale modele wykonane z grubszych, gładkich skór, najlepiej w ciemniejszych kolorach sprawdzą się także jesienią i wczesną wiosną. Wówczas skarpety będą czymś naturalnym, jeśli zamiast szortów czy cienkich chinosów pojawią się jeansy czy sztruksy. W przypadku tego typu butów, jako, że mają one charakter mocno casualowy, sugerowałbym skarpety kontrastowe, o mocnym kolorze, bądź ciekawych wzorkach (paski, groszki). Odradzałbym jedynie romby, bo te kojarzone są z wełnianymi skarpetami o charakterze zimowym.

 

... więcej na blogu:

http://mr-vintage.blogspot.com/2012/08/mokasyny-i-skarpety-czy-wypada-je-aczyc.html

 

Jeszcze jeden wpis Mr. Vintage

68273941.jpg

Driving mocs, czyli wygoda i styl

Jakiś czas temu pisałem o butach żeglarskich, jako klasyce obuwia casualowego, a dzisiaj chciałbym napisać również o klasycznym modelu, a dokładniej o mokasynach zwanych "driving mocs" lub "driving shoes".

 

Historia pierwowzoru dzisiejszych driving mocs sięga bardzo daleko, bo pierwsze wersje zostały stworzone przez plemiona indiańskie. Konstrukcja takich butów była niezwykle prosta, bowiem powstawały z odpowiednio przyciętego jednego kawałka skóry i zszywano je na podbiciu i na pięcie. Buty takie były niezwykle lekkie i co ważne zapewniały bezszelestne poruszanie np. w lesie. Zresztą dość powszechna polska nazwa driving mocs to właśnie "cichobiegi".

 

Charakterystyczne cechy klasycznych "driving mocs" to obszycia wykonane grubą nicią i celowo wywinięte "na zewnątrz" oraz podeszwa wykonana nie z jednej części, lecz kilku lub kilkunastu fragmentów gumy przyszytych do podeszwy i wchodzących aż na piętę.

 

Taki sposób wykonania podeszwy zapewnia niesamowitą elastyczność podeszwy. Dobrze wykonane driving mocs powinny się dać złożyć na pół bez użycia większej siły i oczywiście bez uszkodzenia podeszwy.

 

W temacie boat shoes wspominałem o markach Sebago i Sperry, które dla wielu producentów są inspiracją dla tworzenia klasycznych butów żeglarskich. W przypadku driving mocs, takim najbardziej znanym i kultowym wzorcem jest włoska marka Tod's, która słynie z ręcznie szytych driving mocs w bajecznych kolorach. Mokasyny Tod's mają bardzo charakterystyczną podeszwę stworzoną z ok. 130 gumowych "kropeczek".

 

Ponieważ marka Tod's jest praktycznie nie dostępna w Polsce, to polecam przyjrzeć się ofercie marek Bagatt, Massimo Dutti, Tommy Hilfiger, Ecco , Zara i wiele innych.

 

Podobnie jak w przypadku boat shoes, należy podkreślić, że klasyczne driving mocs są bardzo uniwersalne i jest to doskonała propozycja na sezon wiosenno-letni. Ten rodzaj mokasynów będzie świetnie wyglądał praktycznie do każdego rodzaju spodni: jeansy, chinos, spodnie lniane i również do klasycznych szortów.

Odważę się nawet na stwierdzenie, że klasyczne driving mocs są o szczebel wyżej pod względem elegancji niż boat shoes i można je założyć do sportowego garnituru np. lnianego czy bawełnianego.

 

Ten rodzaj mokasynów zakładamy na gołą stopę, ewentualnie na "płytkie stopki", których nie będzie widać na stopie.

 

więcej na blogu:

http://mr-vintage.blogspot.com/2010/05/driving-mocs-czyli-wygoda-i-styl.html

 

Wstyd się przyznać nie mam żadnych :)

A Wy nosicie?

 

P.S. Z tego co wiem, to mamy na forum specjalistę, jeżeli chodzi o tematykę indiańską - ciekawe, czy "sprzeda" nam kilka ciekawostek :)

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio popełniłem dla siebie mokasyny dwuczęściowe według wzoru z równin...

Pierwszy egzamin zdały podczas tegorocznej Odysei Historycznej w Kutnie.

 

Szyte sztucznym ścięgnem, podeszwa z juchtu 3mm, skóra kopcona.

Kopcenie skóry polega na zawieszeniu jej na kształt namiotu, nad mocno dymiącym ogniskiem. Skóra „nasiąka” dymem co powoduje, że staje się wodoodporna i nie robi się sztywna po zamoczeniu co w przypadku butów ma ogromne znaczenie.

 

Okazało się, że nie uniknąłem błędów. Przy szyciu obu części powinienem między nie wstawić jeszcze wąski pasek skóry, który po przewleczeniu mokasyna na prawą stronę maskowałby szwy i utrudniał ich przetarcie się w czasie chodzenia.

 

Na ostatnim zdjęciu nie ma jeszcze rzemieni zastępujących "sznurowadła"

 

mokasyny_01.jpg

 

mokasyny_02.jpg

 

mokasyny_03.jpg

 

mokasyny_04.jpg

 

mokasyny_05.jpg

 

mokasyny_06.jpg

 

mokasyny_07.jpg

 

mokasyny_09.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

WOW - jestem pod wrażeniem. Czy jest może jakaś fotka na modelu?

 

Całkiem podobny krój:

4826-01-350x320.jpg

 

Szczególnie zainteresowała mnie technologia "waterproof"

Kopcenie skóry polega na zawieszeniu jej na kształt namiotu, nad mocno dymiącym ogniskiem. Skóra „nasiąka” dymem co powoduje, że staje się wodoodporna i nie robi się sztywna po zamoczeniu co w przypadku butów ma ogromne znaczenie.

 

Naprawdę działa?

 

Mnie przekonują na przykład takie:

timberland-abington-2011-spring-moccasin-01.jpg

 

Ale teraz wydają mi się ... bezduszne?

Link to comment
Share on other sites

Krój identyczny, tylko język w innym kształcie, ale te były bardzo różne.

No i moje bez koralików, ale robiłem za trapera a oni najczęściej mieli mokasyny w wersji „surowej” ;)

 

Metoda z kopceniem skóry się sprawdza, oczywiście w pewnym zakresie.

Jeśli wejdziesz w mokasynach do rzeki to nie ma mocnych, naciągną wody, ale i tak po wyschnięciu nie zrobią się sztywne jak buty używane przez kolonizatorów.

Wystarczyło wieczorem wysuszyć je przy ognisku [co zresztą trwało dużo krócej niż suszenie butów Europejczyków]

Dlatego tak dobrze sprawdzały się w terenie i dlatego był to jeden z elementów stroju tubylców, który najdłużej nie dał się wyprzeć wytworom białych. Co więcej biali sami zapożyczyli go od Indian.

 

DSC_5522A.jpg

 

Akurat mokasyny widać kiepsko ale to jedyne zdjecie, które mam z Kutna.

Najczęściej stoje z drugiej strony aparatu

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za fotkę i wyjaśnienie. Zachowanie elastyczności skóry po przemoczeniu do wystarczający argument. Sztywna skóra pęka i zużywa się błyskawicznie.

 

Patrząc na niektóre współczesne modele, niewiele się zmieniło, jeżeli chodzi o bryłę buta:

 

pam-moccasin-ss11-1.jpg

 

pam-moccasin-ss11-2.jpg

 

http://www.highsnobiety.com/2011/05/12/p-a-m-moccasins-the-full-line-up/

 

 

No chyba, że uciekniemy w skrajności :)

 

c-williams-project-north-air-moccasins-06-570x435.jpg

 

c-williams-project-north-air-moccasins-04b-570x408.jpg

 

http://www.freshnessmag.com/2010/03/23/c-williams-x-project-north-customize-moccasins-with-nike-air-sole-unit/

Edited by e-sportowe.pl
Link to comment
Share on other sites

Witam!

Piotrze w odpowiedzi na twoj post

Kopcenie skóry polega na zawieszeniu jej na kształt namiotu, nad mocno dymiącym ogniskiem. Skóra „nasiąka” dymem co powoduje, że staje się wodoodporna i nie robi się sztywna po zamoczeniu co w przypadku butów ma ogromne znaczenie.

 

Okazało się, że nie uniknąłem błędów. Przy szyciu obu części powinienem między nie wstawić jeszcze wąski pasek skóry, który po przewleczeniu mokasyna na prawą stronę maskowałby szwy i utrudniał ich przetarcie się w czasie chodzenia.

 

 

Jakoś trudno mi uwierzyć ,aby okopcenie skóry miało ją uwodoodpornić , może raczej ją konserwowało.

Co do mokasynów, udane jak najbardziej ,natomiast nie jest błędem że nie wstawiłeś między elementy klina, obcujesz z ludźmi z grup rekonstrukcyjnych stąd pewnie ten wniosek ,buty europejskie u niektórych nacji np. Wikingowie szyte były jak twój mokasyn ,klin pojawił u innych nacji Europejskich. Błędem są proporcje gdybyś zrobił szerszą i nieco dłuższą zelówkę a nieco skrócił obrzeże cholewki zelówkę zmoczył przed wywinięciem, to po wywinięciu szew wyszedł by nieco wyżej nie był by tak wyeksponowany i narażony na uszkodzenie, plastyczna miękka skóra (jak piszesz juchtowa) daje się łatwo formować a wysychając kurczy się ,niewiele i twardnieje co nie jest bez znaczenia .Ja robię spody ze skóry blankowej 4-5 mm a do wikińskich obrzeże nieco ścinam.

 

Pniżej formy mokasynów

 

rrm086.gif

Copy_of_BB001-10.jpg

rrm085.jpg

Edited by difer
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jakoś trudno mi uwierzyć ,aby okopcenie skóry miało ją uwodoodpornić , może raczej ją konserwowało.

 

Najlepsza metoda żeby uwierzyć to spróbować ;)

 

Poniżej linki dotyczące tematów o kopceniu skóry:

http://www.bushcraftuk.com/forum/showthread.php?t=39974

http://en.wikipedia.org/wiki/Buckskin_(leather)

 

natomiast nie jest błędem że nie wstawiłeś między elementy klina, obcujesz z ludźmi z grup rekonstrukcyjnych stąd pewnie ten wniosek ,buty europejskie u niektórych nacji np. Wikingowie szyte były jak twój mokasyn ,klin pojawił u innych nacji Europejskich.

 

Jasne, że nie jest to błąd dyskwalifikujący mokasyny z użycia. Przetrzymały spokojnie dwa dni noszenia, więc pewnie wytrzymałyby też więcej. Jednak ta metoda była stosowana... Wnioski wyciągnąłem na podstawie oględzin oryginalnych indiańskich mokasynów z 19 wieku [były szyte w sposób jaki opisałem] i lektury [niestety już po wykonaniu mokasynów] kilku tomów "The buck of buckskinning" i "Missouri River Patterns - Plain Style Moccasins" gdzie sposób ich szycia jest dokładnie opisany.

Link to comment
Share on other sites

Spróbuje kopcenia na pewno, mniej to zajmujące niż woskowanie czy smarowanie dziegciem, natomiast co do klina zajmuje się rekonstrukcją obuwia XX do XIII wiek tu używanie klina w wielu modelach było dość powszechne, i stąd moja zagwozdka jak ta metoda zakrywania szwów pojawiła się na innym kontynencie, ale jak piszesz mokasyny które oglądałeś były z XIX wieku więc możliwe że tam ,poprzez kolonistów ta metoda mogła być stosowana.

Oczywiście znane są przypadki na świecie że ludy niemające ze sobą kontaktów wytwarzały te same przedmioty.

Potrzeba jest matką wynalazków.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Guest SportowiecPL

Takie buty kojarzą mi się z takim człowiekiem, co przychody do nas spisywać wodę, no jak identyko . Mowa o brązowych z zamszu, chyba lub skóra. I obszyte do około grubym ściegiem.

 

Mi tam one nie za bardzo, jednak są zwolennicy. Rzadko widzę kogoś w takich, nie. Warszawiaka widziałem, ale on miał z takiego jak by nie wiem jak to nazwać, chropowate jak by ze skóry krokodyla, taki zworek, ale podobne do tych, co opisuje.

nie mam foto..

Link to comment
Share on other sites

Piszesz o loafersach które są trochę bardziej oficjalne niż driving czy boat shoes. Każde z nich trzeba wiedzieć z czym zestawić aby to wyglądało dobrze.

 

Masz tu przykłady fajnie dobranych (imo) driving mocksów i boat shoes, może to przekona Cie bardziej do tego rodzaju obuwia.

 

DSC_0242-682x1024.jpg

 

http://leeslookbook.blogspot.co.uk/2011/08/how-to-pull-off-driving-moccasins.html

 

stripesmensummer.jpg?w=529&h=858

 

http://urbanjunglelife.com/tag/mens-fashion/

 

Te na zdjęciach powyżej są świetnym obuwiem na lato. Polecam.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

:)

Niestety brak, ale jak coś mi się nawinie to będę na pewno pamiętał :)

 

A żeby nie tracić papieru to może tak z grubsza chociaż, na zaostrzenie apetytu :)

 

 

 

6-14-2011_2.jpg

 

6-14-2011_3.jpg

 

6-14-2011_6.jpg

 

6-14-2011_5.jpg

 

6-14-2011_7.jpg

 

6-14-2011_8.jpg

 

6-14-2011_9.jpg

 

 

http://publishbrand....16/gucci-gucci/

Kilka kadrów z filmu od nie_problem wzbogaciło moją wiedzę na temat szycia mokasynów. Ale mnie bardziej interesują mokasyny jak na zdjęciach poniżej tego filmu.

Dzięki

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio czytałem o mokasynach artykuł, w którym postawiono tezę, że są butami dla starszych panów. Hm, czy mokasyny mogą mieć bardziej młodzieżowy design?

Signum temporis... A ile lat ma mieć ten "starszy pan"? Bo kiedyś elegancki mężczyzna nigdy nie nosił mokasynów, po prostu nie miał do czego. Gentlemani chodzili we frakach, smokingach, garniturach lub ubraniach sportowych koordynowanych. Jeszcze dawniejsza moda sportowa lansowała spodnie pumpy i pończochy. Do wszystkich tych ubrań noszono wyłącznie obuwie sznurowane. Mokasyny męskie noszono w latach 70-80 ubiegłego wieku...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ale mnie bardziej interesują mokasyny jak na zdjęciach poniżej tego filmu.

 

Przypomniałem sobie gdzie o nich czytałem -toż to ikona stylu :)

 

Mokasyny od Gucciego należą do nielicznej grupy ponadczasowych modeli klasycznych, które uznawane są na całym świecie za oznakę dobrego gustu ... Są one zarówno eleganckie, jak i niezobowiązujące, dlatego nosi się je także do garnituru ... Tworząc te buty rodzinna Guccich zapewniła swemu nazwisku stałe miejsce w panteonie sław mody oraz sprawiła, że ich nazwisko stało się synonimem stylu.

"Gentleman" B.Roetzel

 

 

Jeszcze nieco bardziej współczesny i techniczny cytat na temat mokasynów we włoskim stylu:

aSi_mokasyny_g_mam_zasady.jpg

 

Generalnie polecam książkę, bo na temat obuwia jest tam całkiem pokaźny kawałek.

 

gentlemanmodaponadczaso.jpg

Recenzja od ulubionego blogera:

http://mrvintage.pl/2011/01/gentleman-b-roetzel-pozycja-obowiazkowa.html

 

I coś mi się wydaje, że sam autor prowadzi bloga:

http://bernhardroetzel.blogspot.com

 

Polecam :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jakoś mało przekonują mnie mokasyny do garnituru... Chyba, że w zdecydowanie luźnej, letniej stylizacji.

Pamiętam, że miałem kiedyś, dawno temu, parę brązowych, skórzanych mokasynów. Przeżyły jakieś półtora roku, co na moje możliwości stanowiło niezłe osiągnięcie - zła konserwacja robiła swoje :/

Ale wspomnienia z ich używania mam bardzo dobre. Łatwe we wkładaniu i zdejmowaniu, lekkie i wygodne. Jakaś polska firma, nie pamiętam już dokładnie jaka. Kupione gdzieś w 2006 w salonie "Aga" na Warszawskiej w Kielcach. Heh. aż się zacząłem zastanawiać nad kupnem nowych ;)

Link to comment
Share on other sites

Mokasyny, o których mowa w książce to trochę inna bajka niż te, które miałeś. Mokasyny z najlepszych jakościowo skór, szyte metodą Goodyear Welted przeżyją Ciebie, a klasyczne wzory nigdy się nie starzeją - syn będzie pięknie naturalnie spatynowane mokasyny nosił z dumą :)

 

Pielęgnowane cholewki w tych butach są nie do zdarcia, a skórzaną podeszwę, kiedy się wyeksploatuje - zwyczajnie się wymienia na nową :)

 

Koszt dobrych ręcznie szytych mokasynów ... strzelam od 200-250 Euro wzwyż. Mam pewien kontakt, o którym na razie nie opowiadam, by nie zapeszyć, bo jest plan :devil: - tam cena sugerowana to ok 320-350 Euro.

 

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Buty w książce - fakt, piękne. Tylko kwestia >200-250 Euro trochę odstrasza, ale może kiedyś... oby... Rozmarzyłem się ;) Tamte były raczej z przedziału pomiędzy 200 - 250 zł ;)

Pewnie posłużyłyby jeszcze sporo dłużej, ale to były czasy, kiedy odpowiednia konserwacja obuwia znaczyła dla mnie tyle, żeby mniej - więcej raz na miesiąc wypastować (chyba, że się faktycznie mocno pobrudzą to i ze dwa razy w miesiącu) :-/

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Widzę, że w niniejszym temacie wypowiadają się entuzjaści mokasyn, a więc chciałbym Wam coś zaprezentować :)

NOWE mokasyny Weejuns BASS FREEPORT 75TH ANNIVERSARY

Myślę, że nie muszę nikomu tłumaczyć co to za buty ...

 

Ręcznie wyprodukowane w Salwadorze.

 

Ciekawostka - filmik prezentujący proces produkcyjny tego modelu

post-291-0-76291100-1365592191_thumb.jpg

post-291-0-65769300-1365592199_thumb.jpg

post-291-0-90838800-1365592254_thumb.jpg

post-291-0-26255100-1365592262_thumb.jpg

post-291-0-33202400-1365592270_thumb.jpg

post-291-0-78677900-1365592277_thumb.jpg

post-291-0-93475800-1365592285_thumb.jpg

Edited by nie_problem
- Ogłoszenie sprzedażowe proszę zamieścić w stosownym watku, reszta pozostaje.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.