Skocz do zawartości

matze

Forumowicz
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana matze w dniu 7 Maj

Użytkownicy przyznają matze punkty reputacji!

Reputacja

7 Neutralny

O matze

  • Tytuł
    Użytkownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Dobra, daję ostatniego updata. Corcorany poszły ekspresem do sprzedawcy bo w lewym pękła skóra tuż nad napiętkiem. Poszło ok. 1cm w górę i tyle samo w prawo. Skóra walnęła dokładnie pod szwem, boki wyglądały jak brzegi znaczka pocztowego.Zaprawa wg. Axe przyniosła efekty, woda spływała jak nic ale na szwach przyszwy wchodziła jak nic do środka. Dochodzą jeszcze inne machloje: tu i ówdzie luźne szwy, drapiące skórę przelotki i podeszwa, która dawno by już odpadła gdyby nie była szyta i zbita na gwoździe. Takie butki otrzymujemy z karteczką kontrolera jakości (u mnie był to jakiś Delores), który życzy nam dużo radochy ze sprawdzonego przez niego buta. Sprzedawca otrzymuje od nas w zamian 239.90 ojro. Po ok. 6-ciu miesiącach but szlag trafia w sposób opisany powyżej. Sprzedawca (online shop) jakiś kwartał temu wycofał markę Corcoran z oferty. To daje do myślenia. Legendarna marka proudly made in usa to po porostu kupa marketingowych farmazonów robiąca rozgłos gównianym butom, bo ta skóra była chyba epoksydem albo krochmalem garbowana. Fatalny wygląd fałd, na dotyk jak papier i nawet olejek z zestawu Axe nic tu nie zmienił a wsiąkał baaaardzo dłuuuuuugo. Fakt, że skóra w miejscu pęknięcia mocno pracuje nic tu nie zmieni, bo moje stare glany też tam mocno pracują i mają się super. Mój facyt jest taki, że amerykan robi (już od dłuższego czasu) szajs i to już była moja ostatnia przygoda z klamotami proudly made in usa. Chciałem sobie red wingi sparwić i dobrze, że tego nie zrobiłem.
  2. Zdjęcie pokazuje widok od pięty do czubka? Ta "tektura" to zamierzona sprawa. Pod palcami stopa poci się najmocniej i dlatego tam ma dobrze wsiąkać. Poza tym idę za przedmówcą, tam coś jest w środku. Oprócz pianki może to też być pasta z korka. Bardzo ładnie dopasowuje się do profilu podeszwy stopy i odprowadza wilgoć, a tej Ci nie zabraknie. Pochodź w tych butach ze trzy tygodnie i napisz co i jak. Ja typuję, że będziesz zadowolony.
  3. Ten Tarrago wchodzi w skład tego zestawu. On nie uczyni cudu ale jajokś tam poprawi. Do tego najpierw olejkiem popryskać i dać mu wsiąknąć (max 24h). Co do "słabo znałem się na temacie butów skórzanych": Przy zakupie raczej nie masz szansy rozpoznania tego niechlujstwa. But świeżo zrobiony, wszystko jeszcze sztywne, napięte, macasz i jakoś oba takie same. Dopiero przy chodzeniu się to uwidacznia. A inwestować moim zdaniem warto. Taka zaprawa w/g AXE trzyma min. 4 miesiące, nawet 6 i niby wysoka cena ma się już inaczej. Robisz na wiosnę i na zimę i jest spoko. Noś te buty i już. Nie rozlecą się i nie rozszerzą. Jest pewien optyczny mankament, ja tego na śmierć nie znoszę ale ja to ja. Pamiętam jeszcze, że reklamowłem z tego właśnie powodu Haix Tibet i mi uznali ale to już bardzo stara baśń.
  4. @mi42 ten lewy (znaczy prawy) jest na 100% wykonany z kawałka gorszej jakości, prawdopodobnie takiego idącego pod brzuch albo gardziel. Widać to po fałdach. Znam ten fenomen z wielu butów, ostatnio z moich Corcoranów 1500. Ten "gorszy" ma skórę z tendencją do "sfalczania" i rozciągania się ale olej i dobry tłuszcz dużo tutaj pomagają. Piszę z własnego, przed paroma dniami uzyskanego doświadczenia. Zastosowałem zestaw by AXE i cóż... Cudów nie ma, olśniony też nie jestem ale, qrde, jest na prawdę lepiej. Z połyskiem będą u Ciebie problemy, bo to taka marna skórka jest ale jak pisze nie_problem - połysk to nie konieczność tylko zbędny luksus a do tego taktycznie do kitu bo but światło odbija i może Cię zdradzić Od siebie dodam tyle, że takie buty bym reklamował i byłbym nawet gotowy iść przed sądy. One chyba nie były tanie i według mnie jest to poprostu olewarstwo od strony producenta. Mi to raz tłumaczył pewien pracownik Haixa. Powiedział ile kosztuje metr kwadratowy takiej skóry no i on poprostu nie może kroić wyłącznie z pleców, czyli zejście na brzuch i gardziel to ekonomiczna konieczność. Ja to postrzegam inaczej ale mnijsza o to...
  5. O lączeniach nie ma co gadać, są do zadku, tu i ówdzie luźne, kiepsko wykończone i unoszące się szwy czyli us-made. Przy skórze problem był taki, że prysnąłem na próbę w miejscu nie "przewałkowanym" przez chodzenie a te W1500 to jakimś lakierem są pryśnięte, co po angolsku się spit shining leather zwie. Ten spit shine się fajnie zadrapuje. I teraz tak: na fałdach olej wsiąka dosyć szybko, po lakierku raczej spływa. Od wczoraj stoją w ciepłocie, popryskane olejem, fałdy suche a tam gdzie glanc nieruszony to olej sobie stoi. Na pewno trochę wciągnęło ale po pierwszym teście buty stały trzy dni w ciepłym pokoju a olej stał na butach. Trochę dziwi mnie język. To jest taka matowa licówka, max 1,5 mm grubości, bardzo miękka. Tam też jakby nic nie włazi a w hydrfobowe Haixy z licówki wsiąkło przez noc. Jutro te Corcorany potrzebuję więc dziś ścieram nadmiar oleju i daję cieniutką warstwę tłuszczu. Na razie mamy mrozy i jest sucho ale do wody można na chwilkę wdepnąć. Nie oczekuję efektu gumiaka ale jak nie wystarczy na papierosa to znaczy, że ten but to szmelc. No cóż, skoro armia hamerykańska na takich butach wojenki toczy to nie dziwota, że jeszcze żadnej wojenki nie wygrali Ale z drugiej strony w/g statystyki wojak na wojnie nie żyje długo (np. Normandia) i z buta robi się legenda
  6. Mam problem... Zakupiłem zestaw by AXE, umyłem starannie mydłem Avel, w sumie trzy razy, po wyschnięciu uszczelniłem szwy i pojechałem olejem z rozpylacza. Lundhags-y chlały olej jak dzikie a Corcorany W1500 nie wchłaniają go za cholerę. Wczoraj umyłem i prysnąłem tak na próbę, dziś jeszcze widać olej, nie wsiąkło nic. Obecnie sprawa ma się tak, że Corcorany namakają z prędkością dźwięku, czyli zaprawa jak najbardziej wskazana ale co mi po tym skoro nic w nie nie włazi... Jak temu zaradzić?
  7. matze

    Cos na marznace stopy

    Stare, ruskie walenki...? Na -40 zdają egzamin
  8. matze

    Spocone stopy a sandały w upalne dni

    EVA to (bardzo) dobry material. Mam buty terkkingowe na skrajnie ciezki teren i tez zawieraja ta pianke. Jej zywotnosc jest, w porównaniu do PU, na prawde imponujaca, swoje wlasciwosci zachowuje praktycznie na stale. Wiem co pisze, bo wiem gdzie laze
  9. matze

    schodzenie farby z HanWagów

    To jeszcze powiedz dziewczynie, ze moje buty kosztowaly 420 ojro i sobie bledna przy myciu mydlem oraz dodaj definitwynie, ze nie ma sie czym martwic
  10. matze

    schodzenie farby z HanWagów

    Mialem podobnie w Lundhags Syncro. W niektórych miejscach czarna skóra (nubuk) troche wybledla, bylo widac biale. Kawalki z licówki nie gubily farby. Nie stanowi to problemu, bo po natlusczeniu wszystko jest po staremu a w nienatluszczonych w teren sie nie ruszam Czy te buty dziewczyny to tez nubuk? Nubuki lubieja mianowicie tak miewac... Jest tu na forum gdzies o nubukach. Warto poczytac.
  11. matze

    Czym to zmiekczyc???

    Nie... Gmeralem w sieci i na jakims tam skórzanym forum pewien Austriak tak to wlasnie wyjasnial, post z roku 2008. Telefon do wujka (technolog (czy tez technik?) obuwniczy w stanie spoczynku), pare minut gadki i sprawa jasna sie zrobila. Napisalem, troche po mojemu, bo ten Austriak to tak strasznie dretwo pisal no i wyszlo co wyszlo Btw, z ciekawosci polzylem tez kropelke nafty ale nawet takie przenikliwe cos wsiakac nie chcialo. Na majla Pani Agnieszki odpisalem, podziekowalem no i teraz chyba juz na prawde czas sprawe pogrzebac.
  12. matze

    Czym to zmiekczyc???

    Dowiedzialem sie wczoraj (jak dla mnie ciekawej) rzeczy na temat takiego kompletnego wysychania skór powodujacego ich stwardnienie, kruchosc i lamliwosc na zgieciach, czyli to, na co cierpia moje radzieckie cuda Zaczniemy (tak jak wypada) na poczatku. Mamy taki scenariusz: Szewc otrzymuje nowy arkusz skóry na buty dla klienta. Po jakims przyzwoitym czasie klient odbiera buty z tej wlasnie skóry przesuwajac w zamian banknoty o pasujacym nominale w strone szewca. Obie strony sa zadowolone. Skóra wierzchowa na tych butach zawiera ok. 14% wody, czyli wszystko jest dobrze, ba, jest jak naljepiej. Klient jest jednak troche nie teges i przemoczyl buty na wylot. W celu przyspieszenia procesu schniecia klient (dalej nie teges) stawia buty na kaloryferze. Co sie dzieje? Skóra wysycha nadmiernie, zawartosc wody spada do ok. 6-7%. Te 6-7% sa de facto chemicznie zwiazane w skórze i na prawde nie jest latwo sie ich pozbyc. Skóra jest teraz w prawdzie jakby za sucha, ale dobra skóra jest w stanie regulowac zawartosc swojej wilgoci i poprostu wchlonie sobie z powietrza (albo ze stopy ) te brakujace 7-8% (na poczatku bylo ok. 14%). Jeszcze nic zlego sie nie stalo. Jezeli jednak buty zostana calkiem pozbawione troski i pielegnacji i beda przez dlugi okres wystawiane na dzialanie promieni UV, suche otoczenie, cieplo to moze wówczas dojsc do utraty tych trundych do wygonienia, chemicznie zwiazanych ze skóra 6-7% wody. Nastepstwem tej utray jest takie jakby sklejenie, splatanie sie wlókien kolagenu, co ostatecznie prowadzi do sztywnosci, kruchosci i do pekania. Do tego struktura skóry sie zdecydowanie "zageszcza", skóra wchlania na prawde baaardzo opornie. O ile wyrównanie poziomu wilgoci od 6-7% do tych normalnych 14-tu % nie stanowi zadnego problemu dla skór, to wprowadzenie tych chemicznie zwiazanych 6-7% po ich utracie jest do dzis niemozliwe. Istnieja metody mogace pomóc, ale trzeba tu czasu i cierpliwosci, a sukces stoi pod znakiem zapytania. Spróbowac moze i warto ale lepiej nigdy nie doprowadzic do stanu, w którym takie postepowanie staje sie konieczne, bo poprostu nie damy juz rady stworzyc tego oryginalnego stanu z tymi 6-7% wody...
  13. matze

    Czym to zmiekczyc???

    No i teraz sam zobacz... Skóra czysta i sucha. Nasaczam wacik do uszu olejem silikonowym i klade na skórze 7 takich malych plamek. Wszystkie stoja jak kaluza na asfalcie. Klade taka sama plamke na brzegu spodu i olej wsiaka w oczach pozostawiajac po sobie troszke ciemniejsze suche miejsce. Dobra... Biore aceton na szmatke i pocieram w jednym miejscu. Aceton, wiadomo, to zabójca skóry. Widac jedynie takie lekko matowe kóleczko, farby nie ruszyl. Klade na to kóleczko nastepna plamke oleju silikonowego i znowu nic nie wsiaka. Wnioski to ja z tego teraz takie wyciagam, ze to poprostu sowiecki szmelc i pomimo, ze bylo fajnie, bedzie trzeba sie rozstac, bo nie oplaca sie lakierowac przerdzewialego na wylot auta. Popatrze za innymi butami w tym stylu, spokojnie, bez pospiechu. Moze cos sie znajdzie. Zostalo podziekowac za porady i za namiar na sklep a temacik niech sobie zostanie dla przyszlych pokolen
  14. matze

    Czym to zmiekczyc???

    Wiesz, decyduje sie na ekonomiczne, bo na prawde nie wiem w co inwestuje. Zakup wiekszej ilosci srodków do wiekszej ilosci butów jakos mi nie pasi, bo na te buty, które mam i nosze mam juz sprawdzone metody a co do reszty mojej rodziny... Dajmy sobie tutaj spokój "Blaszany" but jest juz czysty, w sumie ze dwie godziny pod mydlem, godzinke pod mydlem i szczotka. Troche czarnej farby poschodzilo, skóra jest teraz matowa i czysta ale wilgoc sie do wewnatrz nie dostala. Czyli chyba sam widzisz, ze zbyt wiele w ta skure wsiaknac nie moglo, obojetnie ile bylo nakladane. Dlatego mam tutaj powazne watpliwosci co do stsowania drogich srodków, bo caly czas nie wiem, czy jakikolwiek srodek cos da. Tendecja jest do tego rozciagacza do skór i potem olej ale najpierw chce zobaczyc czy cos tam wsiaka. Na poczatek pare kropel oleju silikonowego w paru miejscach i jezeli wsiaknie tam gdzie przedtem nie wsiakal to mozna cos zaryzykowac. Kotów w worku nie kupuje, tyle ze tutaj kto w worku ma troche inny kontekst, znaczy nie odnosi sie do jakosci produktów tylko opisuje moje osobiste watpliwosci
  15. matze

    Czym to zmiekczyc???

    Wiesz, ja juz sie duzo naczytalem o jakosci sowieckich skór na soldackie batinki i sapozki. Czytywalo sie, ze jak tektura i ze do kitu i co to wogóle za jakosc skóry, twarde, kruche, nic nie warte... Z drugiej strony mam te kirzaczi, chyba ze 3,5 mm solidnego juchtu, wszystko jest ok, buty niezniszczalne, tylko jak zbyt dlugo sie o nie nie troszcze, to jeden mi troche jasniejszy sie robi od drugiego Wlasnie z powodu watpliwej jakosci skóry nie chce wykupic zaraz calego sklepu, a ta Pani, która podpisala sie "Agnieszka" chce mi jakos sporo rzeczy wcisnac Na razie bylo 45 minut szorowania mydlem (swoja droga B&E a nie B&B - mój blad) i na poczatku lecialy przerózne czarne zwaly az w koncu zaczela splywac czysta woda. Teraz mocno namydlony but postoji z godzinke i jeszcze raz poszoruje. Widze, ze bedzie dobrze. To mydlo dawalo do tej pory zawsze zadawalajace rezultaty.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.