Jump to content

Ala

Forumowicz
  • Content Count

    13
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralny

About Ala

  • Rank
    Nowy użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

211 profile views
  1. Jasne, zdaję sobie sprawę co do jakości takiej skóry. Chętnie nabyłabym jakieś z wysokiej półki jakościowej i cenowej, ale niestety nie trafiłam jeszcze na takie, które oprócz wyglądania na "ekskluzywne" (fikuśnie zdobione czy na nieanatomicznie wysokich obcasach) były by jeszcze wygodne i ładne (uniwersalne, klasyczne, nie wyglądające na męskie). Mogę gdzieś na forum znaleźć listę firm produkujących damskie obuwie dobre jakościowo i godne polecenia? Wracając do tematu (dotyczącego niekoniecznie tylko słabej jakości skór ;)) - jak odróżnić skórę przesuszoną od cienkiej i zbyt elastycznej, skoro pewnie na obu tworzą się widoczne mocne załamania?
  2. Dzięki. Kurcze, w sumie to się zaczęłam zastanawiać czy ta skóra jest przesuszona czy może jednak jest cienka i miękka (bo np. zbyt mocno nawilżona) i stąd te widoczne łamania. Jak to rozróżnić? Po naciśnięciu palcem na skórze pojawiają się "pajączki" w okolicy uciśnięcia, a przy chodzeniu na zgięciu stopy robią się dość mocne wgłębienia. Skóra nie pęka w tych miejscach ale bardziej widoczne są wszystkie załamania przy zginaniu skóry niż to było przed malowaniem.
  3. Tak zrobiłam, odpuściłam mydło. Użyłam najpierw Renomatu żeby dostać się bezpiecznie w trudno dostępne zakamarki (m.in. przy podeszwach) a później podziałałam Decapantem już po całości. Udało mi się przemalować całe buty na ładną czerń, choć wymagało to aż 6 warstw farby TF... Nie obyło się bez przygód, ale wszystko się dobrze skończyło. W wolniejszej chwili postaram się wrzucić opis z relacji + zdjęcia. Niestety buty są mocno wysuszone. Po malowaniu wsmarowałam w nie Saphir Renovateur i dwie warstwy czarnego pommadiera Saphir (oba z linii MDOR), ale przy chodzeniu skóra w miejscach naturalnych zgięć się dziwnie łamie jakby była nadal zbyt słabo nawilżona. Jakich środków mogłabym użyć żeby ją mocniej i głębiej nawilżyć?
  4. @MOD Dziękuję ponownie No tak, w całym przejęciu malowaniem zapomniałam zupełnie, że wypadałoby sprawdzić czy skóra przyjmuje wodę... Kropla calutka się wchłania, ale dopiero po chwili zaczyna się widocznie "wtapiać" w skórę. Jest nadzieja Czytałam wcześniej te wątki o malowaniu skór i patynowaniu, które załączyłeś, i też kilka innych znalazłam. Ciekawie opisane, naprawdę fajne efekty, ale do takiej widocznej "pasiastej" patyny jeszcze chyba muszę dojrzeć bo nie przekonuje mnie wizualnie Podjęłam decyzję o zakupie TF i Decapantu - pewniej się będę czuła jak zacznę od środków z najlepszej półki i zdejmę jak najwięcej obecnego barwnika. Mam jeszcze takie ostatnie pytanie odnośnie procesu przygotowawczego - czy przed użyciem Decapantu warto umyć buty mydłem? Pomoże to jakoś dodatkowo (np. lekko rozmiękczy skórę żeby później Decapant lepiej wyciągnął barwnik), czy nie będzie miało żadnego znaczenia? Intuicyjnie czuję, że może ten krok się przydać, ale może intuicja w temacie butów mnie zawodzi
  5. No właśnie nie wiem jak ocenić jakość skóry. Miałam już buty tej firmy (w styczniu tu męczyłam pytaniami o czarne kozaki ;)), które ostatecznie cały sezon zimowy sprawowały się świetnie, i które po oczyszczeniu z fabrycznie nakładanej pasty ładnie przyjmowały kosmetyki Saphir. Może jesteś w stanie mi powiedzieć jak ocenia się skórę Gino Rossi - jaką ona ma opinię? Na czym polega trudność w usuwaniu poprzedniego wykończenia? Czy niezbyt dokładne usunięcie wykończenia może spowodować, że będą prześwity pod nową farbą? Czy gdyby po samym mydle i Renomacie farba słabo weszła w skórę to można spokojnie zdjąć ją później Decapant'em i na nowo spróbować przemalować? Czy skóra na tym nie ucierpi? Tak czytając opisy tych farb - czy dobrze rozumiem że TF jest najmocniej penetrująca i najtrwalsza, w/w Tarrago Penetrating Dye trochę mniej penetruje ale mocniej barwi (bo widzę, że mniej warstw potrzeba), a akrylowe są najbardziej powierzchniowe i raczej zamykają skórę na amen? Czy gdyby TF nie dała rady to Tarrago Penetrating Dye by mogła być skuteczna, czy mam zakładać że jak jedna farba na bazie alkoholu nie działa to inne też nie będą? Tak właśnie zamierzam zrobić - poświęcić stare znoszone już buty na pierwsze próby Prace Andrzeja są niesamowite, dziękuję za linka
  6. Czy zakład jest nadal czynny? Można u Pana "podkuć" obcasy w damskich balerinach plastikowymi żabkami (albo innym cudem, żeby je zabezpieczyć i żeby stukały)?
  7. Cześć, chcę przemalować buty (baleriny, Gino Rossi) z gładkiej skóry licowej, z granatu na czerń. Nie są zniszczone, to nówki sztuki, po prostu nie mogę znaleźć czarnych w pasującym mi kształcie. Zależy mi na jednolitej czerni i bardzo dobrym wchłonięciu barwnika w skórę żeby nie było ewentualnych niespodzianek z przebijaniem obecnego koloru. Bardzo proszę o potwierdzenie czy dobrze planuję kolejne kroki: 1. umyć buty mydłem Avel, poczekać aż wyschną, 2. odtłuścić dodatkowo Renomatem, tak dla pewności, 3. osłonić taśmą malarską miejsca, które mają pozostać niezmienione (podeszwy, wnętrze butów), 4. nałożyć odpowiednią ilość warstw Saphir Teinture Francaise w kolorze czarnym, aż powierzchnia uzyska jednolity kolor, 5. po wyschnięciu wykończyć Pommadierem w kolorze czarnym, wypolerować szczotą. Mam też trochę pytań związanych z tematem, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na forum i w internetach. Będę bardzo wdzięczna za wsparcie. 6. Czy Renomat będzie wystarczający do przygotowania przed malowaniem? Założyłam, że tak, bo obecny kolor jest bardzo ciemny, ale może lepiej jest użyć czegoś mocniejszego (np. Decapant)? Na ile konieczne jest "zdzieranie" obecnej farby a na ile wystarczy jedynie odtłuścić skórę? 7. Czy przy każdej warstwie TF należy poczekać aż całkiem przeschnie czy należy kłaść "mokre na mokre"? Na stronie multirenowacji jest info "9 - Każdą kolejną warstwę nakładamy zaraz po nałożeniu pierwszej", ale dla mnie nie jest jasne czy jeśli poprzednia warstwa się jeszcze nie wchłonęła to już można szaleć z kolejną. Nie chciałabym żeby lico się jakoś uszkodziło czy pojawiły się plamy/zacieki. 8. Zdecydowałam się na farbę TF. Buty nie są z najwyższej półki, ale mam poczucie, że ta farba mimo wszystko choć trochę lepiej wniknie w skórę niż farby na wodzie i jest od nich trwalsza. Czy dobrze myślę? 9. Czy takie pomalowane buty zachowają "otwartość" skóry? Będzie miała ona takie same właściwości jak przed malowaniem i środki do pielęgnacji licówki będą do niej odpowiednie (universal cleaner, pommadier, itp)? 10. Czy w ramach gruntownego czyszczenia, np. raz w roku, mogę śmiało użyć Renomatu czy mydła bez obaw, że usuną mi czarną farbę? 11. Jaki jest faktyczny efekt takiego malowania? Na zdjęciach wygląda to super, ale zastanawia mnie czy w rzeczywistości da się osiągnąć jednolity kolor na tyle żeby buty nie wyglądały na malowane, czy raczej zawsze będą widoczne jakieś plamki czy smugi.
  8. Zostawiam na przyszłość, może komuś się przyda: Buty wyczyściłam całe porządnie najpierw Tarrago Cleanerem, później musiałam dołożyć Renomat bo sam Cleaner nie dawał rady. Trochę to trwało, ale udało się zdjąć praktycznie całą tę "pastę" nałożoną przez producenta. Sporo jej było. Skóra butów jest w dobrym stanie, nie ma żadnych uszkodzeń. Nie używałam żadnych nawilżaczy do skóry po tych zabiegach (nie bardzo widzę po nich efekty), tylko nałożyłam dwie warstwy czarnego Pommadiera. Po nim buty wyglądają bardzo ładnie, wg mnie zdecydowanie lepiej niż po zakupie, i sprawują się też bardzo dobrze.
  9. Odświeżę trochę wątek. Mam szczotę dużą Saphir BDC do polerowania po nałożeniu Pommadiera. Używałam jej do jasnych kolorów (jasny brąz, rudy) a teraz chciałabym się przerzucić na czarny. Czym szczotkę domyć z resztek Pommadiera tak, żeby trwale nie wysuszyć i nie zniekształcić włosia?
  10. Przy zakupie kozaki były dosyć sztywne, nie do końca podobał mi się rysunek skóry, ale po zdjęciu tego czegoś z fragmentu buta pokazała się całkiem ładna skórka. Mam wrażenie, że ta "pasta" robiła za jakiś zalepiacz i usztywniacz, bo nawet dobrze się nie wchłonęła w skórę. Przyjrzałam się dokładnie wyczyszczonej skórze i na razie nie zauważyłam żeby były jakieś uszkodzenia, które musieli ukryć. Jest nadzieja, że będzie ok Cleanera poszło sporo na mały fragment cholewki, ale wygląda, że da się zdjąć cały ten syf. Tak to wyglądało po delikatnym pierwszym przejechaniu Cleanerem po bucie: No średnio to brzmi 😕
  11. @MOD Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź Dziś pojeździłam sobie jeszcze bawełnianą ściereczką po tych butach żeby coś może jeszcze dostrzec, i się okazało, że zamek też brudzi... więc to pewnie jakiś nieumiejętnie nałożony specyfik. Wewnątrz są wyłożone taką samą skórą (tak na oko i dotyk patrząc) i tam nie barwią. Piszesz, że buty mogły być potraktowane czymś na etapie wykończenia czy w sklepie. Po co takie coś się robi? Żeby but lepiej wyglądał? Myślę, że raczej nie po to żeby był lepiej chroniony bo wciskają zawsze do tego jakieś swoje środki. Nastawiam się na przeczyszczenie całych butów Cleanerem, i później już dobrą pielęgnację Saphirem, ale jeszcze poczekam na info od producenta - napisałam dziś do nich maila z pytaniem co jest przyczyną takiego brudzenia, może się przyznają
  12. Cześć, kupiłam kozaki Gino Rossi, ze skóry licowej czarnej. Tanie nie były... Po pierwszych przymiarkach miałam całe "usmolone" na czarno dłonie. Szukałam przyczyny, licząc na to, że to może guma z podeszwy, ale okazało się, że to wierzch buta "puszcza farbę". Po delikatnym przetarciu skóry chusteczką zostają na niej czarne smugi. Czy to może się zdarzać przy dobrze zafarbowanej skórze licowej czy nie powinno mieć nigdy miejsca? Średnio mi się widzi pójść do kogoś w gości i po zdjęciu butów mieć ręce jakbym w smarze grzebała, już nie mówiąc o możliwym brudzeniu spodni przy brzegach cholewek... Czy jeśli takie rzeczy mają prawo się zdarzać w dobrze obrobionej skórze, to użycie Universal Cleanera, Pommadiera i ewentualnie Nano Protectora może dać sobie z tym jakoś radę? Spróbowałabym chętnie w jakimś mało widocznym miejscu Cleanera, żeby sprawdzić czy to może tylko jakiś powierzchownie położony środek i uda się go zmyć, ale obawiam się, że jak skóra jest marnej jakości to jeszcze się odbarwi czy co i będzie pozamiatane... Zależy mi na tych buciorach bo wyjątkowo dobrze leżą, a strasznie ciężko mi znaleźć idealne. Ale jeśli ta skóra jest złej jakości to wolę to wiedzieć teraz i oddać te buty niż mieć później poczucie wyrzuconej w błoto kasy. Ps. Sprawdziłam w sklepie i inne pary z tego modelu też tak brudzą. Panie sprzedawczynie powiedziały, że mogę spróbować sobie te buty zapastować ich pastą i to może pomoże, a w razie co mam 14 dni na oddanie. Jak zapytałam czy jeśli to nie pomoże to czy przyjmą zwrot, usłyszałam, że tak, bo pasty na butach nie widać i nikt nie zauważy. Tak śmieszne jak i tragiczne... Ale zaczęłam się zastanawiać czy przy takim podejściu jakie wyznają to czy te buty na start w sklepie nie są smarowane jakimś syfem i stąd to brudzenie.
  13. Admin

    Witaj Ala,

    To Twoje pierwsze kroki na Forum o butach i skórach. Dokładamy wszelkich starań, by każdy nowy użytkownik czuł się tu jak u siebie. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania lub problemy nie wahaj się pytać na forum lub bezpośrednio u administratorów.

    Dołączyłeś do nas 25.02.2018.

     

    1. Koniecznie zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM WBUTACH i POLITYKĄ PRYWATNOŚCI
    2. Warto również przejrzeć FAQ wButach
    3. Teraz już spokojnie możesz się przywitać i bawić się dobrze 

     

    Rozgość się i czuj się pełnoprawnym członkiem naszej społeczności.

    Z obuwniczym pozdrowieniem
    Administracja Forum wbutach.pl

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.