Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/10/2012 in all areas

  1. 2 points
    Jan Kiliński (1760-1819) - z zawodu szewc, przywódca mieszczan w czasie Powstania Kościuszkowskiego. Jako jedyny przedstawiciel średniego mieszczaństwa powołany został przez króla do Zastępczej Rady Tymczasowej. W 1794 Tadeusz Kościuszko mianował go pułkownikiem. Po upadku powstania został aresztowany przez Prusaków i wydany Rosji, następnie uwięziony w Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu. Po zwolnieniu z więzienia zamieszkał w Wilnie, następnie w Warszawie. Napisał 2 tomy Pamiętników (1830, 1899). Jan Kiliński jest patronem wielu szkół w Polscehttp://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kili%C5%84ski Kiedyś na ulicy jego imienia miałem warsztat z którego wyrzucili mnie urzędnicy miejscy twierdząc ze bardziej mieszkancom jest potrzebna w tym miejscu knajpa do dziś mam niesmak do urzedników i polityków http://elka.pl/content/view/15312/1/
  2. 1 point
    Nie da się - wosk nie wniknie wgłąb - zastygnie po drodze . Terpentyna odparowuje - używana jest do produkcji past obuwniczych od wieków. W jakich skarpetach ? Nie tylko wg mnie ,ale to co napisałeś jest teorią jednie . Praktyka wykazuje coś zupełnie przeciwnego do tego co piszesz. Jeśli masz układy z pogodynką to fajnie Są dwie drogi : Nosić sandały i w plecaku kalosze . Liczyć na to że deszcz nie spadnie - spore prawdopodobieństwo jeśli siedzimy na plaży w Abu Dabi Totalna teoria i herezja niestety - doświadczenie i praktyka ludzi którzy noszą obuwie w warunkach wręcz extremalnych mówią inaczej . Może błoto jest fajne na pryszcze ? Nie wiem nie sprawdzałem - ale na buty nie pomaga impregnująco - chyba że to błoto z Karlina Co do wosku to proponuję sprawdzić co w trawie piszczy - taki wynalazek jak nikwax wręcz niszczy obuwie i kropka . O oddychalności już napisałem nawet osobny temat - warto chyba poczytać . Proponuję w świeżo wypastowanych butach przejść do kilometra po mokrej trawie Odpowiedź ujawni się sama . Wow - prawdziwy wosk pszczeli . Zawiera go każda szanująca się pasta - zresztą łatwość kompozycji powoduje stosowanie owego wosku - mieszanina terpentyny ,wosku w ponad 80% ,barwników ,tłuszczy organicznych - teraz nie wyjaśniono jedynie jakich tłuszczów - czasami jest to tajemnica handlowa producenta ale w większości przypadków są to tanie tłuszcze niestety i te wcale nie pielęgnują niestety a czasami dzieje się odwrotnie ze względu na ich ułomne włąściwości względem skóry wygarbowanej - tak tak ...potrafią gnić ,a nawet twardnieć z czasem . Waść jakby mówisz cały czas o pastowaniu wg mnie jedynie . Niniejszym zapraszamy szczerze do poczytania wielu tematów już rozwiniętych na forum Pozdrawiam serdecznie.
  3. 1 point
    to kup mandary z licówki albo takie http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-33630-Trapery-MERRELL-Chameleon-4-Mid-Waterproof-J15033-Black.html http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-45750-Trapery-ECCO-Montagna-81026411001.html a moze coś z polskiego hanzela?? do 350 jest naprawdę spory wybór
  4. 1 point
    kilka zdjęć po umyciu rozprutych ładownic nie mam zbytnio czasu by coś z tego wykonać ale postaram się do końca roku coś ciekawego zmajstrować
  5. 1 point
    A pamiętacie buty na przydział albo na kartki? Kiedyś pokazywali w telewizji starą PKF, gdzie robiący za lektora Andrzej Łapicki dumnie oznajmiał: W fabryce [...] ruszyła produkcja obuwia! Zniecierpliwieni rodacy czekają na przydziały. Buty męskie wyrabia się w dwóch fasonach, damskie - nawet w trzech... Na początku lat 60. były modne "słoniny", dziewczyny masowo nosiły balerinki przerabiane z tenisówek i farbowane na czarno zwykłym tuszem. A jak któraś miała skórzane z paseczkiem (naturalnie przywiezione w ramach prywatnego importu), to już był szczyt szpanu.
  6. 1 point
    Coś XVII-wiecznego. Henryk Sienkiewicz tak opisuje buty, jakie miała na sobie Basia Wołodyjowska podczas wyprawy zimowej do Raszkowa: "buty do kolan, miękkie, podszyte wyporkami" i dalej "buciki z cienkiego safianu podszytego futrem, bez osobnych podeszew, wyborne do sani lub konnej jazdy, nie chroniły dostatecznie jej stóp przed uderzeniami o kamienie i odziomki, a przy tym zmoczone wielokrotnie [...] i utrzymywane w stanie wilgoci [...] prędko mogły się zedrzeć w lesie."
  7. 1 point
    Bardzo fajnie. Dziś często producent zrzuca wszelkie formalności na sprzedawcę, sprzedawcę szlag trafia, że musi pośredniczyć w całym procesie i ponosić koszty, bo klient wysyła do niego, on do producenta, a później spowrotem. Koszty ponosi klient, sprzedawca, producent - a często sprawa i tak nie zostaje załatwiana po myśli klienta i jest trójstronny nerw i niezadowolenie. Czasem producenci w ogóle odcinają się od reklamacji i sklepy skazywane są na załatwianie wszystkiego we własnym zakresie ... oj zbudowany jestem podejściem do sprawy Norda Naprawdę super.
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.