Jump to content

marakesch

Forumowicz
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

marakesch last won the day on October 2 2012

marakesch had the most liked content!

Community Reputation

2 Neutralny

About marakesch

  • Rank
    Użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. W całym tym temacie zainteresował mnie akapit mówiący, że pończochy podtrzymywane są przez pasy i podwiązki (są też samonośne, ale ja nie o tym). Mnie zastanowiło, czy gdziekolwiek w Polsce produkowane są podwiązki do męskich skarpet, jakie niegdyś mogliśmy oglądac na starych zdjęciach. No i czy ktokolwiek nosi jeszcze takie skarpety (podkolanówki) męskie na podwiązkach?
  2. Na tych pierwszych z lat 30-tych widać konkretne szycie, a nie jak obecnie, jakimiś niteczkami. Ciekawe, czy to obuwie było wtedy modne, topowe, dla bogatszej częsci społeczeństwa, czy może raczej low endowe, jak byśmy dziś powiedzieli. Swoją drogą 1400 rok - drewniane buty na koturnach. A one ciągle są spotykane, po kilkuset latach drewniaki na obcasach nie odszły do lamusa:-)
  3. E-sportowe.pl ale wiesz, to równie dobrze mogło być jakieś uczulenie, niekoniecznie związane z ceną samego buta. Mnie po prostu szokuje bardziej mechanizm ekonomiczny. Ktoś dostarcza materiał do produkcji i chce zarobić, ktoś je produkuje i też chce zarobić, płyną do nas z Chin statkiem i armator też chce zarobić, buty trafiają do Wólki albo innej fajnej miejscówki - transport chce zarobić i hurtownik chce zarobić, wreszcie bierze je sprzedawca, który - też chce zarobić. Niech każdy narzuca tylko 10% marży, nie no to jest niemożliwe po prostu, a przecież nie dopłacają do interesu.
  4. Bartek ma już renomę na naszym rynku, ale widzę też buty Bartuś i zastanawiam się, czy to jakaś odnoga Bartka, klon, rywal czy pirat? Jeśli żadne to jak jest z jakością? Wzory nie są takie złe na pierwszy rzut oka, no ale to w końcu dzieciom ma się podobać, nie mi. Bury Mrugała i Gaspar też rzuciły mi sie w oczy, więc chyba nie tylko Aurelki i Bartki znaleźć można na naszym rynku.
  5. Ja mam słabość do brytyjskich firm z historią typu Fred Perry czy Ben Sherman. Właśnie się czaje na taki boxik, cena jak na tę markę niewielka, a fajne wzornictwo, które u nas trudno spotkać.
  6. Spróbuj pobiegac maraton w zwykłych butach, może dobiegniesz do 10 kilometra. Mam znajomych, którzy biorą udział w tej akcji "Polska biega", który organizuje Wyborcza, Mówili mi, że przed najważniejszym startem jechali gdzieś do Wawy do sklepu, gdzie robili im buty na zamówienie, indywidualnie dostosowywane do kształtu stopy i stopnia nacisku na poszczegolne części stopy (tak wyliczano stopień amortyzacji obuwia) Nie znam się na tym dokładnie, ale twierdzą, że bieganie w takich butach i w zwykłym obuwiu, to jak jazda mercedesem w porównaniu do rajdu "maluchem".
  7. Zobacz na przykład na jeden z modeli ecco dla dzieci. np. girls imagine, cena w okolicach 260 złotych. Prędzej wyrośnie, niż zniszczy. Chciałem wkleić foto, ale zamiast skopiować, to mi sie powiększa, więc musisz znaleźć sobie sam. Modne dziewczęce buty z pełnoziarnistej skóry Oddychająca skórzana wyściółka pomaga utrzymać stopy chłodne i komfortowe przez cały dzień. Wyjmowana skórzana wkładka wyposażona w ECCO Comfort Fibre System dla optymalnej higieny i komfortu Trwała i elastyczna podeszwa zapewnia długotrwałość
  8. Wszystko jest kwestią gustu, ja na przykład nie uważam, żeby te czarne były brzydkie, nawet wprost przeciwnie. Oczywiście one natychmiast brzydną, gdy zobaczy się cenę. To nie te modele są żartem firmy, to cena jest "żartobliwa".
  9. Odwiedziłem dziś moją babcie i skoczyłem na targowisko, żeby zrobić jej ulubione zakupy. Przy okazji przyjrzałem się, co na stanie mają sprzedawcy obuwia. Wśród nich byli Wietnamczycy (chyba, bo prawdę mówiąc mogli to być też Chińczycy albo coś w tym stylu). Moją uwagę zwróciły damskie półbuty, czarne, brąz i popel, które kosztowały 8 złotych. Było tego całe mnóstwo. Oczywiście trudno mówić o czymś takim jak "design" czy jakość, ale za 8 złotych nie można spodziewać się właściwie niczego. Tymczasem te buty są, jakoś się prezentują i nawet jak mają posłużyć miesiąc to tym, którzy w nich chodzą to się opłaca. Ale pytam sie jak to możliwe, że buty kosztują 8 złotych. Coś wziął producent, pośrednicy, marże ma sprzedawca. Ile więc musiało kosztować ich wytworzenie, skoro opłaca się je sprzedawać poniżej 2e za parę? Któs mi to wytłumaczy?
  10. To chyba zależy od wieku i pory roku. Im panie starsze i zimniej za oknem, a więc i w domu, tym kapcie bardzie zasłonięte, cieplejsze, Inna sprawa, że klapki są najbardziej uniwersalne. Od biedy można w nich chodzić w domu, wziąć na basen albo siłownię, a latem skoczyć do warzywniaka pod blokiem i wstydu też nie ma. W filcowanych kapciach by to nie przeszło:-)
  11. W dobrych hotelach takie maszynki to norma, w ich własnym interesie bo jak wchodzisz zimą z buciorami na kafle i parkiety, to wiadomo, jak jest. Ale te maszyny nie wyczyszcza dobrze butów, one jedynie zrzucą z zewnątrz błocko. Najgorsze jest wtedy, gdy maszyna była już przez kogoś używana i miał czarna pastę, a ty lecisz po nim z czyszczeniem brązowych butów. Można się po prostu wściec. Dlatego ja dla bezpieczeństwa i spokoju omijam maszynki z daleka, jak jestem na wyjeździe to dobrze wyczyszczę przed wejściem, a jak wyschną doczyszczę w pokoju hotelowym. Moim zdaniem maszyny - przerost formy nad treścią.
  12. Zeszłej jesieni/zimy dobijały mnie buty, które wyglądały trochę jak trepy Eskimosów, nawet nie wiem jak się nazywały, nosiły je głównie młode dziewczyny. Wyglądały jakby na futrzane z jakąś płaską podeszwą i kożuszkiem. Taki koszmarek, bo one cały czas tymi butami szurały. Niestety, teraz widzę, że te buty z nów wracają, chyba że po prostu są wyciągnięte z szafy po zeszłym roku. No i widzę też u dziewczyn te żółto-miodowe potworki na grubej gumie, coś jak faceci, tylko lepsze. Nie wiem co ludzie widzą w żółtych butach, ale widocznie coś widzą, skoro noszą.
  13. Kluby to zapewniają cokolwiek na poziomie profi i półprofi. A jak myślisz, jakieś juniorki dziewczyny mogą na to liczyć? Rodzice nie dość, że buty kupują, ciuchy, to jeszcze na odnowę biologiczną się składają, masaże i odżywki, O jakimś transporcie na mecze nawet nie wspomnę. Dobrze, że to liga juniorek, to jeżdżą tylko po województwie. Więc gdzie tu opcja na kupowanie 50 par butów dla dziewczyn, stary zejdź na ziemię
  14. Naprawdę, to nie był żart. Wyższa Szkoła Gospodarki postanowiła podkreślić nowe walory ulicy po remoncie. Teraz można swobodnie poruszać się tam w wysokich butach. W piątek 21 września od 14:00 kobiety mogą testować nową powierzchnię w ramach akcji Długa Szpilka. Każda zadowolona z przejścia po Długiej pani będzie mogła podpisać Certyfikat Użyteczności dla ul. Długiej. Treść certyfikatu brzmi tak: Wszystkie zgodnie oświadczamy: przeciwwskazań nie stwierdzamy. Od wiosny do srogiej zimy Długą w szpilkach przemierzymy. http://www.mmbydgoszcz.pl/426117/2012/9/20/przyjdz-w-szpilkach-na-ul-dluga?category=biznes
  15. A mnie nie, bo na tych słit fociach są podkolanówki, ładne, kolorowe, zgrabne. Ja miałem na myśli te tradycyjne antygwałty, najczęściej czarne lub cieliste zrobione z materiału rajstopowego z taką paskudną gumką (jak sądzę, gumka jest po to, by żylaki, które i tak widać na nodze, po ściśnięciu były widoczne jeszcze bardziej). To jest porażka i każdy, kto mówi że nie, zaprzecza obiektywnej prawdzie oraz dobrym obyczajom na ulicy!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.