Jump to content

Ala

Forumowicz
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by Ala

  1. W dniu 7.05.2021 o 12:06, MOD napisał:
    W dniu 30.04.2021 o 01:12, Ala napisał:

    Na metce mam info "Cuir veritable / Real leather: Agneau / Sheep". Po angielsku oznacza to skórę owczą a po francusku jagnięcą, i trochę zgłupiałam.

    Wynik wyszukiwania na słowo "jagnię" :)

    https://www.google.com/search?q=jagnię&sxsrf=ALeKk00FKjAw7wkFHmBRr7dMWZD-DIJxKg:1620381539924&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwiYrNnQp7fwAhVNAxAIHX6IC-QQ_AUoAXoECAEQAw&biw=1920&bih=937

     

    Nie rozumiem odpowiedzi. Nadal nie wiem czy mam kurtkę z owczej czy jagnięcej, a Saphir to rozróżnia bo ma różne produkty dedykowane do każdej z nich.

     

    W dniu 7.05.2021 o 12:06, MOD napisał:

     

    W dniu 30.04.2021 o 01:12, Ala napisał:

    3. Potrzebuję czegoś do codziennej pielęgnacji, niekoniecznie koloryzującego. Mam na stanie Saphir Lotion (https://multirenowacja.pl/balsam-do-skory-delikatnej-125ml-saphir-medaille-d-or.html) kupiony kiedyś do starej torebki z grubej skóry, ale patrząc po jego opisie nie mam pojęcia czy nada się też do tej kurtki bo nie wiem z czego ona jest zrobiona (do jagnięcej ponoć się nie nadaje). Myślałam jeszcze o Creme Delicate.

    Myślę, że spokojnie się nada, ale zawsze pamiętaj o weryfikacji próbą, niezależnie od tego, czego używasz.

     

    Nada się Lotion czy Creme Delicate?

     

    Jaki może być skutek negatywny takiej weryfikacji środkiem ochronnym na czarnej skórze? Po czym zobaczę, że coś jest nie tak?

     

     

    W dniu 7.05.2021 o 12:06, MOD napisał:
    W dniu 30.04.2021 o 01:12, Ala napisał:

    5. Czym "grozi" stosowanie zbyt mocnego czy zbyt słabego środka do danej skóry?

    Zbyt mocny to odbarwienia, przebarwienia, naruszenie wykończenia ... Zbyt słaby to niedoczyszczona powierzchnia. 

     

    W przypadku środków czyszczących to oczywiste, ale zastanawia mnie to w przypadku środków pielęgnujących/ochronnych i do tego bezbarwnych (kremy, balsamy), szczególnie stosowanych na czarnej skórze.

  2. Mam kurtkę skórzaną firmy Each Other Paris zdobytą w TkMaxx w mega przecenie (ponoć oryginalnie kosztowała 4k). Chciałam do niej zakupić odpowiednie środki do pielęgnacji ale nie jestem w stanie ocenić co to za skóra. Na metce mam info "Cuir veritable / Real leather: Agneau / Sheep". Po angielsku oznacza to skórę owczą a po francusku jagnięcą, i trochę zgłupiałam. Do posta załączyłam zdjęcie faktury skóry.

    Skóra w dotyku jest miękka ale nie lejąca, dosyć sztywna (trzyma fason), mięsista ale nie wygląda na bardzo grubą. Barwiona chyba tylko powierzchownie, bo już zdążyłam ją przetrzeć przy zamku (szłam z opartym o brzuch pudłem kartonowym) - jest widoczne na zdjęciu, na dole kurtki, przy samym zamku.

     

    1. Mam prośbę o pomoc w identyfikacji tej skóry, bo z tego co widzę, to ta informacja jest istotna przy wyborze produktów pielęgnacyjnych (często jest rozróżnienie dla produktów ze skóry jagnięcej i owczej).

    2. Chciałabym naprawić to przetarcie. Czy Juvacuir będzie OK?

    3. Potrzebuję czegoś do codziennej pielęgnacji, niekoniecznie koloryzującego. Mam na stanie Saphir Lotion (https://multirenowacja.pl/balsam-do-skory-delikatnej-125ml-saphir-medaille-d-or.html) kupiony kiedyś do starej torebki z grubej skóry, ale patrząc po jego opisie nie mam pojęcia czy nada się też do tej kurtki bo nie wiem z czego ona jest zrobiona (do jagnięcej ponoć się nie nadaje). Myślałam jeszcze o Creme Delicate. Co możecie polecić do takiej skóry? Nie przywiązuję się do tego co mam w domu, mogę spokojnie dokupić inny produkt jeśli może być lepszy.

    4. Przy każdym produkcie Saphira jest info, żeby sprawdzić najpierw działanie na fragmencie i ocenić czy jest OK. Ale po czym zauważę, że dany produkt nadaje się bądź nie? Szczególnie, że na czarnej skórze nie widać ew. przyciemnienia po użyciu środka.

    5. Czym "grozi" stosowanie zbyt mocnego czy zbyt słabego środka do danej skóry?

     

    20210429_234715.jpg

    20210429_234749.jpg

    20210429_234656.jpg

    20210429_234844.jpg

    20210429_234803.jpg

    20210429_234820.jpg

  3. Chyba faktycznie zacznę od producenta, zapytam co to jest za surowiec, ale docelowo zastanawiam się nad reklamacją i zwrotem. Ten płatek powłoki (laminatu?) jeszcze się trzyma, ale wygląda to tak że jakbym mocniej pociągnęła to zerwałabym dużo większy kawałek. Pommadier też słabo się wchłania w tę skórę, i to już jest podejrzane. Źle to wygląda.

     

    Fakt, mogłabym to zatuszować tym kremem do renowacji, może nawet Pommadier by w to miejsce się ładnie wchłonął bo pod powłoką jest matowa powierzchnia, ale nie chciałabym docelowo musieć łatać tych butów tak co jakiś czas. Lipa...

     

    Rozumiem, że jeśli jest to jakiś laminat to będzie trudno takie buty traktować np. Renomatem, bo byłoby duże ryzyko uszkodzenia tej cieniutkiej powłoki?

  4. Cześć. Mam do Was pytanie o dziwne zjawisko na butach wykonanych ponoć ze skóry licowej. Przy czyszczeniu nowych butów Cleanerem oderwał mi się z nich fragment jakiejś powłoki, musiałam widocznie podważyć jakiś zadarty fragment. To coś wygląda jak bardzo cienka folia i jest lekko rozciągliwe - starałam się to uchwycić na fotografiach. Czy to jest ta słynna skóra laminowana?

     

    Co z tym można zrobić? Da się to całe jakoś usunąć ze skóry, i później  jakoś tę skórę sensownie wykończyć, czy może powinnam te buty reklamować (czytałam podawane tu na forum przepisy odnośnie nazywania skóry powlekanej "skórą", kiedy grubość powłoki nie przekracza 0.15mm więc mam obawy, że reklamacja nie zostanie uwzględniona).

    20201108_011310.jpg

    20201108_011305.jpg

    20201108_011155.jpg

  5. Na targu staroci upolowałam torebkę-kuferek z grubej tłoczonej skóry. Podszewka była w stanie krytycznym więc wzięłam się za jej przerobienie, co wiązało się z odcięciem sporego fragmentu materiału. Niestety pod podszewką skóra wygląda fatalnie... Nie wiem co to jest, ale wygląda jak resztki jakiejś starej gąbki i kleju (fotografie). Są też jakieś drobne białe kropeczki (mam nadzieję, że to jakiś klej a nie np. pleśń). Co to może być? 😕

     

    Czym i jak można to skutecznie usunąć? Trochę da się to coś zeskrobać, ale resztki trzymają się mocno i są twarde jak zaschnięty klej. Może namoczenie by pomogło, albo jakaś konkretna chemia do rozpuszczenia czy papier ścierny? Czy ktoś z Was miał okazję czyścić skórę z czegoś takiego? Proszę Was o pomoc. Bardzo nie chciałabym tej torebki uszkodzić...

    image0(13).jpeg

    image6.jpeg

    image5.jpeg

    image4.jpeg

    image3(2).jpeg

    image2(1).jpeg

    image1(2).jpeg

  6. @MOD Serdecznie Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź w temacie załamań. Jednak te moje butki najlepszej jakości nie są:/ Zrobiłam obieg po sklepach i pomacałam trochę skór, chyba już mniej więcej wiem czego powinnam szukać:) I również dzięki przeogromne za namiary na agaprus.pl! Modele pokazane na stronie idealnie wpasowują się w to czego tyle czasu szukałam:)

    • Like 2
  7. Jasne, zdaję sobie sprawę co do jakości takiej skóry. Chętnie nabyłabym jakieś z wysokiej półki jakościowej i cenowej, ale niestety nie trafiłam jeszcze na takie, które oprócz wyglądania na "ekskluzywne" (fikuśnie zdobione czy na nieanatomicznie wysokich obcasach) były by jeszcze wygodne i ładne (uniwersalne, klasyczne, nie wyglądające na męskie). Mogę gdzieś na forum znaleźć listę firm produkujących damskie obuwie dobre jakościowo i godne polecenia?

     

    Wracając do tematu (dotyczącego niekoniecznie tylko słabej jakości skór ;)) - jak odróżnić skórę przesuszoną od cienkiej i zbyt elastycznej, skoro pewnie na obu tworzą się widoczne mocne załamania?

  8. Dzięki. Kurcze, w sumie to się zaczęłam zastanawiać czy ta skóra jest przesuszona czy może jednak jest cienka i miękka (bo np. zbyt mocno nawilżona) i stąd te widoczne łamania. Jak to rozróżnić? Po naciśnięciu palcem na skórze pojawiają się "pajączki" w okolicy uciśnięcia, a przy chodzeniu na zgięciu stopy robią się dość mocne wgłębienia. Skóra nie pęka w tych miejscach ale bardziej widoczne są wszystkie załamania przy zginaniu skóry niż to było przed malowaniem.

  9. Tak zrobiłam, odpuściłam mydło. Użyłam najpierw Renomatu żeby dostać się bezpiecznie w trudno dostępne zakamarki (m.in. przy podeszwach) a później podziałałam Decapantem już po całości. Udało mi się przemalować całe buty na ładną czerń, choć wymagało to aż 6 warstw farby TF... Nie obyło się bez przygód, ale wszystko się dobrze skończyło. W wolniejszej chwili postaram się wrzucić opis z relacji + zdjęcia.

     

    Niestety buty są mocno wysuszone. Po malowaniu wsmarowałam w nie Saphir Renovateur i dwie warstwy czarnego pommadiera Saphir (oba z linii MDOR), ale przy chodzeniu skóra w miejscach naturalnych zgięć się dziwnie łamie jakby była nadal zbyt słabo nawilżona. Jakich środków mogłabym użyć żeby ją mocniej i głębiej nawilżyć?

  10. @MOD Dziękuję ponownie :)

     

    No tak, w całym przejęciu malowaniem zapomniałam zupełnie, że wypadałoby sprawdzić czy skóra przyjmuje wodę... Kropla calutka się wchłania, ale dopiero po chwili zaczyna się widocznie "wtapiać" w skórę. Jest nadzieja :)

     

    Czytałam wcześniej te wątki o malowaniu skór i patynowaniu, które załączyłeś, i też kilka innych znalazłam. Ciekawie opisane, naprawdę fajne efekty, ale do takiej widocznej "pasiastej" patyny jeszcze chyba muszę dojrzeć bo nie przekonuje mnie wizualnie ;)

     

    Podjęłam decyzję o zakupie TF i Decapantu - pewniej się będę czuła jak zacznę od środków z najlepszej półki i zdejmę jak najwięcej obecnego barwnika.

     

     

    Mam jeszcze takie ostatnie pytanie odnośnie procesu przygotowawczego - czy przed użyciem Decapantu warto umyć buty mydłem? Pomoże to jakoś dodatkowo (np. lekko rozmiękczy skórę żeby później Decapant lepiej wyciągnął barwnik), czy nie będzie miało żadnego znaczenia? Intuicyjnie czuję, że może ten krok się przydać, ale może intuicja w temacie butów mnie zawodzi ;)

  11. 1 godzinę temu, MOD napisał:

    Jeżeli to faktycznie naturalna skóra, która będzie chłonęła pigment

     

    No właśnie nie wiem jak ocenić jakość skóry. Miałam już buty tej firmy (w styczniu tu męczyłam pytaniami o czarne kozaki ;)), które ostatecznie cały sezon zimowy sprawowały się świetnie, i które po oczyszczeniu z fabrycznie nakładanej pasty ładnie przyjmowały kosmetyki Saphir. Może jesteś w stanie mi powiedzieć jak ocenia się skórę Gino Rossi - jaką ona ma opinię?

     

    Godzinę temu, MOD napisał:

    6.

    Przy zmianie koloru i dobrych skórach usunięcie poprzedniego wykończenia to z reguły lepsza opcja, ale bywa to dość trudne. Każdy przypadek potrafi być inny. Czasem wystarczy łagodniejszy produkt, czasem silniejszy. 

     

    Na czym polega trudność w usuwaniu poprzedniego wykończenia? Czy niezbyt dokładne usunięcie wykończenia może spowodować, że będą prześwity pod nową farbą?

     

    Czy gdyby po samym mydle i Renomacie farba słabo weszła w skórę to można spokojnie zdjąć ją później Decapant'em i na nowo spróbować przemalować? Czy skóra na tym nie ucierpi?

     

    Godzinę temu, MOD napisał:

    8. (...)

     

    Niezłym budżetowym zamieniikiem może być farba Tarrago Penetrating Dye.

     

    Tak czytając opisy tych farb - czy dobrze rozumiem że TF jest najmocniej penetrująca i najtrwalsza, w/w Tarrago Penetrating Dye trochę mniej penetruje ale mocniej barwi (bo widzę, że mniej warstw potrzeba), a akrylowe są najbardziej powierzchniowe i raczej zamykają skórę na amen?

     

    Czy gdyby TF nie dała rady to Tarrago Penetrating Dye by mogła być skuteczna, czy mam zakładać że jak jedna farba na bazie alkoholu nie działa to inne też nie będą?

     

    Godzinę temu, MOD napisał:

    11.

    Da się wszystko. Kwestia praktyki, prób, testów i przerobienia tego. Nadmiar teorii potrafi namieszać w głowie. Także weź sobie najlepiej najpierw na warsztat kilka starych zbędnych par i zrób sobie poligon doświadczalny. Kilka prostych testów i mniej/więcej wyczujesz o co chodzi. 

     

    Tu możesz zobaczyć jak pracuje na tych farbach, kremach i woskach Andrzej:

    https://www.instagram.com/theshine.shoes/

     

    Tak właśnie zamierzam zrobić - poświęcić stare znoszone już buty na pierwsze próby :)

     

    Prace Andrzeja są niesamowite, dziękuję za linka :)

  12. Cześć,

     

    chcę przemalować buty (baleriny, Gino Rossi) z gładkiej skóry licowej, z granatu na czerń. Nie są zniszczone, to nówki sztuki, po prostu nie mogę znaleźć czarnych w pasującym mi kształcie. Zależy mi na jednolitej czerni i bardzo dobrym wchłonięciu barwnika w skórę żeby nie było ewentualnych niespodzianek z przebijaniem obecnego koloru.

     

    Bardzo proszę o potwierdzenie czy dobrze planuję kolejne kroki:

    1. umyć buty mydłem Avel, poczekać aż wyschną,
    2. odtłuścić dodatkowo Renomatem, tak dla pewności,
    3. osłonić taśmą malarską miejsca, które mają pozostać niezmienione (podeszwy, wnętrze butów),
    4. nałożyć odpowiednią ilość warstw Saphir Teinture Francaise w kolorze czarnym, aż powierzchnia uzyska jednolity kolor,
    5. po wyschnięciu wykończyć Pommadierem w kolorze czarnym, wypolerować szczotą.

     

     

    Mam też trochę pytań związanych z tematem, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na forum i w internetach. Będę bardzo wdzięczna za wsparcie.

    6. Czy Renomat będzie wystarczający do przygotowania przed malowaniem? Założyłam, że tak, bo obecny kolor jest bardzo ciemny, ale może lepiej jest użyć czegoś mocniejszego (np. Decapant)? Na ile konieczne jest "zdzieranie" obecnej farby a na ile wystarczy jedynie odtłuścić skórę?

    7. Czy przy każdej warstwie TF należy poczekać aż całkiem przeschnie czy należy kłaść "mokre na mokre"? Na stronie multirenowacji jest info "9 - Każdą kolejną warstwę nakładamy zaraz po nałożeniu pierwszej", ale dla mnie nie jest jasne czy jeśli poprzednia warstwa się jeszcze nie wchłonęła to już można szaleć z kolejną. Nie chciałabym żeby lico się jakoś uszkodziło czy pojawiły się plamy/zacieki.

    8. Zdecydowałam się na farbę TF. Buty nie są z najwyższej półki, ale mam poczucie, że ta farba mimo wszystko choć trochę lepiej wniknie w skórę niż farby na wodzie i jest od nich trwalsza. Czy dobrze myślę?

    9. Czy takie pomalowane buty zachowają "otwartość" skóry? Będzie miała ona takie same właściwości jak przed malowaniem i środki do pielęgnacji licówki będą do niej odpowiednie (universal cleaner, pommadier, itp)?

    10. Czy w ramach gruntownego czyszczenia, np. raz w roku, mogę śmiało użyć Renomatu czy mydła bez obaw, że usuną mi czarną farbę?

    11. Jaki jest faktyczny efekt takiego malowania? Na zdjęciach wygląda to super, ale zastanawia mnie czy w rzeczywistości da się osiągnąć jednolity kolor na tyle żeby buty nie wyglądały na malowane, czy raczej zawsze będą widoczne jakieś plamki czy smugi.

  13. Zostawiam na przyszłość, może komuś się przyda:

     

    Buty wyczyściłam całe porządnie najpierw Tarrago Cleanerem, później musiałam dołożyć Renomat bo sam Cleaner nie dawał rady. Trochę to trwało, ale udało się zdjąć praktycznie całą tę "pastę" nałożoną przez producenta. Sporo jej było. Skóra butów jest w dobrym stanie, nie ma żadnych uszkodzeń. Nie używałam żadnych nawilżaczy do skóry po tych zabiegach (nie bardzo widzę po nich efekty), tylko nałożyłam dwie warstwy czarnego Pommadiera. Po nim buty wyglądają bardzo ładnie, wg mnie zdecydowanie lepiej niż po zakupie, i sprawują się też bardzo dobrze.

    • Like 1
  14. 16 godzin temu, MOD napisał:

    Dobre kosmetyki potrafią utrzymać skór w dobrej kondycji, zniwelować wyblaknięcia od lamp czy słońca, zabezpieczyć skóry. Kiepskie też, ale w na dłuższym dystansie te produkty do szybkiego efektu potrafią niestety zniszczyć dobre skóry. Nie wiem jak było w tym przypadku.

     

    Przy zakupie kozaki były dosyć sztywne, nie do końca podobał mi się rysunek skóry, ale po zdjęciu tego czegoś z fragmentu buta pokazała się całkiem ładna skórka. Mam wrażenie, że ta "pasta" robiła za jakiś zalepiacz i usztywniacz, bo nawet dobrze się nie wchłonęła w skórę. Przyjrzałam się dokładnie wyczyszczonej skórze i na razie nie zauważyłam żeby były jakieś uszkodzenia, które musieli ukryć. Jest nadzieja, że będzie ok ;) Cleanera poszło sporo na mały fragment cholewki, ale wygląda, że da się zdjąć cały ten syf. Tak to wyglądało po delikatnym pierwszym przejechaniu Cleanerem po bucie:

     

    image.thumb.jpeg.b8abb24dfd878403555aa55016fa38dd.jpeg

     

     

    16 godzin temu, MOD napisał:

    Znam historię, w której luksusowy producent X w negocjacjach z luksusowym producentem Y, który tworzył wysokiej jakości chemię do konserwacji produktów X komunikował wprost, że nie interesuje go jakość tej chemii, a tylko i wyłącznie niska cena, bo ten produkt ma przetrwać tylko okres gwarancji i może się psuć :)

     

    No średnio to brzmi 😕

  15. @MOD Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Dziś pojeździłam sobie jeszcze bawełnianą ściereczką po tych butach żeby coś może jeszcze dostrzec, i się okazało, że zamek też brudzi... więc to pewnie jakiś nieumiejętnie nałożony specyfik. Wewnątrz są wyłożone taką samą skórą (tak na oko i dotyk patrząc) i tam nie barwią. Piszesz, że buty mogły być potraktowane czymś na etapie wykończenia czy w sklepie. Po co takie coś się robi? Żeby but lepiej wyglądał? Myślę, że raczej nie po to żeby był lepiej chroniony bo wciskają zawsze do tego jakieś swoje środki.

     

    Nastawiam się na przeczyszczenie całych butów Cleanerem, i później już dobrą pielęgnację Saphirem, ale jeszcze poczekam na info od producenta - napisałam dziś do nich maila z pytaniem co jest przyczyną takiego brudzenia, może się przyznają ;)

  16. Cześć,

     

    kupiłam kozaki Gino Rossi, ze skóry licowej czarnej. Tanie nie były... Po pierwszych przymiarkach miałam całe "usmolone" na czarno dłonie. Szukałam przyczyny, licząc na to, że to może guma z podeszwy, ale okazało się, że to wierzch buta "puszcza farbę". Po delikatnym przetarciu skóry chusteczką zostają na niej czarne smugi. Czy to może się zdarzać przy dobrze zafarbowanej skórze licowej czy nie powinno mieć nigdy miejsca? Średnio mi się widzi pójść do kogoś w gości i po zdjęciu butów mieć ręce jakbym w smarze grzebała, już nie mówiąc o możliwym brudzeniu spodni przy brzegach cholewek...

     

    Czy jeśli takie rzeczy mają prawo się zdarzać w dobrze obrobionej skórze, to użycie Universal Cleanera, Pommadiera i ewentualnie Nano Protectora może dać sobie z tym jakoś radę?

     

    Spróbowałabym chętnie w jakimś mało widocznym miejscu Cleanera, żeby sprawdzić czy to może tylko jakiś powierzchownie położony środek i uda się go zmyć, ale obawiam się, że jak skóra jest marnej jakości to jeszcze się odbarwi czy co i będzie pozamiatane...

     

    Zależy mi na tych buciorach bo wyjątkowo dobrze leżą, a strasznie ciężko mi znaleźć idealne. Ale jeśli ta skóra jest złej jakości to wolę to wiedzieć teraz i oddać te buty niż mieć później poczucie wyrzuconej w błoto kasy.

     

    Ps. Sprawdziłam w sklepie i inne pary z tego modelu też tak brudzą. Panie sprzedawczynie powiedziały, że mogę spróbować sobie te buty zapastować ich pastą i to może pomoże, a w razie co mam 14 dni na oddanie. Jak zapytałam czy jeśli to nie pomoże to czy przyjmą zwrot, usłyszałam, że tak, bo pasty na butach nie widać i nikt nie zauważy. Tak śmieszne jak i tragiczne... Ale zaczęłam się zastanawiać czy przy takim podejściu jakie wyznają to czy te buty na start w sklepie nie są smarowane jakimś syfem i stąd to brudzenie.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.