Szewc InowrocLaw

Forumowicz
  • Zawartość

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Szewc InowrocLaw w Rankingu w dniu 15 Wrzesień

Szewc InowrocLaw posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

13 Dobry

O Szewc InowrocLaw

  • Tytuł
    Użytkownik
  • Urodziny 19.02.1981

Kontakt

  • Strona WWW
    http://szewcinowroclaw.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Inowrocław

Ostatnie wizyty

1428 wyświetleń profilu
  1. Witaj. Klej polichloroprenowy powinien dać rade, oczywiście po skutecznym zdrasaniu podeszwy. Proponuje użyć papieru ściernego o grubszych ziarnach, podeszwa wtedy nie będzie się w dużym stopniu nagrzewać i w efekcie topić jak opisałeś. Pozdrawiam.
  2. Fleki dotniesz nożem szewskim https://www.hurtszewski.com/szewskie-oseki-noyczki-c-92.html Później trzeba tylko oszlifować, jeśli dobrze naostrzysz nóż i trochę podgrzejesz gumę, to z pewnością będzię OK.
  3. Dość prosta naprawa, wystarczy przeciąć dwa szwy i zastąpić stary element nowym. Później wkleić i przeszyć pasek i gotowe. Jeśli szewc dysponuje odpowiednim zamiennikiem, można taką usługę wykonać "na poczekaniu", czasem potrzebny jest dodatkowy uśmiech.
  4. Tak na marginesie, to rośnie już trzecie pokolenie.... Dziadek na pewno byłby cholernie dumny, ja swoje pierwsze szpilki naprawiałem w wieku 14 lat, a mój syn ma lat 9 latek i puka!
  5. Dodam swoje 3 grosze... Zgadzam się ogólnie z tym co tu przeczytałem, i sam wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego koledzy po fachu nie chcą takich "niewidocznych" łatek robić. Pamiętam gdy uczyłem się fachu u Swojego Ojca, I w godzinę zrobiłem kilka par fleków, a Mój Mistrz w tym czasie zrobił jedną łatkę. Myślałem wtedy że lepiej nie bawić się w takie naprawy, że opłaca się w tym czasie zrobić więcej. Ojciec powiedział kiedyś, że szacunku i wdzięczności nie kupisz za żadne pieniądze, a robiąc łatkę Starszej pani, która przyniosła swoje już wysłużone buty, zyskasz jej wdzięczność i będzie polecać znajomym ten zakład. Potwierdziło się to po latach, przychodzą do mnie klienci którzy chodzili do Mojego Ojca gdy mnie nie było jeszcze na świecie i chodzą cały czas, mimo tego że Ojca już nie ma z nami. Fotki z ostatniej naprawy
  6. Witaj. Wydaje się że wszystko jest w porządku," twarde" ze znaczkiem to podpodeszwa, która zazwyczaj jest dużo grubsza niż cholewka czy podszewka. Powinna być to skóra elastyczna i porowata. Elatyczność ułatwia stopie wykonywanie ruchów, porowatość ułatwia przepuszczanie powietrza, wsiąkanie potu oraz szybkie wysychanie skóry. Na podpodeszwy wykorzystywało się skóry z boków bydlęcych oraz karku. Grubszy jest w zasadzie tylko "krupon" wykorzystywany głównie na podeszwy i jest bardziej zwarty. Jeśli chodzi o następne pytanie, to są tu wklejone pół wkładki (stąd ślady kleju), pewnie jest pod nią jakaś pianka lub inny materiał(stąd widoczne szwy). Jest to dość popularny zabieg, zwłaszcza w droższych butach. Raczej nie chodzi o oszczędność na materiale, lecz o wyeksponowanie ładnych , skórzanych podpodeszew z odpowiednim znaczkiem ;) . Oczywiście to tylko moja teza, choć wielu z nas pewnie kupiło coś "oczami". Ja chodzę w podobnych, nie wklejałem nic do środka...z czasem zmieni się kolor i pojawią się ślady po palcach...w zakupie wkładek nie pomogę, bo nie kupuje takowych. Proponuje pochodzić w bucikach i zobaczyć jak jest. Zawsze można coś kupić a lepiej zanieść do Fachowca! Pozdrawiam.
  7. Nikator, teraz dopiero do mnie dotarło, z "Poradnika dla Młodego"... Widzę, że podejmujesz się odbudowy nowych spodów, plus dla Ciebie. Trochę tylko mnie martwi dobór kolorów, zarówno "fala" na zelówce jak i poliguma z której wykonałeś fleki, występują w kolorze karmelowym. Myślę że bardziej pasowałoby to do koloru spodu, który dorobiłeś. Naprawa nawet jeśli ma być tania, może również a nawet powinna być estetyczna. Cena "fali" beżowej jest taka sama jak karmelowej. Druga sprawa, to ilość pracy jaką włożyłeś w tą "Tanią naprawę". Dorobiłeś otok, spód, zelówki i fleki. Było więcej stania przy maszynie i szlifowania, wyszło więcej kleju. Wydaje mi się, że taniej wyszłoby dokleić gotowe spody. W każdej hurtowni znajdziesz gotowe wyroby, są tańsze i droższe, w ten sposób zaoszczędzisz trochę cennego czasu. Pozdrawiam.
  8. Witam, wydaje mi się że to ten sam model, a spody na pewno te same.
  9. Myślę że klienci też byli. Odbudowa takich spodów nie należy do prostych, jak i tanich napraw. Optymizmem więc napawa fakt, że wciąż znajdują się klienci, którzy mimo wszystko, naprawiają swoje buty.My staramy się udowodnić ,że posiadamy możliwości i zdolności, żeby usługę taką wykonać. Szczerze mówiąc, nikt nie chciał się podjąć tej naprawy w naszym mieście, więc tym bardziej staraliśmy się, uczynić zadość Naszym Klientom.
  10. Ostatnio trafiły do mnie dwie pary takich samych butów. Problem ze spodami. Temat ten już pojawiał się na forum, ale przy okazji postanowiłem odgrzać "starego kotleta". Chodziło oczywiście o dorobienie nowych spodów, bo inna opcja raczej nie wchodziła w grę.Spody są takie same, natomiast otok oraz sposób formowania spodu, różnią się od siebie. Nadmienię tylko, że każdą parę przyniósł inny klient, z innymi oczekiwaniami.Robota brudna i żmudna (zwłaszcza przy usuwaniu pozostałości starego spodu, kto robił ten pewnie wie) została wykonana, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Efekty oceńcie sami.Przepraszam za jakość zdjęć pierwszej pary.
  11. Nie było tak źle, często podejmujemy się podobnych napraw. Ten pies nie zasmakował w kozaczkach i nie zjadł całych na szczęście .
  12. Oj tam, oj tam. Nie za dużo tej samokrytyki! Efekty Twoich prac bardzo są bardzo dobre, podobają się, nie tylko mnie jak widać...więc w razie "W" liczę na pomoc.
  13. Super produkcje! W moim mieście niestety cierpimy na deficyt kaletników, cholewkarzy również. Jest jeden pan Kaletnik, który niestety "nie daje rady", odsyłą klientów, mówi że nie ma odpowiedniej maszyny itd. Dzięki temu część naszych klientek pyta czy jesteśmy w stanie naprawić to i owo. Głównie wszywamy zamki do torebek, skracamy lub szyjemy nowe paski itp. Zdjęć żadnych niestety nie posiadam, może i lepiej, bo przy Twoich produkcjach chyba nie odważyłbym się ich zaprezentować. Teraz wiem gdzie szukać pomocy, jeśli trafi nam się jakaś grubsza robota. Naprawdę super robota.